"Twierdza Złotnicza" została zdobyta po raz pierwszy w tym sezonie. Sztuki tej dokonali piłkarze KS Polkowice pokonując dziś (31.10) Karkonosze 0-2 w meczu 15 kolejki III ligi dolnośląsko-lubuskiej.
Początek spotkania nie zapowiadał przegranej biało-niebieskich. W jedenastej minucie podopieczni trenera Artura Milewskiego byli nawet bliscy objęcia prowadzenia. Centry Firleja nie potrafił jednak wykorzystać Jacek Bochnia, a jego strzał z woleja przeleciał obok bramki strzeżonej przez Sebastiana Szymańskiego. Później inicjatywę na dobre przejęli przyjezdni i stworzyli sobie kilka groźnych sytuacji. Na całe szczęście dobrze dysponowany tego dnia był Michał Dubiel. Golkiper KSK dokonał wręcz niemożliwego broniąc Macieja Bancewicza, który zmierzał w samo okienko bramki. Później przytomnie cofnął się gdy próbował go przelobować Kamil Wacławczyk. Do przerwy bez bramek.
Druga część gry rozpoczęła się dla Karkonoszy najgorzej jak mogła. Już dwie minuty po wznowieniu gry Mariusz Szuszkiewicz uprzedził obrońców i zamienił na bramkę dobrą centrę Macieja Bancewicza. Dwanaście minut później było już 0-2 a z bramki po raz kolejny cieszył się Szuszkiewicz. Dwubramkowe prowadzenie sprawiło, że goście czuli się komfortowo i wymieniali sporą ilość podań, zmuszając biało-niebieskich do biegania i tracenia sił. Przełomowe dla tego spotkania mogłobyć wejście Łukasza Kowalskiego. Mogło, ale nie było bo arbiter prowadzący to spotkanie nie zauważył że "Kowal" był faulowany w polu karnym. Co więcej, pokazał napastnikowi KSK żółtą kartkę za próbę wymuszenia "jedenastki". Mimo to jeleniogórzanie ambitnie próbowali zmienić losy tego spotkania. Bliscy zdobycia bramki kontaktowej byli Maciej Firlej i Radosław Sareło. Pierwszy z ostrego kąta strzelił minimalnie obok bramki, a potężny strzał z dystansu Sareły wylądował na poprzeczce.
- Wygrała drużyna dzisiaj lepsza. Pierwsze 15 minut mieliśmy bardzo fajne, kilka razy zakotłowało się pod ich bramką. Polkowice pokazały dobre wyszkolenie techniczne, operowanie piłką jest u nich na bardzo wysokim poziomie. Po przerwie nadszedł moment rozprężenia w naszych szeregach przez co dostaliśmy dwie bramki, które ułożyły ten mecz. Może gdybyśmy wykorzystali naszą dobrą grę w pierwszym kwadransie byłoby inaczej, a tak mogę tylko pogratulować zasłużonego zwycięstwa rywalom - podsumował Artur Milewski, trener Karkonoszy Jelenia Góra.
- Więcej bylismy w posiadaniu piłki, stworzyliśmy sobie klarowniejsze sytuacje i wygraliśmy zasłużenie. Wiedzieliśmy o mocnych stronach Karkonoszy. Mój zespół nie do końca realizował zadania taktyczne. Druga połowa zaczęła się dla nas dobrze, zdobyliśmy dwie bramki, choć Szuszkiewicz powinien był strzelić jeszcze trzecią - powiedział Jarosław Pedryc, trener KS Polkowice.
KARKONOSZE JELENIA GÓRA - KS POLKOWICE 0-2 (0-0)
0-1 Szuszkiewicz 47', 0-2 Szukszkiewicz 59'.
KSK: Dubiel - Palimąka, Kuźniewski, Wawrzyniak, Kraśnicki (62' Kowalski), Bochnia, Wersocki (58' Szramowiat), Mateusz Firlej, Sareło (80' Poszelężny), Maciej Firlej, Kusiak.
KSP: Szymański - Sworacki, D. Wacławczyk, K. Wacławczyk, Karmelita, Szuszkiewicz (85' Jurak), Fryzowicz, Bancewicz (89' Zawadzki), Szymik (88' Karpiński), Dziedzina, Famulski (80' Galas).
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze