Mężczyzna został zatrzymany chwilę po incydencie. Trafił do aresztu, jednak najpierw na wytrzeźwiałkę.
Policjanci z Jeleniej Góry zatrzymali 45-letniego mieszkańca powiatu oleśnickiego, który odpowie za kradzież rozbójniczą. Mężczyzna 15 kwietnia br. opuścił jeden z lokalnych dyskontów z alkoholem, za który nie zapłacił. Gdy próbował powstrzymać go pracownik ochrony, doszło do szarpaniny. Zamiast oddać towar, sprawca zaatakował ochroniarza i uciekł.
Zgłoszenie o incydencie trafiło do jeleniogórskich funkcjonariuszy Wydziału Prewencji. Po przybyciu na miejsce policjanci przejrzeli nagrania z monitoringu, które pomogły im szybko zidentyfikować sprawcę. Zaledwie kilka ulic dalej zauważyli mężczyznę odpowiadającego rysopisowi. Szybko potwierdzili jego tożsamość i zatrzymali go.
Mężczyzna trafił do policyjnego aresztu, lecz najpierw do wytrzeźwienia, ponieważ w chwili zatrzymania miał 1,2 promila alkoholu w organizmie. Wkrótce stanie przed sądem. Za kradzież rozbójniczą grozi mu nawet 5 lat więzienia.
# Nie chciał oddać łupu po kradzieży – trafił do aresztu
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
"Wytrzeźwiałkę"? Serio? Ponadto tytuł sugeruje, że gdyby oddał łup, to nie trafiłby do aresztu.
"Wytrzeźwiałkę"? Serio? Ponadto tytuł sugeruje, że gdyby oddał łup, to nie trafiłby do aresztu.