Reklama

Pochowali ludzi na drodze?

25/01/2017 17:53

- 38 osób pochowano na drodze a wymurowano tam 50 grobów - tak twierdzi radny rady Miasta Bolesławiec, Dariusz Mucha. Dziś Rada Miasta rozpoczęła procedurę zmiany drogi w teren cmentarza a powinno to być zrobione, zanim zaczęto tam pochówki.

- Sprzedano ludziom miejsca, na których nie wolno było dokonywać pochówków - mówi Mucha. - Zwłoki złożono w miejscu, w którym nie można było położyć ciał. Miejski Zakład Gospodarki Komunalnej złamał prawo.

Radni, aby zalegalizować pochówki, postanowili zmienić plan zagospodarowania przestrzennego i z drogi uczynić cmentarz. Radny Mucha dwukrotnie zabierał głoś, chciał wyjaśnień i opinii niezależnych prawników. Przeszkadzał mu w tym przewodniczący Rady Miasta, Jarosław Kowalski przy wsparciu radnego Wojciecha Kasprzyka. Obaj są pracownikami MZGK, Kowalski pełni w tej miejskiej spółce funkcję dyrektora.

Reklama

- Zachowanie przewodniczącego i traktowanie radnego było skandaliczne, nie dopuszczał pana Muchy do głosu - mówi Kazimierz Marczewski, dziennikarz Bolec.Info obecny na sesji. - Poniżej krytyki było też zachowanie radnego Kasprzyka, który zarzucił radnemu Musze, że ten chce zostać prezydentem i chciał zamknięcia dyskusji o projekcie uchwały.

Uchwałę, której przyjęcia chciał udaremnić radny Mucha przegłosowano tylko przy tylko jego głosie przeciwnym. Wstrzymał się radny Łukasz Molak. Nieobecny na sesji był radny Eugeniusz Jabłoński. Radny Molak także próbował dopytywać o sprawę, pytał wiceprezydent Iwonę Mandżuk-Dudek czy urządzenie grobów na terenie drogi, która jak twierdziła zastępczyni prezydenta, istnieje "tylko na papierze" było zgodne z prawem?

Reklama

- Nie dostałem jednoznacznej odpowiedzi na moje pytanie - mówi radny Łukasz Molak. – Pochówki ludzi to bardzo wrażliwa kwestia. Tym bardziej, na drodze, która jak kilkukrotnie mogliśmy usłyszeć, istnieje „tylko na papierze”. Przypominam sobie, że przez lata osoby mające pochowanych swoich bliskich w tej części cmentarza korzystały z w/w drogi podjeżdżając pod samą bramę. 

- Na papierze jest to droga, w rzeczywistości jest to cmentarz - mówi dla Bolec.Info Agnieszka Gergont, rzecznik Urzędu Miasta. - Uchwała była tylko po to, żeby sprostować ewidentną pomyłkę planistyczną.

Reklama

Problem w tym, że ta droga nie była „tylko na papierze”. Wcześniej jeździły nią auta a dziś po prostu jest uważana za fragment cmentarza, bo pochowano na niej ludzi. Jednak, jak mówi Dariusz Mucha, zrobiono to nielegalnie.

 

Sprawa pochówków na drodze może zakończyć się nie tylko przed sądem. Nie wiadomo, czy rodziny pochowanych nie zechcą żądać odszkodowań od MZGK. Miejska spółka płaciła już odszkodowania za pochówki. Przed laty dostarczono na pogrzeb nie te zwłoki i rodzina zmarłej wywalczyła od spółki pieniądze.
Nasze próby skontaktowania się z prezesem MZGK, Władysławem Bakalarzem, okazały się bezskuteczne, nie odbierał telefonów od dziennikarzy Bolec.Info. Dołożymy starań, aby nasi czytelnicy poznali jego komentarz do tej sprawy.

Reklama

To kolejne kłopoty Miejskiego Zakładu Gospodarki Komunalnej będącego miejską spółką zarządzaną przez prezesa Władysława Bakalarza a zatrudniającego aż trzech radnych miejskich, Jarosława Kowalskiego, Wojciecha Kasprzyka i Dariusz Filistyńskiego. Niedawno prezydent miasta, Piotr Roman, stwierdził złamanie przez spółkę prawa poprzez utrzymywanie dzikiego składowiska odpadów za murem cmentarza.

źródło : bolec.info

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    oooo - niezalogowany 2017-01-26 13:35:32

    a jak głosował radny Myćko?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Arek - niezalogowany 2017-01-25 20:00:35

    Gdzie oni byli wcześniej?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo 24jgora.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości