Policjanci zatrzymali mężczyznę podejrzanego o uszkodzenie samochodu zaparkowanego na terenie jednej z jeleniogórskich stacji paliw. Mężczyzna przebił opony i porysował powłokę lakierniczą w aucie marki Ford. Wandal swoim zachowaniem spowodował straty w wysokości około 2 tysięcy złotych. Teraz za uszkodzenie mienia odpowie przed sądem, a grozić mu może nawet do 5 lat pozbawienia wolności.
Policjanci z Wydziału Kryminalnego z Komisariatu I Policji w Jeleniej Górze ustalili, a następnie zatrzymali 27-letniego mężczyznę podejrzanego o uszkodzenie mienia.
Jak ustalili funkcjonariusze, do zdarzenia doszło w sierpniu ubiegłego roku na jednej z jeleniogórskich stacji paliw. 27-latek uszkodził zaparkowany tam samochód. Wandal poprzebijał opony oraz porysował powłokę lakierniczą. Swoim zachowaniem spowodował straty w wysokości około 2 tysięcy złotych.
Powiadomieni o przestępstwie policjanci na podstawie zebranych informacji oraz po analizie z nagrań kamer monitoringu wytypowali i zatrzymali 27-latka jako podejrzewanego o jego popełnienie. Zatrzymany oświadczył, że tego czynu dopuścił się gdyż pokłócił się z partnerką, a następnie złość wyładował na przypadkowym samochodzie.
Jeleniogórzanin za popełnione przestępstwo odpowie przed sądem, a grozić mu może nawet do 5 lat pozbawienia wolności.
podinspektor Edyta Bagrowska
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Zwykły niedorozwój umysłowy, który zniszczył czyjś samochód, a nie potrafiąc, podać konkretnego powodu, dlaczego to zrobił, to wymyślił sobie na poczekaniu, że to przez kłótnię z partnerką. (Tylko ciekawe która by takiego imbecyla zechciała? Chyba tylko tak samo niedorozwinięta jak on)
Przeca ponoć "raz w roku można", jak kobiecie "fermentuje pod kopułą", no chyba że kobieta jest Słowiańskiej postury to się trochę bał, albo nie te "cojones" co trzeba. Druga sprawa, przebić opony (nie oponę) to już trzeba trochę włożyć siły i czasu stracić, wątpię żeby to był afekt.....
POkazał na co go stać. To takie tyPOwe u niektórych.
Zwykły niedorozwój umysłowy, który zniszczył czyjś samochód, a nie potrafiąc, podać konkretnego powodu, dlaczego to zrobił, to wymyślił sobie na poczekaniu, że to przez kłótnię z partnerką. (Tylko ciekawe która by takiego imbecyla zechciała? Chyba tylko tak samo niedorozwinięta jak on)
Przeca ponoć "raz w roku można", jak kobiecie "fermentuje pod kopułą", no chyba że kobieta jest Słowiańskiej postury to się trochę bał, albo nie te "cojones" co trzeba. Druga sprawa, przebić opony (nie oponę) to już trzeba trochę włożyć siły i czasu stracić, wątpię żeby to był afekt.....
POkazał na co go stać. To takie tyPOwe u niektórych.