Od zaledwie kilku dni Schronisko dla Małych Zwierząt w Jeleniej Górze dysponuje systemem monitoringu. Jedna z kamer już w pierwszym dniu funkcjonowania systemu zarejestrowała pojazd, którego kierowca podrzucił na teren schroniska zwłoki psa.
Porzucił zwłoki psa - materiał video.
Od zaledwie kilku dni Schronisko dla Małych Zwierząt w Jeleniej Górze dysponuje systemem monitoringu. Jedna z kamer już w pierwszym dniu funkcjonowania systemu zarejestrowała pojazd, którego kierowca podrzucił na teren schroniska zwłoki martwego psa.
Jak się okazuje zarejestrowana przez kamery sytuacja nie jest przypadkiem odosobnionym. W taki sam lub podobny sposób do schroniska trafia kilka martwych zwierząt miesięcznie. Ich właściciele chcą w ten sposób uniknąć opłaty związanej z utylizacją.
Ciało martwego zwierzęcia należy poddać utylizacji lub pogrzebać na specjalnie przeznaczonym do tego cmentarzysku. Za samowolne pochowanie pupila w miejscu do tego nieprzeznaczonym grozi mandat w wysokości nawet tysiąca złotych. W przypadku napotkania martwego zwierzęcia lub jego potrącenia należy powiadomić policję lub straż miejską.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Panie Adrianie jak policje mialem sytuacje z zabita sarna a policja i reszta tylko rozkladala rece
Wielkie mi halo o 7:00 podjechał, żadnego nieroba jeszcze w pracy nie było to co miał wozić go po mieście przez cały dzień. Jak by chciał porzucić to wrzucił by go do kubła na śmieci, albo gdzieś do rzeki.
Tak sie sklada ze znam tego Pana. Jest to pracownik Pana Ligęzy z Jeleniej Góry - czlowieka ktory przedstawia sie jako dobroduszny dzialacz Rotary Clubu... I to co zrobil ten Pan bylo raczej poleceniem sluzbowym. Żenujące.
mogą - zombie
Zwyrodnialec ! Do wora z nim !
a mogą być zwłoki psa żywego?
Panie Adrianie jak policje mialem sytuacje z zabita sarna a policja i reszta tylko rozkladala rece
Wielkie mi halo o 7:00 podjechał, żadnego nieroba jeszcze w pracy nie było to co miał wozić go po mieście przez cały dzień. Jak by chciał porzucić to wrzucił by go do kubła na śmieci, albo gdzieś do rzeki.
Tak sie sklada ze znam tego Pana. Jest to pracownik Pana Ligęzy z Jeleniej Góry - czlowieka ktory przedstawia sie jako dobroduszny dzialacz Rotary Clubu... I to co zrobil ten Pan bylo raczej poleceniem sluzbowym. Żenujące.