Wciąż odbieramy zgłoszenia, z których treści można wysnuć jasny wniosek: Niektórzy kierowcy nie są zadowoleni z faktu, że w godzinach szczytu po ulicach jeżdżą samochody nauki jazdy.
Niegdyś już publikowaliśmy artykuł na temat samochodów nauki jazdy w Jeleniej Górze, a w szczególności Cieplicach. Wciąż otrzymujemy od naszych czytelników wiele zgłoszeń, z których można wywnioskować, że są oni - w lekkich słowach - niezadowoleni z faktu, że w godzinach szczytu po ulicach poruszają się „Elki”.
Każdy kierowca kiedyś uczył się jeździć. Każdy, kto dziś legalnie porusza się samochodem po drogach kiedyś odbywał zajęcia praktyczne z instruktorem. Warto wykazać odrobinę wyrozumiałości wobec osób, które zdobywają umiejętność uczestniczenia w ruchu drogowym.
W wiadomościach, które otrzymujemy od kierowców niezadowolonych z obecności samochodów z elką na dachu w godzinach szczytu na drogach możemy przeczytać takie fragmenty.
„Człowiek się spieszy do pracy, a przed nim wlecze się nauka jazdy. Mogliby wyjeżdżać na ulice po ósmej…”
„… Dzisiaj to już była przesada. Raz zaświeciło się zielone światło, elka nie dała rady ruszyć. Auto gasło i gasło. I cyk czerwone… Drugi raz zielone i gaśnie… Ruszyli dopiero za trzecim razem.”
Częstotliwość otrzymywania Waszych zgłoszeń o niezadowoleniu zdecydowanie zwiększyła się po wprowadzeniu objazdu z Cieplic do Podgórzyna. Może to nie ma większego znaczenia, jednak zauważyliśmy wówczas, że temat znów stał się powodem do dyskusji.
Wyrozumiałość na drodze jest niewymownie ważnym elementem, który wpływa na bezpieczeństwo w ruchu. Każdy kierowca kiedyś również siedział w samochodzie z „elką” na dachu i uczył się jeździć. Niemniej jednak chcielibyśmy zapytać Państwa o zdanie. Co uważacie o pojazdach nauki jazdy w godzinach szczytu na drogach? Poniżej publikujemy sondę, która już niegdyś pojawiła się na naszym portalu. Zachęcamy do oddania anonimowego głosu.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
generalnienajlepszym pomyslem bylaby likwidacja wordu w cieplicach. Przeniesc na zabobrze i niech tam sobie jezdza a nie po uzdrowisku
Jasne, każdy się uczył ale w Cieplicach jest to wyjątkowo uciążliwe. Na jednej ulicy 5 "elek", jedna jedzie, druga parkuję, trzeciej coś tłumaczą. Z osiedli zrobili sobie park nauki jazdy i nie dziwi fakt, że mieszkańcy się burzą. Cierpliwość i wyrozumiałość jest mocno nadwyrężana przy takiej codzienności w drodze do pracy.
... zapomniał wół jak cielęciem był... Kursanci powinni zapoznać się z każdym typem nasilenia ruchu...
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
albo z małymi cipkami, bo te to też potrafią odwalić cyrk na drodze
No cóż udało się przeczytać tylko jeden komentarz bez klikaczenia w odnośniki.
Każdy się kiedyś uczył jeździć i co? Wtedy nie było dla niego problemu?!? Ogarnijcie się ludzie.
Formalnie to po mieście można jeździć 50 km/h czyli, tyle co L-ki, zatem jest to krzyczenie "denerwuje mnie że nie mogę łamać przepisów". (ale dobra sam jeżdżę szybciej i łamię) Może po prostu warto się bardziej zorganizować i wyjść wcześniej, albo przyzwyczaić pracodawcę do tego że ciągle się spóźniam :)))) w moim przypadku zadziałało :)
Problemem są szkoły i instruktorzy którzy sadzają za kierownica kursantów którzy nie posiadają wiedzy o znakach drogowych i podstawowej technice prowadzenia pojazdu. Wpierw powinni zdać wewnętrzny egzamin teoretyczny, następnie nauka techniki jazdy na placu, a dopiero później wyjazd w miasto. Prawo jazdy zdobyłem kilka lat temu "na nowych zasadach", wcześniej nie prowadziłem pojazdów. Zastosowanie się do powyższych porad skutkowało przemieszczaniem się Elką 50-55km/h w mieście, a nie kó..a 30km/h gdzie dozwolone 50km/h. Przemieszanie się z prędkością 20-30km/h na prostym odcinku drogi ( wiadukt Jana Pawła na Zabobrzu), świadczy o nieprzygotowaniu psychicznym kursanta do jazdy po mieście, powinien wrócić na plac i oswoić się z nowo nabytymi umiejętnościami , później zdziwienie że e-nty raz nie zdał egzaminu.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Większość pretensji uczestniczenia " L" dotyczy Cieplic . I ulic przyległych . Gdzie na większości tych ulic obowiązuje ograniczenie prędkości do 40km/h . Lub ograniczenie strefowe do 40km/h . Większość kierujących zapomina o tych ograniczeniach i jadących zgodnie z przepisami uważa za hamulcowych blokujący im drogę w tym i " L ". I wyprzedzają na skrzyżowaniach i przed pasami dla pieszych . A poza tym przy takim ruchu jaki mamy obecnie w Cieplicach jedna czy następne auta " Nauki "nie mają większego wpływu na ruch drogowy.
generalnienajlepszym pomyslem bylaby likwidacja wordu w cieplicach. Przeniesc na zabobrze i niech tam sobie jezdza a nie po uzdrowisku
Jasne, każdy się uczył ale w Cieplicach jest to wyjątkowo uciążliwe. Na jednej ulicy 5 "elek", jedna jedzie, druga parkuję, trzeciej coś tłumaczą. Z osiedli zrobili sobie park nauki jazdy i nie dziwi fakt, że mieszkańcy się burzą. Cierpliwość i wyrozumiałość jest mocno nadwyrężana przy takiej codzienności w drodze do pracy.
... zapomniał wół jak cielęciem był... Kursanci powinni zapoznać się z każdym typem nasilenia ruchu...