Przez blisko 40 lat była jedną z ikon cieplickiego Parku Zdrojowego. Kolejne 7 lat przeleżała w magazynie. Od dziś stoi w nowym miejscu, na skwerku przed Termami. Mowa o rzeźbie kobiety, popularnie zwanej "Marysieńką".
Wykonana z żeliwnego odlewu rzeźba nagiej kobiety to dzieło Stanisława Brodziaka. Pochodzi z lat 60. ubiegłego stulecia. Przez lata była ozdobą fontanny przed pawilonem Edward. Choć według zamysłu autora przedstawiać miała bezimienną kobietę, Ciepliczanie niemal natychmiast ochrzcili ją imieniem "Marysieńki".
Rzeczywiście żona zwycięzcy spod Wiednia, króla Jana III Sobieskiego - Maria Kazimiera d`Arquien począwszy od roku 1686 kilkakrotnie odwiedzała Cieplice, więc nazwa bardzo szybko się przyjęła i utrwaliła.
Ulubiona przez ciepliczan i kuracjuszy rzeźba nie pasowała jednak do koncepcji rewitalizacji Parku Zdrojowego, który w założeniu miał odzyskać wygląd z XIX wieku. Dlatego w 2011 zniknęła ze swojego miejsca i na siedem lat trafiła do magazynu w Zespole Szkół Rzemiosł Artystycznych. Tam przeszła w końcu renowację.
Ciepliczanie o swojej Marysieńce nie zapomnieli. Stowarzyszenie Miłośników Cieplic od lat prowadziło starania aby rzeźbę ponownie wyeksponować. Cieplicka radna Anna Bałkowska składała w tej sprawie interpelacje do prezydenta Jeleniej Góry.
Tak więc od dziś "Marysieńka" zaprasza gości do cieplickich Term.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Pracowałem przy rewitalizacji parku 7lat jej nie było bo nam pękła przy załadunku:-) pozdrawiam;-)
dlaczedo dzisiaj rano była przykryta. czyżby jakieś mochery zadziałały
wrrr masz całkowitą rację! Oryginał był, jak by to określić... inny. To na pewno nie ta sama rzeźba. Ale u kogo w ogrodzie zatem jest oryginał?
dokładnie!!! nie dość, że woda z dzbanka nie leci, to jeszcze paskudna podróba!!! popatrzcie jak wygląda oryginał: http://www.parki.org.pl/parki-zdrojowe/park-zdrojowy-w-cieplicach
po mojemu zamienili jej cycki. ten prawy powinien lekko wisieć a lewy stać
popieram drugi komentarz, aż się prosi, by przed Termami zachęcać wodą do odwiedzin.
Z tego co wiem to nie jest ta sama babka tamta paprochy ukradly ta jest kopia tamtej
z tego dzbanka powinna tryskać woda
Ale golaska . Można tak publicznie psiochę pokazywać ? !!! Skandal !!! Trzeba jej jak najszybciej ubrać jakieś barchany .
Pracowałem przy rewitalizacji parku 7lat jej nie było bo nam pękła przy załadunku:-) pozdrawiam;-)
dlaczedo dzisiaj rano była przykryta. czyżby jakieś mochery zadziałały
wrrr masz całkowitą rację! Oryginał był, jak by to określić... inny. To na pewno nie ta sama rzeźba. Ale u kogo w ogrodzie zatem jest oryginał?