Remisem 4-4 zakończyło się spotkanie Lechii Piechowice z Olimpią II Kowary rozgrywane w ramach 10 kolejki A-klasy.
W kiepskich nastrojach opuszczali murawę piechowickiego stadionu zawodnicy rezerw Olimpii Kowary. Biało-zieloni dali sobie wyszarpać zwycięstwo w ostatniej minucie spotkania, a w dodatku kontuzji doznał kapitan zespołu Paweł Piskórz, który został odwieziony do szpitala.
Goście rozpoczęli bardzo szybko, bo już w 1 minucie po akcji Edgarsa Omeljanenko na listę strzelców wpisał się Oleksandr Garbar. Lechia nie pozostała dłużna i już 5 minut później doprowadziła do wyrównania. Centrę Michała Misiury z rzutu rożnego skutecznym wolejem sfinalizował Tomasz Nosal. Goście byli tego dnia dobrze dysponowani. Dużą ochotę do gry przejawiali Maciej Gargas, Edgars Omeljanenko oraz Oleksandr Garbar. Ten pierwszy miał jednak problemy ze skutecznością i dwukrotnie przegrał pojedynek sam na sam z Dawidem Patkowskim. Kowarskie trio popisało się raz jeszcze pod koniec pierwszej części gry, kiedy w środku pola rozklepali Lechitów, a akcję ze spokojem wykończył Oleksandr Garbar.
Po zmianie stron do pracy wzięli się miejscowi. W 60 minucie po szybkiej wymianie piłek pomiędzy Paradowskim a Pietrzykowskim, w dobrej sytuacji znalazł się Morański, który strzałem w długi róg bramki zmusił do kapitulacji Patryka Fiuta. Remis utrzymał się jedynie przez 4 minuty. Dobre dośrodkowanie Omeljanenki wykorzystał Gargas i piłka po raz kolejny wylądowała w bramce Patkowskiego. Wymiana ciosów trwała nadal. Ładną, indywidualną akcją popisał się Tomasz Nosal, ale w samej końcówce zamiast wyłożyć piłkę Pietrzykowskiemu postanowił strzelać z ostrego kąta i piłka jedynie obiła słupek. Popularny "Jajo" częściowo odkupił swoje winy w 87 minucie, kiedy szybko i przytomnie zagrał z rzutu wolnego do Sergiusza Pogorzały. Ten dobrze wypatrzył w polu karnym Piotra Śmiecha i występujący na co dzień w roli bramkarza zawodnik strzelił na 3-3. Kiedy wydawało się że Lechia pójdzie za ciosem, błąd popełnił Michał Misiura. Kapitan Lechii chcąc wybić piłkę zagrał ją pod nogi Kraińskiego, który widząc mocno wysuniętego bramkarza popisał się skutecznym lobem. W doliczonym czasie gry Radosław Paradowski ładnym, prostopadłym podaniem uruchomił Nosala, a ten w decydującym momencie nie zawiódł i pokonał Patryka Fiuta dając cenny remis swojej drużynie.
Lechia Piechowice z dorobkiem 20 punktów plasuje się obecnie na trzecim miejscu w tabeli, tracąc do liderującego Woskara 5 "oczek". Olimpia uzbierała 6 punktów mniej i zajmuje piątą lokatę.
LECHIA PIECHOWICE - OLIMPIA II KOWARY 4-4 (1-2)
0-1 Garbar 1`, 1-1 Nosal 6`, 1-2 Garbar 40`, 2-2 Morański 60`, 2-3 Gargas 64`, 3-3 Śmiech 87`, 3-4 Kraiński 90`, 4-4 Nosal 90+2`
LECHIA : Patkowski, Misiura, Myjak, Mackiewicz, Kwiatkowski, Nosal, Morański, Sobolewski, Śmigasiewicz, Pietrzykowski, Paradowski. Rezerwowi : Pogorzała, Walczak, Śmiech, Wąsiewski.
OLIMPIA : Fiut - Kraiński, Szeliga, Piskórz, Kosek, Marciniak, Duński, Gargas, Omeljanenko, Garbar, Kloczkowski. Rezerwowi : Myszkowski, Miklas, Woźniak.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze