Reklama

Lechia nieskuteczna ale zwycięska

30/08/2015 16:28

W meczu drugiej kolejki A-klasy Lechia Piechowice pokonała dziś (30.08) Orła Mysłakowice 1-0. Zwycięską bramkę dla gospodarzy strzelił Dominik Pietrzykowski w 23 minucie spotkania.

 

Pierwszy raz przed własną publicznością pokazali się nowi zawodnicy Lechii Piechowice. Na placu gry od pierwszej minuty zobaczyliśmy m.in. bramkarza Dawida Patkowskiego, Tomasza Nosala i Dominika Pietrzykowskiego. Ten ostatni debiut na własnym terenie z pewnością zaliczy do udanych, bo to właśnie jego bramka dała piechowiczanom trzy punkty. 

Mecz od samego początku toczył się pod dyktando zawodników Marcina Ramskiego. Bardzo aktywni byli  wspomniany Dominik Pietrzykowski, a także Radosław Paradowski. Obaj próbowali strzałów z dystansu, jednak dobrymi interwencjami popisywał się Paweł Wojciechowski. Pierwszy raz poważniej pod bramką Orła zakotłowało się w 14 minucie gry, kiedy Tomasz Nosal uderzał głową, a piłka zatrzymała się na słupku. Tyle szczęścia goście nie mieli już w 23 minucie. Pietrzykowski przejął piłkę na połowie Orła, zszedł do środka pola i strzałem zza pola karnego pokonał Pawła Wojciechowskiego. Jednobramkowe prowadzenie utrzymało się do końca pierwszej połowy.

Reklama

Po przerwie beniaminek A-klasy spisywał się nieco lepiej, jednak to Lechia stanęła przed wielką szansą podwyższenia prowadzenia. W 64 minucie gry arbiter główny podyktował rzut karny, którego na bramkę nie potrafił zamienić Michał Mackiewicz. Chwilę później kapitalną indywidualną akcją popisał się Radek Paradowski, jednak i jego uderzenie jedynie obiło słupek. W samej końcówce spotkania gospodarze bardzo dobitnie mogli przekonać się jak prawdziwe jest stare piłkarskie porzekadło o niewykorzystanych sytuacjach, ale na ich szczęście piłkę zmierzającą do bramki, tuż przed linią zatrzymał Dawid Patkowski. 

Lechia odnosi drugie zwycięstwo w tym sezonie mimo rażącej nieskuteczności, natomiast Orzeł po ubiegłotygodniowym zwycięstwie z Chojnikiem, musi przełknąć gorycz porażki. Na plus podopiecznym trenera Michała Zielińskiego trzeba zaliczyć bardzo ambitną walkę do samego końca spotkania, co dobrze rokuje na przyszłość. Poniżej wypowiedzi trenerów po spotkaniu oraz galeria zdjęć. 

Reklama

 


LECHIA PIECHOWICE - ORZEŁ MYSŁAKOWICE 1-0 (1-0)
1-0 Dominik Pietrzykowski (23`)

 

LECHIA : Patkowski - Lewandowski, Misiura, Mackiewicz, Szalej, Morański, Śmigasiewicz, Sobolewski, Nosal, R.Paradowski, Pietrzykowski. Rezerwowi : W.Paradowski, Kwiatkowski, Kowalski - Ciepiela, Wąsiewski, Walczak, Pogorzała.


ORZEŁ : Wojciechowski - Szymczyk, Zieliński, Szpak, Janik, Gogut, Amborski, Jardel, Kniżatko, Sielicki, Kafel. Rezerwowi : Szymański, Pasha, Radzik, Miro, Szczotka, Szczepkowicz, Błaszczyk.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    kibic - niezalogowany 2015-08-31 20:40:24

    Gdyby nie rykoszet przy bramce to Lechia nic by nie ugrala poza remisem. Wojciechowski łapał praktycznie wszystko łącznie z karnym, ale już Sasha się kiedyś przekonał ze potrafi lapać karne . Dlatego Piechowice powinny się ciesżyć z 3 punktów bo mogło się skończyć inaczej w końcówce. Ogólnie Mecz mało ciekaw zewzgledu na warunki pogodowe lecz momentami mógł się podobać . Remis był by sprawiedliwy ale skończyło się jak skończyło . Powodzenia jednym i drugim , napewno namieszają w tabeli.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    pawka - niezalogowany 2015-08-30 20:23:40

    dziadek kogut to chyba stan przedzawałowy miał!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo 24jgora.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości