W nocy z wtorku na środę (17/18 sierpnia) w Borowicach (droga pomiędzy Sosnówką górną a Karpaczem) doszło do pożaru. Na miejscu interweniowały 4 jednostki straży pożarnej, pogotowie gazowe oraz policja.
Pożar wybuchł około godziny 2:00. Po przyjeździe strażaków na miejsce okazało się, że ogniem objęty jest dach budynku, a ogień bardzo szybko rozprzestrzenia się także na dolną kondygnację. Na szczęście budynek od dłuższego czasu jest niezamieszkały. W działaniach gaśniczych brały udział : jednostki JRG-1 z Jeleniej Góry, oraz OSP KSRG Sosnówka, OSP Podgórzyn, OSP Miłków a także pogotowie energetyczne oraz policja.
zdjęcia OSP KSRG Sosnówka
# Nocny pożar budynku w Borowicach
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
A co z OSP Borowice? Po co oni tam są, jeśli nie wyjeżdżają nawet do pożaru na własnym podwórku?
Osp Borowice już nie istnieje
Przecież cały czas figuruje w KRS, to jak nie istnieje?
Nie ma druhów dla tego
Wiem bo jestem mieszkańcem Borowic
Niedawno się zastanawiałem kiedy ten budynek spłonie, bo działka ważniejsza od budynku. On tylko przeszkadza.
Tak jak piszesz, samo się nie zapaliło a druga sprawa lokalizacja jest super.
Na przyszłość mała prośba. Trochę ciszej jeździć w nocy, bo my z małżonkiem, na 8 rano do pracy chodzimy. Przez taką sytuację jesteśmy dziś nie wyspani! Nie jest to naprawdę dla nas korzystne, bo z powodu ciepłych nocy, zmuszeni jesteśmy spać przy uchylonych okiennicach.
Umiarkowanie rozgarnięta urzędniczko! Jeśli twoja chatka zapłonie (czego ci nie życzę), to też będziesz czekać aż strażacy na paluszkach i na plecach przyniosą węże aby warczenie silników i sygnałów nie obudziło nikogo? Byłaś po rozum do głowy? Puk! Puk! Je tam kto? Ne, nikto nie ma doma.
Samochód jest uprzywilejowany wyłącznie wtedy, gdy wysyła niebieskie sygnały świetlne błyskowe połączone z sygnałem dźwiękowym. Sam błysk nie jest wystarczający. Nie ma też mowy o innych warunkach w dzień, a innych w nocy. Bardzo dobrze, że strażacy używają sygnałów dźwiękowych, bo gdyby ktoś im w nocy wyskoczył na ciasnym zakręcie w Borowicach i doszłoby do kolizji, to potem by mieli na plecach oddech prokuratora i musieli się tłumaczyć, czy mieli włączone dźwiękowe i dlaczego nie mieli. Pamiętasz co było z kolumną BOR wiozącą Beatę Szydło? Obrona opierała się na tym, że rzekomo kolumna jechała na samych błyskach bez dźwięku i z tego powodu są winni. Pracujesz w urzędzie, więc zakładam, że obcujesz na co dzień z dokumentami, przepisami i rozporządzeniami. Wyobraź sobie, że strażacy też takie prawa i rozporządzenia mają na siebie nałożone. No chyba, że wy w tych urzędach to tylko kawę zaparzacie i brak wam wyobraźni sięgającej dalej, niż własne biurko...
Kochana o ciszę nocną zapomnij do zimy
Duda zwany prezydentę realizuje operację wypoczynek Jurata. Wypoczywanie od odpoczywania. Operacja Kabul nic nie znaczy dla tego mistrza ten kraju w łapaniu wafelków.
POra na tabletki !!! Zażyj POdwójną dawkę !!!
Czy to spłonęła chatka Borowice 69? To był dom dróżnika, który pobierał myto przy wjeździe na dobra Schaffgotschów. Czyżby szykował sie następny wał? Ktoś chce kupić po taniości grunt od lasów państwowych.
Drewniany, opuszczony budynek sam się zapalił na piętrze o 2:00 ? Śmiem wątpić. W tym budynku od dawna dochodzi do okropnych rzeczy. Nie chcę sobie nawet wyobrażać co tam się musiało stać tym razem. Zdjęcia w kolejnych komentarzach
O jakich okropnych rzeczach mówisz? Co masz na myśli?
Noga od krzesła, owinięta szmatą z naciągniętym kondomem - znalezione w budynku
Posłanie z garnkiem na wode
Tak oglądam i kojarzy mi się z jednym. Zapewne trzymali właściciela tego domku by pod przymusem podpisał papier sprzedaży tego gruntu. Podobnie jak z tą panią co było o niej głośno w górnym Miłkowie gdzie zrobili z niej wariatkę, tam gdzie ona w baraku mieszka też komuś bardzo zależy na działce. Tutaj, w spalonym budynku, obok, jak i u tej pani miał powstać konpleks narciarski. To teraz tak się załatwia sprawy? Oj chyba poniosło mnie ale tak mi się tylko to skojarzyło. Ciekawe jakie są prawdziwe fakty, z resztą szkoła podstawowa w Sosnówce też miała zostać na siłę sprzedana, bo pewien bogaty wymyślił ośrodek sportowy w tym budynku. Za dużo się dzieje w tej gminie, i to co napisałem oby były to tylko bajki.
Kogoś mocno tu tzymano- zaraz przy garnku z wodą znajdowało się to mocowanie
Że niby ktoś tam kogoś więził i gwałcił nogą od krzesła?
No to grubo. Ja słyszałem inną śpiewkę, komuś po trupach zależy na tej ziemi, ale te zdjęcia to raczej nie z tego budynku?, więc nie kombinuj. Tutaj miał powstać kompleks narciarski i nie jeden miał chrapkę na tą ziemię. Ale to były dawne czasy i teraz nie wiem czy jeszcze dążą do tego kompleksu narciarskiego?. Niemniej zastanawiam się czy ta ekipa w urzędzie z wójtem na czele dotrzyma kroku do końca swojej kadencji, za dużo złego a mniej dobrego w tej gminie dawniej robili, (kolesiostwo), teraz nie wiem co oni tam odstawiają, czy po referendum się poprawili? Nie wiem. Teraz to mi rybka bo mieszkańcy gminy już pokazali że sprawy gminy i kondycji jej finansów mają w czterech literach. Szkoda budynku, bo od środka był bardzo przepiękny. Nie zdziwiłbym się gdyby ktoś to podpalił, nie długo się o tym dowiemy.
A co policja na to jak zwykle nic
Przecież ta chatka to była chyba własnością lasów państwowych. Może ktoś potwierdzić? Podobny budynek "spalił się" w Karpaczu na ul.Karkonoskiej vis a vis młynka miłości. Też stał pusty, zimno mu było to się zagrzał.
Szary bus na sc rejestracjach kilka dni przed pseudo pożarem był tam zaparkowany . Za busem był pawilon ogrodowy rozbity w ten sposób, że nie było widać co się dzieje od busa, aż do budynku . Ewidentnie podpalone !!
Przejeżdżając też te auto widziałem, za dużo przed pożarem się działo. Sądząc po tych zdjęciach w komentarzu to trzeba kopać na polanie obok tego budynku. W tedy dowiemy się kogo tam przetrzymywali, nie sądzę by umarlaka wieźli przez całą wieś do innego lasu. . Ja bym nie czekał na opinie biegłych z tym pożarem bo to jedna wielka rodzina w tej kotlinie się utworzyła, jeden drugiego kryje. Ale do tej roboty przyjąłbym Centralne Biuro Antykorupcyjne i centralne biuro śledcze. Szykuje się poważna sprawa, ktoś tutaj nieźle mydli, oj działeczki się zachciało. :)
Szanowni Państwo, żeby ostudzić Wasze emocje... ta chata dawno temu została sprzedana prze nadleśnictwo. Później też zmieniła właściciela... Podpalacz został już zamknięty . To ta sam osoba, która podpaliła inne budynki w tej okolicy... tydzień temu gościu wyszedł z więzienia za poprzednie podpalenia. Przestańcie wymyślać niestworzone historie... I tak informacyjnie, dla niedowiarków... w tym domku, który zawsze kochałam, a którego nie mogłam mieć, żyli moi dziadkowie.
Oj wnuczko, oj wnuczko nawet kłamać w komentarzu nie potrafisz. Gdybyś miała dziadka w tym domu to byś wiedziała że numer domu 69 w Borowicach nie istnieje a dom który się spalił to nr. 67. Po drugie jeśli tam mieszkał twój dziadek i kochałaś ten dom, to po spadku wnuczce ten dom się należy. Po trzecie w Polsce nie ma policji co by w 24h. Godziny ujęła podpalacza domu, to jest w komunistycznej Polsce nie możliwe, no chyba że się sam zgłosił. No widzisz wnuczko, w zeznaniach aż ci się nos wydłużył.
A co z OSP Borowice? Po co oni tam są, jeśli nie wyjeżdżają nawet do pożaru na własnym podwórku?
Osp Borowice już nie istnieje
Przecież cały czas figuruje w KRS, to jak nie istnieje?