Motyle to takie cudowne i piękne istoty. Uwielbiam je obserwować. Za każdym razem kiedy je widzę fascynuje mnie lekkość z jaką się poruszają. Ostatnio pewien barwny motylek zainspirował mnie do napisania wiersza, którym dziś bardzo chętnie się dzielę.
Piękny motyl usiadł mi na ramieniu.
Siedziałam w parku, pod drzewem w cieniu.
Kątem oka na niego spojrzałam
I barwne skrzydła natychmiast ujrzałam.
Wstrzymałam oddech, by go nie spłoszyć.
On swą urodą mnie zauroczył.
Chciał mi coś pilnie szepnąć do ucha.
Zgodziłam się więc go uważnie wysłuchać.
Motyl skrzydełka dumnie rozłożył
I o lekkości wykład mi prędko wyłożył:
Gdzie twoja lekkość?
Znów ją zgubiłaś.
Pewnie troskami zajęta byłaś.
Nic nie dbasz o to,
Co ci skrzydeł dodaje.
Niech dbanie o lekkość ducha
Stanie się twym zwyczajem.
Gdy wnętrze serca ma wagę piórka,
Życie płynie gładko jak po niebie chmurka.
Motylek delikatnie czułkami poruszył.
Następnie, ni stąd, ni zowąd
W dalszą drogę wyruszył.
Patrzyłam na niego jak odlatuje.
Malutkie żyjątko, a tyle rozumie.
Motyl dał mi lekcję nie lada ważną.
Oby dbanie o to,
Co dodaje mi skrzydeł
Było dla mnie sprawą niezwykle poważną.

# Lekkość motyla - Anna Chciuk, autorka z Łomnicy
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
pewna Polka , noblistka nawet napisala ......"Niech żyje nam towarzysz Stalin co usta słodsze ma od malin!"...... a ja napisze tak , powodzenia
pewna Polka , noblistka nawet napisala ......"Niech żyje nam towarzysz Stalin co usta słodsze ma od malin!"...... a ja napisze tak , powodzenia