W niedzielę 22 sierpnia doszło do kilku kolizji u nas w regionie. Jedno ze zdarzeń miało miejsce pomiędzy Giebułtowem a Świeciem. Samochód osobowy wypadł z drogi i kilka razy dachował. Zdarzenie miało miejsce kilkanaście minut przed godziną 14. Na miejsce natychmiast zadysponowano straż pożarną, policję i pogotowie.
„Z informacji które otrzymaliśmy była mowa o 2 osobach poszkodowanych. Po przyjeździe na miejsce zdarzenia pierwszej jednostki OSP Giebułtów nie zastali na miejscu żadnych osób, a na ulicy było bardzo dużo krwi. W pierwszej kolejności zaczęliśmy przeszukiwać pobliskie krzaki, zarośla czy pobliski las.” – tłumaczą na Facebookowym profilu druhowie z Ochotniczej Straży Pożarnej w Mirsku.

fot.: Fb OSP KSRG Mirsk
Poszkodowani oddalili się z miejsca zdarzenia. Szybko udało się ustalić miejsce pobytu jednej z poszkodowanych osób.
„Pogotowie udało się do jednej z osób poszkodowanych. Po jakimś czasie na miejscu zdarzenia pojawiła się druga z osób poszkodowanych, została udzielona pierwsza pomoc i po przyjeździe drugiego zespołu pogotowia ratunkowego został przekazany pod opiekę ratowników.”. – dodają druhowie z Mirska.
Na miejscu działali strażacy z OSP Giebultów, OSP Mirsk, dwa zastępy z PSP Lwówek Śląski, dwa zespoły ratownictwa medycznego oraz dwa patrole policji.
źródło : lwowecki.info
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Nikt nie został znieważony, żołnierz wykonujący rozkazy wbrew sumieniu, międzynarodowym konwencjom i prawu, staje się maszynką do zabijania, sąd wojenny skazuje go na śmierć, a pamięć ludzka na hańbę, Władysław Frasyniuk wiele wycierpiał od takich maszyn, więc je przestrzegł.
Wszędzie i na każdy temat-jak Tusk. Miej litość, moderator nie może ciebie wyłączyć bo piszesz z kompa w Bolesławcu z pokoju bez klamek. Idz na trawę nazryj się do syta póki zielona bo potem tylko sianko.
W szoku byli pajace
Władysław Frasyniuk to obrzydliwy homosowietikus. Dla niego gen. Kiszczak to człowiek honoru. Więc trudno się dziwić tej nienawiści
Chyba naćpani a nie w szoku.
Nikt nie został znieważony, żołnierz wykonujący rozkazy wbrew sumieniu, międzynarodowym konwencjom i prawu, staje się maszynką do zabijania, sąd wojenny skazuje go na śmierć, a pamięć ludzka na hańbę, Władysław Frasyniuk wiele wycierpiał od takich maszyn, więc je przestrzegł.
Wszędzie i na każdy temat-jak Tusk. Miej litość, moderator nie może ciebie wyłączyć bo piszesz z kompa w Bolesławcu z pokoju bez klamek. Idz na trawę nazryj się do syta póki zielona bo potem tylko sianko.
W szoku byli pajace