W sobotę, 21 czerwca 2025 roku, w zabytkowych murach kościoła Matki Bożej Różańcowej w Szklarskiej Porębie Dolnej odbył się wernisaż wystawy „Milczące Dzwonnice” autorstwa Grzegorza Niemyjskiego, dziekana Wydziału Rzeźby i Mediacji Sztuki Akademii Sztuk Pięknych we Wrocławiu. Wydarzenie zgromadziło mieszkańców i gości, którzy – być może po raz pierwszy od lat – przekroczyli progi tego nieczynnego od czterech dekad kościoła.
„Milczące Dzwonnice” to nie jest zwykła wystawa. W tej świątyni sztuka Niemyjskiego nie pojawiła się, by zawładnąć przestrzenią. Przeciwnie – wypełniła ją z taką delikatnością, jakby od zawsze była jej częścią. Nie narzuca się, nie krzyczy – po prostu jest. I to wystarczyło, by wnętrze tego trochę zapomnianego kościoła zaczęło oddychać nowym rytmem.
Rzeźby i obrazy Grzegorza Niemyjskiego nie próbują konkurować z czasem ani walczyć z historią. Wnoszą życie – nie to głośne, spektakularne, ale to ciche, dające czas na refleksję, na zatrzymanie się, na spotkanie z przemijaniem, z pamięcią, z własną ciszą. Sztuka w tej świątyni nie przerywa ciszy – ona mówi więcej niż tysiąc słów.
– Milczące dzwonnice to nie tylko metafora – to realna sytuacja tego miejsca. Przez lata nie było tu dźwięku, nie było ruchu. Ta przestrzeń czekała na coś, co nie obudzi jej hałasem, ale pozwoli jej być z nami na nowo – mówi Grzegorz Niemyjski. – W swoich pracach zawsze próbuję budować pomost między tym, co minęło, a tym, co wciąż trwa w nas.
Wśród prezentowanych dzieł znalazła się m.in. przejmująca „Lamentacja”, która w kontekście świątyni nabiera szczególnej mocy – to nie tylko refleksja o cierpieniu, to symbol pamięci, trwania, obecności – nawet w milczeniu.
Jednym z pomysłodawców wydarzenia jest Robert Kotecki, radny Szklarskiej Poręby, który od lat zabiega o przywrócenie życia temu miejscu.
– Dla mieszkańców Szklarskiej Poręby Dolnej ten kościół to coś więcej niż stary budynek. To wspomnienia, to rodzinne historie. Ale przez 40 lat stał zamknięty, jakby wymazany z codzienności. Dzięki tej wystawie drzwi się otworzyły. Zobaczyliśmy, że to miejsce może znów oddychać – tylko trzeba było je obudzić ciszą, nie hałasem.
Organizatorem wystawy jest Miejski Ośrodek Kultury, Sportu i Aktywności Lokalnej (MOKSiAL) w Szklarskiej Porębie. Dyrektor MOKSiAL, Anita Kaczmarska, podkreśla, że to dopiero początek nowego życia tego miejsca:
– Zależało nam na stworzeniu czegoś, co nie będzie jednorazowym wydarzeniem. Chcemy, żeby ten kościół na nowo stał się przestrzenią otwartą, miejscem spotkań – niekoniecznie tylko religijnych, ale przede wszystkim kulturalnych i społecznych. Wystawa Grzegorza Niemyjskiego to pierwsza, bardzo symboliczna cegiełka w tym procesie.
Wystawa, choć głęboko osadzona w ciszy, przemawia. Jakby ściany, belki i światło od zawsze czekały na ten moment, kiedy sztuka stanie się ich naturalnym dopełnieniem. Przypomina, że w przemijaniu jest spokój, a w pamięci – obecność. Nie mówi wprost, ale daje się usłyszeć tym, którzy chcą słuchać.
Milczące dzwonnice znów biją – tylko zupełnie innym dźwiękiem. To dźwięk cichej obecności i odnalezionej tożsamości miejsca.
Wystawę można oglądać do 31 sierpnia 2025 roku. Wstęp wolny.
Milczące dzwonnice przemówiły. Wernisaż wystawy Grzegorza Niemyjskiego w Szklarskiej Porębie Dolnej
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.