Po otrzymaniu zaliczki za planowany remont, mężczyzna zniknął bez śladu. Został już zatrzymany przez jeleniogórskich policjantów.
Z ustaleń policjantów wynika, że na początku stycznia 2025 roku 35-letni mężczyzna zobowiązał się do wykonania prac remontowych w mieszkaniu należącym do zlecającej usługę jeleniogórzanki. Wykonawca przyjął zaliczkę na poczet zaplanowanych prac, a następnie przystąpił do pracy. Niestety te zakończyły się na wymianie jednego okna. Po tym przestał odbierać od zleceniodawczyni i nie pojawiał się w mieszkaniu. Nie zwrócił też pobranych wcześniej pieniędzy w kwocie 10 000 zł.
Kobieta, gdy tylko zorientowała się, że wykonawca remontu przepadł z pieniędzmi i nie zamierza dokończyć pracy, zgłosiła sprawę policji. Opisała funkcjonariuszom jak wyglądał mężczyzna i przekazała im wszystkie informacje, które posiadała. Policjanci z Wydziału Kryminalnego wytypowali i zatrzymał podejrzanego 35-letniego jeleniogórzanina.
Jeleniogórzanin usłyszał zarzut oszustwa, które zgodnie z Kodeksem Karnym zagrożone jest karą pozbawienia wolności nawet do 8 lat. Funkcjonariusze w prowadzą postępowanie, mające na celu wyjaśnienie wszystkich okoliczności tego zdarzenia. - informuje podinspektor Edyta Bagrowska.
# Obiecał remont. Zniknął z zaliczką
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Gdzie tu oszustwo? Przywłaszczenie bardziej bym typował. No chyba, że jest jakiś dowód na to, że biorąc pieniądze już miał zamiar nie wywiązać się z zobowiązania, które tylko było wprowadzeniem pokrzywdzonej w błąd aby niekorzystnie rozporządziła swoim mieniem, ale po co by wówczas po wzięciu pieniędzy wogóle przystępował do pracy? Nie trzyma się logiki ten zarzut oszustwa.
Gdzie tu oszustwo? Przywłaszczenie bardziej bym typował. No chyba, że jest jakiś dowód na to, że biorąc pieniądze już miał zamiar nie wywiązać się z zobowiązania, które tylko było wprowadzeniem pokrzywdzonej w błąd aby niekorzystnie rozporządziła swoim mieniem, ale po co by wówczas po wzięciu pieniędzy wogóle przystępował do pracy? Nie trzyma się logiki ten zarzut oszustwa.