Lotnik Jeżów Sudecki przegrał dziś (11.11) z Orkanem Szczedrzykowice na własnym terenie, w meczu 14 kolejki IV ligi dolnośląskiej.
Orkan Szczedrzykowice, który z racji swojej pozycji w ligowej tabeli był faworytem dzisiejszego spotkania, już od początku postawił miejscowym trudne warunki. Swoją przewagę udokumentował szybko strzeloną bramką. W 15 minucie spotkania Krzysztof Szpytma, w niegroźnej jak się wydawało sytuacji, postanowił wyjść z bramki i zupełnie niepotrzebnie faulował Dawida Śliwińskiego. Arbiter prowadzący to spotkanie bez wahania wskazał na 11 metr. Rzut karny bezbłędnie wykonał Paweł Wyżga i Orkan wyszedł na prowadzenie. Dziesięć minut później piłkę w pole karne zacentrował Śliwiński, Szpytma odbił ją przed siebie, a tam czekał już Michał Piechuta, który z najbliższej odległości podwyższył prowadzenie. Ten sam zawodnik w 35 minucie gry znalazł się "oko w oko" z bramkarzem Lotnika i po raz kolejny nie dał mu szans popisując się bardzo precyzyjnym lobem.
Po przerwie Lotnik prezentował się już zdecydowanie lepiej. Podopieczni trenera Marka Herzberga atakowali znacznie śmielej i angażowali w ofensywę większą liczbę zawodników. Na efekty nie trzeba było długo czekać, bo w 63 minucie dał o sobie znać niezawodny w tym sezonie Damian Górgul. Napastnik Lotnika wykazał się największą przytomnością w polu karnym i jako pierwszy dopadł do piłki odbitej po strzale Suchaneckiego, po czym mocnym strzałem umieścił ją w bramce gości. Kilka minut później kontaktową bramkę mógł strzelić Mateusz Dregan ale młody napastnik lobując Kornela Koziarza nieznacznie się pomylił. Miejscowi z minuty na minutę podkręcali tempo ale bramka kontaktowa padła dopiero w 92 minucie. Po raz kolejny na listę strzelców wpisał się Damian Górgul. Kto wie, jak skończyłaby się ta pogoń gdyby mecz trwał jeszcze kilka minut dłużej...
- Mówiąc szczerze drużyna Orkana podobała mi się bardziej. Byli bardziej dojrzali pod względem taktycznym, technicznym i lepiej grali piłką. My po raz kolejny już tracimy kilka bramek w pierwszej połowie, a później staramy się to odrobić. Cieszę się, że mamy ambicję, charakter i umiejętności, które pozwalają nam później gonić ten wynik. Dziękuje chłopakom za walke i ambicję. Może gdyby było jeszcze trochę czasu to udałoby nam się zremisować. Mimo to, uważam że drużyna Orkana wygrała zasłużenie - podsumował po spotkaniu trener Lotnika, Marek Herzberg.
LOTNIK JEŻÓW SUDECKI - ORKAN SZCZEDRZYKOWICE 2-3 (0-3)
Bramki : 0-1 Wyżga 15`(rzut karny), 0-2 Piechuta 25`, 0-3 Piechuta 35`, 1-3 Górgul 63`, 2-3 Górgul 92`
LOTNIK : Szpytma - Białkowski, Madej, Bojanowski, Pieńkowski, Rudnicki, Góral, Kocot, Dregan, Suchanecki, Górgul. Rezerwowi : Hobgarski, Gawlik, Maćkowski, Niemirski, Wyka, Sobczak, Lis.
ORKAN : Koziarz - Syska, Pilarowski, Kłak, Grygierczyk, Ogórek, Majka, Śliwiński, Gambal, Wyżga, Piechuta. Rezerwowi : Sinanis, Dudka, Liberek, Kociszewski, Zatwarnicki, Kula, Michalik.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze