Strażnicy mają sporo pracy przy karaniu nieprawidłowo parkujących kierowców w Jeleniej Górze. W artykule zdjęcia „Mistrzów Parkowania”.
Nieprawidłowe parkowanie wiąże się ze sporymi konsekwencjami, bowiem mandat za to wykroczenie to minimum 100 zł. Często konieczne jest odholowanie źle zaparkowanego samochodu na parking miejski, a to już wiąże się z kolejnymi kosztami - 550 zł.
Samochody zaparkowane w sposób taki jak na zdjęciach w artykule powodują zagrożenie w ruchu drogowym. Nie bez powodu stawiane są znaki zakazujące postoju, które często ignorowane są przez kierowców w Jeleniej Górze. Interwencje zgłaszane są przez innych użytkowników ruchu drogowego lub napotykane przez patrolujących strażników.
Apelujemy do wszystkich kierowców o pozostawianie samochodów tylko w miejscach do tego przeznaczonych. Jednocześnie przypominamy też o zlikwidowaniu dziesiątek miejsc parkingowych w okolicach centrum Jeleniej Góry. Więcej na ten temat w artykule poniżej:
# Mistrzowie Parkowania karani przez straż miejską
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Może gdyby dostawali mandaty do zapłacenia, a nie jakieś śmieszne żółte kartki, to było by mniej takich "mistrzów" parkowania.
"Powinno być dużo straży miejskiej i policji na ulicach i nie tylko prostym do odhaczenia parkowaniem mogliby się zajmować ale przede wszystkim powszechnym śmieceniem, podrzucaniem worków pod boksy, niesprzątaniem po psach, żulami pod marketami, gmibazą w centrum - no jest co robić. Przy okazji straż miejska - skoro już jeździ po całym mieście i tak się stara - mogłaby raportować do zarządu dróg ich fatalny stan - pełno ubytków w nawierzchni, niedomalowane pasy, zapadnięte studzienki. Dodatkowo - rozliczaniem ilości mieszkańców do opłaty za śmieci (ciekawe ile JG ma mieszkańców patrząc na ilość osób deklarowanych w gospodarce odpadami). Na pewno nie jest tak, że urzędom nie chce się tym wszystkim zająć, albo na rękę jest przymykanie oka. Oni po prostu nie wiedzą. Nikt ich nie informuje. Dziura, w którą wpada koło ich samochodu w drodze do urzędu jest odczuwalna prywatnie, a nie służbowo, a służbowo nie chodzą na miasto więc - po prostu nie wiedzą. Ale przecież strażnicy, którzy są w całym mieście i pilnie się przypatrują - są cennym źródłem informacji :). Może gdyby "trochę bardziej" wszystkim się chciało człowiek nie bałby się wyjść późnym wieczorem z obawy przed pobiciem, kradzieżą czy wdepnięciem w kupę. Miasto to my wszyscy czy nam się to podoba czy nie."
Pamiętaj, że nie każdy popełnia wykroczenie umyślnie. Są też sytuacje, gdzie ktoś pilnie musi coś załatwić, kupić coś w specjalistycznym sklepie np. dla osoby niepełnosprawnej, chorej. Miejsc parkingowych już jest, jak na lekarstwo, zwłaszcza przy urzędzie miasta na ul. Ptasiej. Ma ich jeszcze ubywać, a co rusz zakaz postoju. Przykład - tuż przy byłym banku BGŻ i mBanku były trzy miejsca parkingowe. Korzystali z nich klienci tych banków, którzy obawiając się nosić większą sumę pieniędzy. Po likwidacji tych miejsc musieli parkować przy baszcie lub w okolicy sądu na ul. Bankowej. Nie wiadomo dlaczego, miejsca te zostały zlikwidowane? Na początku były żółte kartki, a potem blokady. Nie wiem, czy na tym to ma polegać?
A ten z czarnego Ferrari też dostał?
Pouczenie poszło... jak za każdym razem;-)
To nie ferrari tylko porsche.
Śmiechu warte pouczenie ,a sami stają tam gdzie nie powinni.
mistrzowie parkowania to sa codziennie pod nfz i medycyna pracy na wolnosci straz miejska - ZAPRASZAMY z blokadami!
Mandaty o śmiesznej wysokości, gdyby te spasione zmotoryzowane lenie za każde takie wykroczenie płaciły po 2-3 tysiące złotych, szybko przypomniałyby sobie do czego służą nogi.
A dlaczego strasznik depcze zieleń miejską i ma założony czarny namordnik jak przestępca jakiś?
czy te klaunice tam jeszcze pracuja ???
Za nieprawiowe parkowanie nalezy sie mandat.Ale powinna go wystawiac Policja.A straz miejska niech sie wezmie za to do czego poczatkowo byla powolana- na skwerach gdzie piją i ćpaja ani na osiedlowych skwerach gdzie psy zalatwiaja sie w obecnosci swoich wlascicieli- tam strazy miejskiej nie uswiadczysz.Ale najlatwiej i najbezpieczniej ukarac kierowce- do tego sprytnie czekaja az kierowca oddali sie od auta zeby wstawic kartke za wycieraczke lub zeby zalozyc blokade.
Ty się od mojego psa odczep, Zenek
Weźcie się w końcu na poważnie za ściganie bandy degeneratów szalejących przerobionymi bolidami po JG. Jakas plaga tych niedorozwojów ostatnio w prezydent uważa ze problemu nie ma i każe kwiatki sadzić zamiast się zająć wspólnie z Policją tą patologią.
Za dużo psich kup wszędzie. Karać właścicieli.
Po trawnikach się nie chodzi
Najlepiej zabronić parkowania całkowicie a samochody niech parkują w powietrzu. Jedźcie do Bielawy . To pięknie rozwijające się miasto z licznymi udogodnieniami dla ludzi. Wszystkie parkingi są tam darmowe :)
Policja fajnie parkuje. Jak nie w zatoczce autobusowej, to ostatnio na całej szerokości chodnika na Krakowskiej.
Może gdyby dostawali mandaty do zapłacenia, a nie jakieś śmieszne żółte kartki, to było by mniej takich "mistrzów" parkowania.
"Powinno być dużo straży miejskiej i policji na ulicach i nie tylko prostym do odhaczenia parkowaniem mogliby się zajmować ale przede wszystkim powszechnym śmieceniem, podrzucaniem worków pod boksy, niesprzątaniem po psach, żulami pod marketami, gmibazą w centrum - no jest co robić. Przy okazji straż miejska - skoro już jeździ po całym mieście i tak się stara - mogłaby raportować do zarządu dróg ich fatalny stan - pełno ubytków w nawierzchni, niedomalowane pasy, zapadnięte studzienki. Dodatkowo - rozliczaniem ilości mieszkańców do opłaty za śmieci (ciekawe ile JG ma mieszkańców patrząc na ilość osób deklarowanych w gospodarce odpadami). Na pewno nie jest tak, że urzędom nie chce się tym wszystkim zająć, albo na rękę jest przymykanie oka. Oni po prostu nie wiedzą. Nikt ich nie informuje. Dziura, w którą wpada koło ich samochodu w drodze do urzędu jest odczuwalna prywatnie, a nie służbowo, a służbowo nie chodzą na miasto więc - po prostu nie wiedzą. Ale przecież strażnicy, którzy są w całym mieście i pilnie się przypatrują - są cennym źródłem informacji :). Może gdyby "trochę bardziej" wszystkim się chciało człowiek nie bałby się wyjść późnym wieczorem z obawy przed pobiciem, kradzieżą czy wdepnięciem w kupę. Miasto to my wszyscy czy nam się to podoba czy nie."
Pamiętaj, że nie każdy popełnia wykroczenie umyślnie. Są też sytuacje, gdzie ktoś pilnie musi coś załatwić, kupić coś w specjalistycznym sklepie np. dla osoby niepełnosprawnej, chorej. Miejsc parkingowych już jest, jak na lekarstwo, zwłaszcza przy urzędzie miasta na ul. Ptasiej. Ma ich jeszcze ubywać, a co rusz zakaz postoju. Przykład - tuż przy byłym banku BGŻ i mBanku były trzy miejsca parkingowe. Korzystali z nich klienci tych banków, którzy obawiając się nosić większą sumę pieniędzy. Po likwidacji tych miejsc musieli parkować przy baszcie lub w okolicy sądu na ul. Bankowej. Nie wiadomo dlaczego, miejsca te zostały zlikwidowane? Na początku były żółte kartki, a potem blokady. Nie wiem, czy na tym to ma polegać?