Egzaminator powiadomił policję o tym, że jeden z kursantów, który rozpoczął egzamin na prawo jazdy może być pod wpływem alkoholu.
Z relacji egzaminatora Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Jeleniej Górze wynika, że 21-letni mieszkaniec stolicy Karkonoszy przystąpił do egzaminu praktycznego na prawo jazdy. Wsiadł do samochodu marki Toyota i wykonywał manewry egzaminacyjne na placu. Egzaminator wyczuł od niego wyraźną woń alkoholu. Zaniepokojony zaistniałą sytuacją natychmiast przerwał egzamin i zawiadomił policję informując funkcjonariuszy o swoich podejrzeniach względem stanu trzeźwości kursanta.
Na miejsce zadysponowano patrol w Wydziału Ruchu Drogowego. Mundurowi przeprowadzili badanie alkomatem. Wynik nie pozostawił złudzeń. 21-latek był pod wpływem alkoholu. W organizmie miał 0,6 promila, co oznacza, że był w stanie nietrzeźwości. Wsiadając w tym stanie za kierownicę pojazdu naraził na niebezpieczeństwo egzaminatora i innych użytkowników ruchu drogowego.
Zachowanie młodego mężczyzny jest nie tylko przykładem skrajnej nieodpowiedzialności, ale również złamania prawa. Teraz za swój czyn odpowie przed sądem. Zgodnie z przepisami, prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości grozić mu może kara pozbawienia wolności nawet do lat 3. Dodatkowo, uzyskanie upragnionych uprawnień do kierowania pojazdami będzie musiał odłożyć w czasie, gdyż jego sprawa znajdzie swoje zakończenie w sądzie, a nałożone sankcje mogą obejmować także zakaz prowadzenia pojazdów. - informuje podinspektor Edyta Bagrowska.
# Kursant przyszedł pijany na egzamin na prawo jazdy
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Witam serdecznie . Mówiłem i pisałem już wiele razy wcześniej że trzeba takich ludzi " kandydatów" badać pod kątem chorób psychicznych. Ten przypadek nie jest oczywiście odosobniony i nie będzie ostatnim . Pozdrawiam .
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Witam serdecznie . Mówiłem i pisałem już wiele razy wcześniej że trzeba takich ludzi " kandydatów" badać pod kątem chorób psychicznych. Ten przypadek nie jest oczywiście odosobniony i nie będzie ostatnim . Pozdrawiam .
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.