Na przejściu dla pieszych na ulicy Sygietyńskiego samochód osobowy potrącił przechodzącego mężczyznę z dzieckiem. Oboje trafili do szpitala.
Do wypadku doszło około 19.30. Kierujący autem osobowym wjechał w pieszych na oznakowanym przejściu. To ojciec z synem. Mężczyzna ma złamaną nogę i uraz głowy. Chłopiec w wieku ok. 7 lat również doznał urazu nogi. Obaj trafili do szpitala. Pierwszej pomocy na miejscu zdarzenia udzielał poszkodowanym członek naszej społeczności Zello.
Nie wiadomo dlaczego kierowca nie zatrzymał samochodu przed przejściem i wjechał w pieszych. Samochód zatrzymał się kilka metrów za przejściem. O sile uderzenia świadczy też rozbita przednia szyba pojazdu.Na miejscu okoliczności zdarzenia ustalają funkcjonariusze policji. Zdarzenie niewątpliwie zostanie zakwalifikowane jako wypadek. Ulica Sygietyńskiego jest w tym miejscu zablokowana. Utrudnienia potrwają około dwóch godzin.
# Sygietyńskiego. Ojciec z dzieckiem potrąceni na przejściu dla pieszych
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Dziś o 15.30 na Rozyckiego przede mną jechał facet, który o mały włos nie potrącił kobiety na przejściu... komórkę trzymał przy uchu
A ojciec z dzieckiem jest ślepy?? Nie wie że po ulicy poruszają się samochody?? Dlaczego zasada ograniczonego zaufania nie tyczy się pieszych którzy myślą że są świętymi krowami
Członek społeczności zello. Dobre ;D to już jakaś społeczność się zawiązała? A może członkostwa naszej społeczności Facebooka albo członek społeczności płatników ZUS ;D i jeszcze te błędy w tekście. Społeczność nie pomogła z ortografią?
Na tej drodze do normalka, codziennie setki aut jadące z nadmierną prędkością. Piesi też nie są bez winy, wchodzą bez patrzenia w lewo i prawo. Trzeba brać poprawkę, że auto ma jakiś czas na zatrzymanie w trakcie hamowania. Niestety ludzie nie biorą tego pod uwagę. Co do przejścia dla pieszych na Sygietyńskiego to dawno wladze miasta powinny zadbać o zwiększenie bezpieczeństwa. Najłatwiej było otworzyć galerię oraz Leroy Merlin, ale nikt nie wziął pod uwagę zwiększonego ruchu po...
Szkoda, że doszło do takiej tragedii. Winy na nikogo zrzucać nie chcę ale musialo to się stać prędzej czy później przy tak nieoświetlonym przejściu. Wszystkie przejścia powinno być dobrze widoczne, po za tym ludzie się nauczyli, że święte krowy i przechodzą na ślepo, nie patrzą czy samochód jedzie czy nie. Miałam niedawno taką sytuacje, że pani widzi, że jadę i nie zwalniam bo pani nie widziałam wlazła za przeproszeniem nie wzruszona czy zdążę zachamować czy nie. Ale jeżeli dostosowuje się prędkość do danych ograniczeń tragi uniknąć można było. Ja miałam sytuacje w biały dzień a tu wieczór. Jako piesza tez zostałabym potrącona za dnia przechodząc na pasach z sygnalizacją świetlną, mając zielone gościu z VV zachamował centymetry ode mnie. nie rozumiem skąd się biorą tacy nieodpowiedzialni kierowcy jak i piesi. jestem z osób, które zalicza się do jednych i drugich bo na codzień nie jeżdżę samochodem a jeżeli już za każdym razem widząc pieszego czekającego na pasach wole przepuścić niż ma coś się stać. 5 sekund mnie nie zbawi jadąc samochodem. Przykre jest to jak w Jeleniej nastała fala wypadków.
Jeszcze tylko czekać aż sebix ze srebrnej a4 w gnojówie kogoś zabije. Czlonek pedalskiego klubiku nieudaczników
Tak tak, ślepy ojciec, święte krowy itd. Proponuję wycieczkę na zachód albo nawet kawałek na południe. Tam kierowcy widzą znaki i wiedzą jak zachować sie przed przejściem dla pieszych. Sam jestem kierowcą i za każdym razem zwalniam przed pasami i ustępuje pieszym. Ale chyba jestem wyjątkiem, bo kiedy ide z dzieckiem na spacer i chcemy przejść przez ulicę to czekając przed przejściem, mija nas kilkanaście samochód, pędzących ponad 60km/h. Nie raz z telefonem przy uchu i z dzieckiem w foteliku. Rzadko kto sie zatrzyma. A jak juz bezpiecznie wejdziemy na pasy, to musimy za sekundę uciekać na drugą stronę, bo pan i władca szos, nie zwolni przed przejściem. Ba jeszcze rzuci wiązankę przez okno i popuka sie w czoło. Tak właśnie wygląda codzienność pieszego na jeleniogórskich "zebrach". ....
Kiepury i Sygietyńskiego - non stop sytuacje kiedy kierowcy pędzą lekko 60-70 km. O ustąpieniu pierwszemu przed przejściem można pomarzyć. Ja się pytam gdzie są patrole policji ? Chyba jedynie po takiej tragedii, a potem znów długo nic, aż do następnego potrącenia. O doświetleniu przejść nie wspomnę. Od Zusu w górę wymieniono lampy i jest ok. Niestety reszta lamp w tej okolicy to jakaś kpina. Przerdzewiały złom świecący na żółto. Ale za to alejka za galerią obok pump track, świeci aż miło.
Ten z pańdziochy, to pewnie członek drajf clubu. Oni przecież nie zwracają uwagi na innych uczestników, niezależnie czy są to piesi czy inni kierujący. Rozbijają się po mieście, jakby to było tylko ich. Żenujący ten klubik i dawno powinien zostać rozwiązany.
Przechodząc przez jezdnię zawsze przed sobą na wyciągniętej ręce trzymam flaszecję. Nikt mnie nie najechał, bo każdy $ra ze strachu o furkę.
Uprzejmie proszę rodzinę potrąconego Pana z synem o kontakt ze mną mój e-mail: [email protected]
tam jest naprawde ciemno, a kierowcy jada za szybko
Powiem tak tata z dzieckiem przechodzili na przejściu dla pieszych wieńce oni szli prawidłowo najważniejsze że życia a nie piepszycie głupoty że ich wina tam jest ograniczenie do 50 na godzinę wieńce my jako kierowcy mamy uwazać
Powiem tak tata z dzieckiem przechodzili na przejściu dla pieszych wieńce oni szli prawidłowo najważniejsze że życia a nie piepszycie głupoty że ich wina tam jest ograniczenie do 50 na godzinę wieńce my jako kierowcy mamy uwazać a nie zwalaimy na inych
Uuuuuuuuuuuuuuuuuu znów piesi, przykre a gdzie film z dc w roli glownej czekam i czekam i doczekac sie nie moge. Czy ten zbok na punkcie dc juz zapomnial
Ulica Cieplicka ulica Puławskiego codzienny rajd na złamanie karku, w pobliżu szkoły przedszkola a policji zero
Głąbie nie znów piesi tylko potrącił cwaniaczek za kierownicą zabrać prawoiazdy i na ponowny kurs.
"głąbie" a skąd ty wiesz że to cwaniaczek, nie wiem jakim trzeba być omkłym i gdzie mieć oczy aby dać się potrącić, czy to na przejściu czy po za nim, trzeba naprawde mieć wszystko gdzieś nawet własne życie. Ide bo mam pierwszeństwo a reszta w d...., też jestem pieszym ale frajerów trzeba eliminowć.
Proszę poszkodowanego mężczyznę o kontakt, mam do przekazania ważne informacje. Mój e-mail: [email protected]
Dziś o 15.30 na Rozyckiego przede mną jechał facet, który o mały włos nie potrącił kobiety na przejściu... komórkę trzymał przy uchu
A ojciec z dzieckiem jest ślepy?? Nie wie że po ulicy poruszają się samochody?? Dlaczego zasada ograniczonego zaufania nie tyczy się pieszych którzy myślą że są świętymi krowami
Członek społeczności zello. Dobre ;D to już jakaś społeczność się zawiązała? A może członkostwa naszej społeczności Facebooka albo członek społeczności płatników ZUS ;D i jeszcze te błędy w tekście. Społeczność nie pomogła z ortografią?