Otrzymaliśmy zgłoszenie, którym pragniemy podzielić się z naszymi czytelnikami, by uczulić ich na szczególne pilnowanie swoich piesków podczas spacerów na terenie Parku na Wzgórzu Kościuszki.
Ze zgłoszenia do redakcji, które otrzymaliśmy drogą mailową na adres [email protected] wynika, że na terenie Parku na Wzgórzu Kościuszki ma miejsce proceder podrzucania zgniłego mięsa. To działanie ma na celu otrucie czworonogów korzystających z terenów zielonych w parku. Jak informuje nas osoba zgłaszająca - póki co zlokalizowano 3 punkty, w których ktoś usilnie chowa mięso (pod liśćmi). Niestety pieski, które skusiły się na wątpliwą przekąskę walczą obecnie o zdrowie u weterynarza.
Stąd też gorący apel do wszystkich posiadaczy psów, którzy spacerują po Parku na Wzgórzu Kościuszki. Miejcie na uwadze fakt, że rzeczywiście ktoś może usilnie próbować otruć zwierzęta biegające po polanach. Osoba, która napisała do nas w tym temacie zapewnia, że sprawa została zgłoszona straży miejskiej. Zachęcamy, by każdy kto spotka się z taką sytuacją zgłaszał to służbom.
Pilnujcie swoich psów. Pamiętajcie również, by wyprowadzać je na smyczach, by przez cały spacer były pod stałą kontrolą wyprowadzającego.
# Ktoś chce otruć psy w Parku na Wzgórzu Kościuszki?
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Straż miejsca zamiast siedzieć w ciepłych autach i spisywać wszystkich dookoła za złe parkowanie powinna zorganizować tam regularne patrole. Skoro wiadomo mniej więcej gdzie ten skur**syn podrzuca truciznę to prędzej czy później złapią gno*a. Wtedy odrazu obić mordę, polać benzyną i podpalić śmietnika
Tak racja
Od kiedy stare mięso szkodzi psom? No chyba, że tym kanapowym typu york, ale z drugiej strony nazywanie yorka psem to spora przesada.
Przecież w tym parku są kamery, więc w czym jest problem? by je przejrzeć.
Tylko że według regulaminu pies powinien być na smyczy a nie biegać wolno. Plus to udawanie co niektórych za zapomniał worka żeby posprzątać po pupilu. Osobna kategoria psiarzy to wypuszczanie psa po zmroku żeby sobie polatał po posesji sąsiada bo nie chce się wychodzić.
Złapać delikwenta, spuścić mu spodnie i posmarować dupę i genitalia ostrą papryczką chili????????????️????️????️
Straż miejsca zamiast siedzieć w ciepłych autach i spisywać wszystkich dookoła za złe parkowanie powinna zorganizować tam regularne patrole. Skoro wiadomo mniej więcej gdzie ten skur**syn podrzuca truciznę to prędzej czy później złapią gno*a. Wtedy odrazu obić mordę, polać benzyną i podpalić śmietnika
Tak racja
Od kiedy stare mięso szkodzi psom? No chyba, że tym kanapowym typu york, ale z drugiej strony nazywanie yorka psem to spora przesada.