Często słyszy się, że kolejki na SOR w jeleniogórskim szpitalu to już przesada. Kto jest winny? Lekarze czy pacjenci przychodzący bez znacznego powodu?
W komentarzach na forach internetowych często można wyczytać o absurdach dotyczących oczekiwania na pomoc w Szpitalnym Oddziale Ratunkowym w Jeleniej Górze. Pacjenci najczęściej za przyczynę braku pomocy określają brak odpowiedniego sprawowania dyżuru przez lekarzy w Wojewódzkim Centrum Szpitalnym Kotliny Jeleniogórskiej. Jednak przyczyn jest w rzeczywistości wiele, a wina zazwyczaj leży po dwóch stronach.
Jak sama nazwa wskazuje Szpitalny Oddział Ratunkowy to instytucja, która powstała, by ratować ludzkie życie. Pomaga się tam pacjentom, którzy wymagają natychmiastowej interwencji medycznej. SOR nie jest miejscem, które funkcjonuje po to, by wyleczyć katar.
Kilka dni temu jeden z pacjentów, który po wielogodzinnym oczekiwaniu na SOR w jeleniogórskim szpitalu nie otrzymał pomocy postanowił zadziałać i wziąć sprawy w swoje ręce. Z jego relacji wynika, że doktor, który pełnił akurat dyżur na SOR powiedział, że ma swoje inne sprawy i nie będzie już przyjmował pacjentów. Według zgłaszającego tego dnia przyjął czterech pacjentów. Jedną z oczekujących w kolejce była kobieta z małym dzieckiem, która do gabinetu dostała się po sześciu godzinach czekania i to tylko dzięki interwencji innego pacjenta, który zgłosił personelowi szpitala, że w kolejce oczekuje pani z malutkim dzieckiem.
Mężczyzna, który nie doczekał się pomocy na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym postanowił wziąć sprawy w swoje ręce i wezwał policję, ponieważ - jak wynika z informacji zgłaszającego - doktor stwierdził, że dziś już nikogo nie będzie przyjmował. Dzięki jego otwartej reakcji znalazło się wielu innych pacjentów, którzy również mają wiele do zarzucenia względem SORu przy Wojewódzkim Centrum Szpitalnym Kotliny Jeleniogórskiej.
Więcej w materiale filmowym przygotowanym przez redakcję Telewizji DAMI:
# Pacjenci mają dość wielogodzinnych oczekiwań na SOR
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Klauzula sumienia im nie pozwala więcej pracować
Byłem tam 3 lata temu w tygodniu i mimo iż o 7 rano w piątek nie było nikogo na poczekalni recepcjonistka upierała się że jest dłuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuga kolejka. Gdy odpowiedziałem że poczekam zadzwoniła telefonicznie do lekarza a on przyszedł w kilka minut i uwaga po twarzy i po zachowaniu widać było że przebudzony go z co najmniej kilkugodzinnego snu! Był bardzo opryskliwy do mnie a do rego wydał złą diagnozę i wysłał do domu. 12 godzin później jechałem już na sygnale znowu do SOR tym razem był już inny lekarz i uratował mnie życie. Nie wszyscy lekarze działają na szkodę pacjenta. Do nowej pani dyrektor : proszę zrobić z tym porządek a lekarzowi który działa na szkodę pacjenta podziękować za współpracę.
Brawa dla pacjenta który wezwał policję! Nie chodzi jedynie o kolejkę ale o szacunek do pacjentów.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Polecam przyjechac w nocy. Poza weekendami. Bylem ostarnio dwa razy ok godz 22 i raz czekalem 15 min. Drugi raz moze pol godz. Tyle ze za drugim razem zostalem juz na noc.
Wiem gdzie leży przyczyna takiego stanu rzeczy. Kiedy byłem tam w okresie zimowym to zdecydowana większość pacjentów to narciarze - z Karpacza i Szklarskiej Poręby. Miasta które pozwoliły na nieograniczoną betonozę hotelową i apartamentowcową powinny otworzyć już dawno swoje małe SOR-y i przyjmować przyjezdnych u siebie. Nie może być tak że mieszkańcy Jeleniej Góry czekają teraz godzinami aby im uratowano życie bo w kolejce jest aż tylu narciarzy. Jak przyjeżdża do nas pół Polski na narty to mamy teraz tego efekty.
Poradnia? Rozumiem,że mi ml o tego,że byłeś umierający decy decydowałes o tym kiedy podjechać. Przez takich jak ty tak to działa
Tylko to już z całym szacunkiem cwaniactwo.( I dodam że na ten pomysł często wpada kilka osób i wcale nie jest tak że nie ma tłoku) Jak ktoś tyle czeka "żeby było szybciej" to znaczy że to nie jest stan zagrożenia życia i trzeba było zgłosić się do 18 do POZ albo od 18 do 7 rano do punktu nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej( w weekend działają 24 godziny na dobę) Takie działanie to chamstwo, cwaniactwo i brak szacunku wobec innych ludzi- w tym przypadku personelu SOR (tak, to też ludzie) A Personel SOR o 7 rano zazwyczaj idzie na inny oddział do pracy, często operuje na następny dzień więc jak może to śpi- nie ukrywam że tak nie jest- ale proszę mi wierzyć, do reanimacji, zawału, obrzęku płuc, otwartego złamania wstaniemy... A na komentarze o pszernosci powiem że na połowę dyżurów ściąga nas dyrekcja bo nie ma komu obstawić dyżurów... Ale naszą chciwość ukróci niedługo możliwość pracy tylko w jednym miejscu, także spokojnie. Pozdrawiam i dużo zdrowia życzę- żeby można było SOR szerokim łukiem omijać
Jak po kilka godzin wysiadza znaczy ze nie byla to kryzysowa sytuacja.
Pasmo nieustających sukcesów trwa pod nowym starym naczelnictwem.
To jeszcze napiszcie co się dzieje i dlaczego w nie który piątek w godzinach 8 : 9 rano na korytarzu przed ortopedią tam tylko telewizja potrzebna program Alarm lub tym podobne :(
Ja czekałem z dwoma połamanymi rękoma 6 godzin każdy wchodził przede mnie choć przyjechałem z wcześniej zrobionm prześwietleniem ludzie którzy czekali w kolejce sami zwracali uwagę dlaczego mnie nikt nie przyjmie bo już cały się trzęsę .... Dopiero jak już nie mogłem znieść bulu poszedłem do apteki poprosiłem o pomoc z tamtad poszła pani ze mną i zrobiła awanturę i uwaga najlepsze chirurg który tam przyjmował widział moje zdjęcia ale nie wiedział co ze mną zrobić bo zbyt poważne miałem złamania a nie chciało mu się zadzwonić po ortopedę po 6 godzinach uspali mnie i ustawili mi rękę ale przez czas oczekiwania drugiej nie prostuje także pamiątka do końca życia pozdrawiam SOR.
Jeśli ktoś przyjechał z wcześniej zrobionym prześwietleniem to znaczy że czekał że skierowaniem do ortopedy a nie na lekarza SOR. A jeśli lekarz zlecający rentgen nie dał skierowania do ortopedy tylko kazał jechać na SOR to pretensje do niego, a nie do personelu SORu
Podobne zdarzenie miałam. Zerwane ścięgna, a pielęgniarka kazała czekać bo kolejka ważniejsza niż mój ból. Ludzie mnie przepuścili a i tak trwało to w nieskończoność. Okazało się ze na SOR-ze nie mają odpowiednich nici do szycia ścięgien. To inne dopasowali. Kpina normalnie. Efekt? 2 Palce bezwladne.
Od lat tak samo , to jest upokarzające dla pacjentów wielogodzinne oczekiwanie , byłem z synem kilka lat temu po złamaniu lekarz kazał obserwować czy nie sinieje , gdy pojawiły się takie oznaki udałem się na sor oczywiście tłum ludzi bo tempo przyjmowania żadne po wielu godzinach oczekiwań na siłę dostaliśmy się do gabinetu , obok dziewczyna po wypadku w górach na nartach nie doczekała się nawet prześwietlenia w końcu zrezygnowała bo odjeżdżał ostatni pociąg . Za PRL-u był szpital w Cieplicach ! Na Żeromskiego i pogotowie na Wojska Polskiego a teraz to prawdziwy dramat.
Się jelenia góra to upadek,mąż z chorym sercem czekał 4 godziny ,później na sor ,po 24 wypis ,a później zgon .
Się jelenia góra to upadek,mąż z chorym sercem czekał 4 godziny ,później na sor ,po 24 wypis ,a później zgon .
W tym szpitalu panuje chamstwo na NFZ czekasz miesiącami a prywatnie od ręki jesteś przyjęty .
U lekarzy prywatnych też panuje chamstwo ,pani doktor jak przychodzi jak każdy inny do pracy to stara się wyglądać normalnie a nie jak ktoś kto wstał dopiero z loz
Jedyny lekarz do którego mam zaufanie to ortopeda P.STUDNIAREK szacun dla tego fachowca.
To jest lekarz z powołania jest cudowny i potrafi leczyć ( dr Studniarek). Natomiast na SOR jest okropny stary pijak Swislocki który robi z wszystkiego problem i tylko drze mordę.
To prawda. Studniarek jest bardzo wporzo.
To niezły piėrdolnik.
A mnie w ostatnim czasie zdążyło się kilkukrotnie korzystać z pomocy na SOR, czasem w swojej sprawie czasem z dzieckiem i byłam przyjmowana niemal od razu, fakt trzeba kilka minut poczekać aż odpowiedni lekarz zejdzie z oddziału ale nie są to kilkugodzinne kolejki...
Prawda jest taka że ten SOR w J.górze to patologia tam nie ma organizacji jest bałagan
Zamiast iść do przychodni to lecą na SOR, bo katar nagle ich zaatakował i nie wiedzą co z tym fantem zrobić..
Też ostatnio czekałam na Sorze w miarę szybko mnie przyjęli. Jednak prawda jest taka że często widzimy i słyszymy od znajomych, że lecą na SOR bo tak im prościej zawsze będą obsłużeni i nie będą czekać kilku dni,tygodni a tym bardziej miesięcy na wizytę u specjalisty.... Tak jak jest napisane wina leży po obu stronach.
O taaake Polskę oni walczyli.
Jako lekarz stwierdzam że niektórzy pacjenci są temu winni. Nie dakej jak 7 dni temu pacjent specjalnie uciął sobie palca żeby tylko sparaliżować naszą pracę na SOR
jeden to nawet specjalnie umarł w poczekalni żeby tylko nie iść więcej do pracy
W Polsce są miliony. Ludzi upodlonych i upokorzonych, którzy toną w odmętach szaleństwa tego karalucha z Żoliborza.
Misiu jakiś ty podniecony
Który z PO jest z Zoliborza ?
Kiedyś był punkt na W.Polskiego i było dobrze to nie rozwalili wszystko. A druga sprawa że większość wielce pani pielęgniarek za karę robi chyba na SOR
Takich co lecą na SOR bo im za przeproszeniem gówno w dupie szczyknie powinno się wywalać na zbity pysk! Kiedy do takich imbecyli dotrze że SOR to ratowanie życia a nie przychodnia!
Lek z wąsem na części chirurgicznej, który prowadzi strajk włoski (jest prze-w-ch*j dokładny, ale byle złamanie palca zaopatruje godzinami) to jeden problem - na szczęście w 3 niedziele w miesiącu. Natomiast na części internistycznej, święta trójca - lek. cysio, lek. z łodzi oraz lek. z lekką skoliozą - to jest główna zakała soru. Wk*rwiają wszystkich - od pacjentów, przez personel średni na kolegach po fachu kończąc!! Ale nikt z tym nic nie robi, ani oddziałowa (która skupia się na regulaminie witania się personelu), ani ordynator, ani dyrekcja, bo w sumie biorą 98% dyżurów i według grafiku obstawa jest zapełniona... A, że ich poziom jest żenująco niski, to już nie ważne... Jest jeden młody Lekarz (wręcz LEKARZ) , ale jak nikt nic nie zrobi ze świętą trójcą to oni go za*ebią - on sam tego nie uciągnie!! Więc albo ktoś ich z*ebie i to tak, żeby dotarło albo czekać aż to j*bnie...
Cała prawda o tym miejscu. A żeby było ciekawiej to jak położą pacjenta to leży na uszku i czeka aż Panie się nagadaja się obgadają pacjentów co oni tu robią we Wrocławiu nie robi się diagnoz na sor daje się zastrzyk i do rana won a ratownicy z pogotowia to powinni mieć zakaz wchodzenia w śluzie powinni oddać pacjenta takie są opinie Pan pielęgniarek pseldo w tym miejscu
To jest patologia pracy. Patologia poczawszy od dyrekcji skonczywszy na pani w okienku.Oni wszyscy sa w pracy !!!! Nalezy to przeorganizowac natychmiast i podziekowac pracownikom ,ktorzy niestety przez wykonywany zawod stracili juz dawno empatie i zdrowe podejscie do chorego czlowieka. Przewrot nie reanimacja !!!!!!
Z tym katarem to tylko wymówki tego SOR-u.Nikt z katarem tam nie przychodzi!Kto to widział żeby lekarz w nocy spał?W pracy spać???To kpiny jakieś!Łaskę robisz że leczysz?To won do Irlandii-tam ci pokażą konowale jak wygląda praca-jeśli od 7.00 to o 7.00 zaczynasz a nie przyjeżdża sobie taki gnój na 10 i jeszcze nie musi nikomu się tłumaczyć...Może jak będziesz zdychał to trafisz na takiego samego chama co zrobi łaskę że cię zbada...tego ci życzę
Właśnie,że przychodzą z katarem!I mnóstwem innych bzdur.
Proba!
Rok temu czekałem ponad 6 godzin z ogromnym bólem kolki nerkowej. Na poczekalni byly 2 osoby przede mną i czekały 2 godziny przede mną. Po czymś takim, jak dostałem ataku kolki w tym roku to pojechałem (a raczej mnie szwagier zawiózł bo przy takim bólu ciężko skupić się na drodze) do Wrocławia, gdzie czekałem przy pełnej poczekalni godzinę . Jeleniogórski SOR to tragedia. Jak macie możliwość i dolegliwość jest bardzo duża to jedzcia od razu do Wrocławia. To może uratować życie.
Niech więcej osób jeździ tam z byle sprawa zamiast do lek rodzinnego to będą jeszcze większe kolejki. Kiedy to społeczeństwo zrozumie do czego służy sor?? Jedzcie sobie do innych szpitali ze Stoperem w rece i czekam na wasza oszałamiająco krótkie czasy oczekiwnaje. Naiwni
Ja w lipcu tego roku czekałam 6 godzin ze skręconym kolanem. Czas oczekiwania jest bardzo długi
Znajomy że złamaną ręką czekał 12 godzin tyle że w Kanadzie
Podziękujcie turystom narciarzom przecież wiadomo że robią dodatkowe kolejki u nas czy w Zakopanem Wiśle etc.
Gdyby ludzie nie łazili na Sor z katarkiem to by inaczej to wyglądało. A tak wszyscy lecą na Sor w niedzielę, bo nie chce się czekać do rodzinnego czy do nocnej. Sami sobie tworzą kolejki i niech się nie dziwia. W JG zawsze hejt i marudzenie. Zobaczcie jak to jest ja sorze we wrocku i w innych miastach, a potem siejcie hejt
w skrócie .na SOR"ze , zostałam obrażona przez lekarza "fachowca" że jestem histeryczą , odstawił mnie z kwitkiem , po dwóch dniach stwierdzono złamanie kostki , wszystko w temacie
A ponieważ jesteś pis.da polska to nie zlozylas wniosku do prokuratury przeciwko lekarzowi.
To trzeba było poprosić o wykonanie zdjęcia rentgenowskiego i sprawa była by jasna.
Wbrew temu, co wiele osób twierdzi, będziemy w stanie odzyskać skradzione przez ludzi ZJEP pieniądze. Przy odrobinie determinacji i dobrym zespole śledczym, znajdziemy każdą skradzioną złotówkę. Rasa panów zamieni się w kastę kulisów, ze stygmatem pisowca-złodzieja.
Ostatnio też trafiłam na SOR z bólem mostka, lewej rèki, barku i piersi. Też skierowano najpierw na 1 piętro do świątecznej pomocy, a tam zrobiono EKG, lekarz przeprowadził wywiad i skierował z powrotem na SOR. Wzięto mnie natychmiast. Czekałam jedynie na wolne łóżko będąc na głównej sali. Potem już podano mi leki przeciwbólowe i byłam fachowo zaopiekowana oraz przeprowadzano badania diagnostyczne. Pielęgniarze i pielęgniarki byli bardzo mili i zabiegali u lekarza, bym otrzymała leki przeciwbólowe. Następnie trafiłam na kardiologię, gdzie zostałam kompleksowo wyleczona - miałam zapalenie osierdzia. Skrajne przypadki, gdzie nie traktuje się pacjentów poważnie trzeba piętnować, ale ludzie też potrafią iść na SOR z błahą sprawą, jak niewielkim skaleczeniem.
a potem się obudziłaś i przypomniałaś sobie, że Twój tatuś jest lekarzem a Ty oddziałową....
Rada dla nowej P.dyrektor. Proszę zamontować na każdym oddziale elektroniczny czytnik a doktorom i pielęgniarkom wydać karty z obowiązkiem klikania przy wychodzeniu. Każde wejście i wyjście jest wtedy rejestrowane i się okaże kto gdzie i po co się szwęda po szpitalu.
w normalnych krajach tak jest, lekarze podlegają rejestracji czasu pracy a u nas hulaj du.a
Podziękujcie patodeweloperce za patohotele dla narciarzy.
Ludzie często mylą SOR z przychodnią. Na SOR, czyli Szpitalny Oddział Ratunkowy docelowo powinni trafiać pacjenci z nagłymi i niecierpiącymi zwłoki w leczeniu i diagnostyce przypadkami. SOR to nie miejsce np. na bandażowanie i szycie niewielkiego skaleczenia, tylko na przypadki, które muszą zostać jak najprędzej zdiagnozowane i leczone. Stąd też wyznaczone kolorami przypadki, które wymagają natychmiastowej interwencji, jak obrażenia zagrażające śmiercią i obrażenia czy przypadki, gdzie pacjent jest już zaopiekowany, lecz jego zdrowiu i życiu nic nie zagraża, a czeka na przeprowadzenie badań diagnostycznych. W pozostałych przypadkach do dyspozycji pacjentów jest pomoc Świąteczna i każdy może się tam poza godzinami przyjęć przychodni i w dni wolne od pracy zgłosić.
W większości ci wszyscy niezadowoleni, to ludzie traktujący SOR jak POZ. Zamiast iść do swojej przychodni, to wolą siedzieć 6h w szpitalu. Dobrze wam tak
Dr Borowicz chirurg - porażka
Niech Karpacz i Szklarska leczą sobie swoich pacjentów którzy łamią sobie ręce i nogi na nartach. Patodeweloperka stawiała patoapartamentowce. Ścieki w rzece a w Sorze patokolejka.
Karpacz ma szpital. Wystarczy stworzyć urazówkę z kilku łóżkami, dostawą gipsu i po ptokach.
Problem powstaje na samym początku tj na ograniczeniu młodym ludziom dostępu do nauki zawodu. Co roku 80% chętnych studiowania medycyny nie dostaje się z powodu braku miejsc. Jakby taki konował wiedział że jeżeli będzie olewał dyżur to wyleci z roboty a na jego miejsce jest 3 chętnych to by uważał. A za 1 dyżur na SOR zarabia się 5000 zł
Byłem, widziałem, doświadczyłem. Nikomu nie życzę takiego traktowania jak na SOR. Najgorsze to że człowiek naiwnie myśli że lekarze są po to aby ratować życie i szanują pacjentów. Rzeczywistość jest niestety inna.
Ten SOR to jedne wielkie nie porozumienie. Lekarze jak by za karę tam byli. Niestety byłam kilka razy i za każdym razem to samo olewanie pacjenta. Chirurgia ok ale reszta to koszmar.Szkoda że Bukowca nie ma. Ja wolałam tam jechać miło konkretnie i bez fochów . Przydał by się dyrektor który zajął by się tym chamstwem.
Ale jak ma być dobrze skoro nowa dyrektor była kierownikiem już u nas i zwolnili ją za machlojki a po czasie została dyrektorem szpitala. Masakra ciekawe ile teraz zadłuży szpital i o ile się wzbogaci. ???????? Tamten też nabrał dla siebie . Ja nie wiem kto ich wybiera. Przydał by się Dyrektor normalny któremu zależy. A masz SOR to koszmar.
SOR jak sama nazwa wskazuje to oddział RATUNKOWY, a 70% pacjentów powinno trafić do POZ lub na nocna pomoc a nie tam. Ludzie!!!! temperatura 37,3 to nie gorączka z którą trzeba biec do szpitala, tak samo katar, kaszel, biegunka czy inne pierdoły, na które lekarstwo dostaniecie w aptece bez recepty i bez kolejki.
Sor w Jeleniej Górze niewspominajac już o szpitalu to jest tragedia...Niedawno temu w słoneczną niedziele około godziny 12.00 syn zawiózł mnie na sor z bólem kolana suchnietym niemogącym nawet stanąć...Było trzy osoby Dama niewysoka wymalowana bardzo nieprzyjemna pyskata nieprzyjeła mnie bo kolano to nie jest zagrożenie życia oznajmiła Wygoniła mnie na Moniuszki do,, hirurga ,,nie polecam tych dwóch nieudaczników hirurgów ,straciłam miesiąc na smarowanie maściami, nieprzeswietlili nawet twierdząc że w wieku 50 lat to ja muszę już uważać. Wreszcie na swój koszt zrobiłam rezonans magnetyczny i się okazało że mam pękniętą łękotke ,zwyrodnienie, stłuczenie i tak dalej...Oczywiście zmieniłam lekarza .Niepolecam soru,szpitala a w szczególności przychodni na Moniuszki pacjenci tam czekają po 2 godziny nawet po receptę i to też niepewne czy dobrze wypisze...żenada i kpina do tego hamówa.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Klauzula sumienia im nie pozwala więcej pracować
Byłem tam 3 lata temu w tygodniu i mimo iż o 7 rano w piątek nie było nikogo na poczekalni recepcjonistka upierała się że jest dłuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuga kolejka. Gdy odpowiedziałem że poczekam zadzwoniła telefonicznie do lekarza a on przyszedł w kilka minut i uwaga po twarzy i po zachowaniu widać było że przebudzony go z co najmniej kilkugodzinnego snu! Był bardzo opryskliwy do mnie a do rego wydał złą diagnozę i wysłał do domu. 12 godzin później jechałem już na sygnale znowu do SOR tym razem był już inny lekarz i uratował mnie życie. Nie wszyscy lekarze działają na szkodę pacjenta. Do nowej pani dyrektor : proszę zrobić z tym porządek a lekarzowi który działa na szkodę pacjenta podziękować za współpracę.
Brawa dla pacjenta który wezwał policję! Nie chodzi jedynie o kolejkę ale o szacunek do pacjentów.