O surowych konsekwencjach za kradzież drewna z lasu o wartości 400 złotych przekona się wkrótce 34- latek, którego na gorącym uczynku kradzieży zatrzymali policjanci i strażnicy leśni.
Funkcjonariusze z Komendy Powiatowej Policji w Lubaniu wraz ze strażnikami leśnymi z Nadleśnictwa Pieńsk patrolowali obszar leśny w Nawojowej Łużycki. Ich zadaniem było wyeliminowanie procederów przestępczych w tym między innymi zapobieganie nielegalnej wycince drzew czy też nielegalnej jazdy quadami i crossami po terenie leśnym.
W trakcie patrolu otrzymali zgłoszenie od mieszkańców, iż na tym terenie poruszać się mają osoby na quadach. Jak wskazują policjanci to przez taką jazdę bardzo często niszczone są lasy, w szczególności runo leśne i gleba, ale także drogi leśne.
Podczas patrolu mundurowi zauważyli pojazd terenowy jadący w ich kierunku. Policjanci niezwłocznie zatrzymali samochód, którym kierował 34-latek. We wnętrzu pojazdu znajdowała się piła spalinowa, a na przyczepie pocięte drzewo.– relacjonuje asp. szt. Justyna Bujakiewicz-Rodzeń z lubańskiej policji, która wspomina, iż kierujący Suzuki nerwowo się zachowywał, a po otwarciu drzwi stróże prawa wyczuli woń alkoholu.
Wynik badania na zawartości alkoholu w wydmuchanym powietrzu wskazał około 0,6 promila. W trakcie sprawdzenia pojazdu policjanci pod popielniczką ujawnili zawinięty w folię susz oraz białą krystaliczną substancję. Wstępne badania wykazało, że jest to narkotyk.– dodaje policjantka.
Reklama
Mężczyzna został zatrzymany i przewieziony do lubańskiej jednostki policji. Jak wspominają policjanci zebrany materiał dowodowy pozwolił na przedstawienie 34-latkowi zarzutów prowadzenia pojazdu znajdując się w stanie nietrzeźwości oraz posiadania środków odurzających. To jednak nie wszystko. W odrębnym postępowaniu odpowie on za kradzież drewna o wartości ponad 400 złotych. Mężczyźnie grozi kara do 3 lat więzienia.
lwowecki.info
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
"We wnętrzu pojazdu znajdowała się piła spalinowa, a na przyczepie pocięte drzewo.– relacjonuje asp. szt. Justyna Bujakiewicz-Rodzeń z lubańskiej milicji" Gdyby ta milicjantka skonczyła szkole to by wiedziała, ze DRZEWO to te co rosnie, posiada galezie, korzenie. Na przyczepce wiezione było DREWNO. To tak jak MILICJANT nazywa siebie POLICJANT. Pozdrawiam MO
*Te* drwal - słuchaj no!: nie *DRZEWO to te co rośnie, tylko *DRZEWO to to co rośnie*. Nie byłeś na tej lekcji??? Siadaj pała!!!
Oj tam. Wiózł drewno z pociętego drzewa. Proste?
Małemu kulawemu gitlerowi z Żoliborza pogorszylo się. Bredzi : "to był zamach". Proponuję wizytę w zakładzie dla obłąkanych na San Escobar. Waszczykowski był, sprawdził. Poleca. Mafia pis.kac.apskich z.j.e.b.o.w.
Putinowsko, Tuskowy idioto, nie jesteś zdrowy umysłowo, więc daj sobie spokój.
Węgiel ,koks,eko groszek drogi ,szmatami nie można bo dronem sprawdzą co się kopci z komina nie miał pieniędzy a zimno jeszcze jest ma dzieci to tak zrobił musi je czymś ogrzac
"We wnętrzu pojazdu znajdowała się piła spalinowa, a na przyczepie pocięte drzewo.– relacjonuje asp. szt. Justyna Bujakiewicz-Rodzeń z lubańskiej milicji" Gdyby ta milicjantka skonczyła szkole to by wiedziała, ze DRZEWO to te co rosnie, posiada galezie, korzenie. Na przyczepce wiezione było DREWNO. To tak jak MILICJANT nazywa siebie POLICJANT. Pozdrawiam MO
*Te* drwal - słuchaj no!: nie *DRZEWO to te co rośnie, tylko *DRZEWO to to co rośnie*. Nie byłeś na tej lekcji??? Siadaj pała!!!
Oj tam. Wiózł drewno z pociętego drzewa. Proste?