To niewymownie przykra sytuacja. Mieszkańcy muszą przygotować się na powódź, która może zalać mieszkania. Tego żywiołu już nie da się zatrzymać.
Ziścił się najgorszy scenariusz. Właśnie rozpoczęła się ewakuacja mieszkańców Wlenia. Dziś od samego rana mieszkający w dolnej części miejscowości mieszkańcy migrują w kierunku wyżej położonych nieruchomości. Swoje domy dla powodzian otworzyli przedsiębiorcy i gospodarze obiektów noclegowych i sal okolicznościowych. Wszyscy mieli jednak nadzieję, że sytuacja nie będzie aż tak kryzysowa. Czarny scenariusz ziścił się i w tej chwili po Wleniu jeżdżą służby, które nawołują do mieszkańców, by Ci udali się na wyższe kondygnacje budynków. Obecnie sąsiedzkie spory muszą odejść na bok. Nie ma teraz miejsca ani czasu na nienawiść, gdy rozpoczyna się walka o życie. Wkrótce wielka woda, która płynie z Pilchowic może przedrzeć się przez mury i wpłynąć do miasta. W tej chwili już nikt nie jest w stanie zatrzymać prawdopodobnego kataklizmu. Żywioł szaleje i nic nie zapowiada, by był łagodniejszy. Jest wręcz przeciwnie. Nurt rzeki wciąż robi się coraz mocniejszy.
Z informacji, które otrzymaliśmy wynika, że obecnie z zapory w Pilchowicach spływa około 600 m3 na sekundę. Woda dostała się już nawet na koronę zapory i przelewa się ulicą w kierunku Pilchowic. Strażacy robią wszystko, by zminimalizować skutki niekontrolowanego przelewania się wody.
To nie są ćwiczenia. Wszyscy mieszkańcy Wlenia powinni natychmiast udać się na wyższe kondygnacje budynków i przygotować się na najgorsze. Mieszkańcy, pamiętajcie o swoich sąsiadach i o zwierzętach. W trakcie ewakuacji warto upewnić się czy osoby starsze zdołały opuścić swoje mieszkania.
Nie pozostaje nic jak tylko czekać i mieć nadzieję, że woda, która może napłynąć do Wlenia nie wyrządzi ogromnych szkód.
# Mieszkańcy Wlenia szykują się na powódź. Trwa ewakuacja miejscowości
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
600 litrów na sekundę to może z rynny lecieć na nie z zapory przy niekontrolowanym zrzucie wody. 600m3/s to o to chodziło.
Dobre. To byłaby dopiero mega zapora jakby 600 litrów na sekundę zrzucała. Żeby taką zaporę zobaczyć, należałoby potknąć się o nią.
Zbroją wojsko na Ruskich to powinni wysłać wojsko do pomocy w Jeleniej Górze. Teraz już wiem że wojna nie trwała by długo bo organizacji żadnej nie ma. Osiedle Robotnicze było i jest jeszcze do uratowania ale zostało spisane na straty.
Akurat Osiedle Robotnicze to najmniejszy problem, zapora jak puści to Pilchowice przestaną istnieć przy takiej sile...
Jakoś wojsko można było zmobilizować do Wlenia a w Jeleniej liczyli że ich chyba powódź ominie i mają skutki,szkoda tylko ludzi.
Dobrze ze tą zaporę Niemcy budowali bo tak już dawno byłby dramat
Przecież w Jeleniej zarządzanie kryzysowe pań Sladczyk i Pan Prezydent Łuzniak w Muzycznym Radju mówili w piątek że spokojnie nic nam nie grozi spadnie 40litwody na mk po co bierzecie te worki
Łózniak za swoje wypowiedzi powinien podać się do dymisji. Zarządzający zaporą w Pilchowicach powinni trafić pod sąd . Wiedzieli że zapowiadają duża wodę to powinni wcześniej opróżniać zbiornik teraz by był większy zapas.
600 litrów na sekundę to może z rynny lecieć na nie z zapory przy niekontrolowanym zrzucie wody. 600m3/s to o to chodziło.
Dobre. To byłaby dopiero mega zapora jakby 600 litrów na sekundę zrzucała. Żeby taką zaporę zobaczyć, należałoby potknąć się o nią.
Zbroją wojsko na Ruskich to powinni wysłać wojsko do pomocy w Jeleniej Górze. Teraz już wiem że wojna nie trwała by długo bo organizacji żadnej nie ma. Osiedle Robotnicze było i jest jeszcze do uratowania ale zostało spisane na straty.