Upały, brak opadów, susza. W Kowarach brakuje wody. Sytuacja jest niezwykle dramatyczna.
Mieszkańcy Kowar są obecnie w dramatycznej sytuacji. Pomimo tego, że służby robią wszystko, by zapewnić dostawę wody chociażby przez kilka godzin dziennie to i tak często nawet to się nie udaje. Nie mają jak się umyć pod prysznicem, spuścić wody w toalecie, wyszorować naczyń po obiedzie, zrobić prania, włączyć zmywarki. Nic nie wskazuje na to, by sytuacja się polepszyła. Mieszkańcy osiedla Wichrowa Równia praktycznie bez wody żyją od miesiąca. Łatwo wyobrazić sobie jak trudna musi być egzystencja bez wody. Kiedy na kilka godzin woda pojawia się w kranach, ma bardzo niskie ciśnienie, przy którym wzięcie prysznica niestety nie jest możliwe. Dostarczana jest przez kilkanaście godzin dziennie w określonych widełkach czasowych. Niestety - jak twierdzą mieszkańcy - podane godziny dostarczania wody często są niespełniane.
Kto w tej sytuacji ponosi winę za obecny stan faktyczny?
Na pierwszym miejscu należy postawić pogodę. Panuje susza. Nie ma ciągłych opadów, a jak już są to jedynie przelotne, kilkugodzinne. Ujęcia, z których czerpana jest woda zwyczajnie wysychają.
Jakie są perspektywy na przyszłość?
Pani Burmistrz Zakrzewska poinformowała, że w 2023 roku miasto wyłoniło wykonawcę odwiertów. Obecnie trwa proces przejęcia terenu, na którym miałyby w niedalekiej przyszłości te odwierty powstać.
Przez niemalże 24 godziny na dobę woda do ujęcia, z którego następnie trafia do mieszkańców Wichrowej Równi jest dostarczana przez pracownikow Karkonoskiego Systemu Wodociągów i Kanalizacji beczkowozami. W szczególnie złej sytuacji są mieszkańcy 3-go i 4-go piętra bloków na osiedlu. Tam woda często niemalże wcale nie dopływa.
# Kowary : Sytuacja jest dramatyczna. Wody po prostu nie ma
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Niestety Natura ma to do siebie, że są okresy deszczowe, gdzie trzeba się bronić przed powodziami i czas suszy... A bo to pierwszy raz w historii? Problem w tym, że dawniej nie było narzędzi ku temu a teraz wszystko rozbija się o koszta. Po powodziach w 97 , zaczęliśmy się zabezpieczać przed zalaniem, inwestując w wały i zbiorniki. Niestety nikt nie był na tyle przewidujący, by przy okazji zadbać o stare ujęcia i pomyśleć o nowych. Zwłaszcza przy intensywnej rozbudowie. Na siłę osuszano torfowiska i mokradła, meliorowano pola, betonowano koryta rzek i całe miasta. Co ma zatrzymać resztki wody w glebie? Dziś Świeradów i Kowary, Głębock ma już problem z wodą, jutro my - niżej też będziemy mieć.
Wody nie ma nieskończonej ilości. Nowe ujęcia i jeszcze więcej inwestycji... Nie da się tak w nieskończoność. Granicą rozwoju są ograniczone zasoby wody. Właśnie o obserwujemy co się stanie, gdy tę granicę się przekroczy.
Niestety natura ma to do siebie ,że durni ludzie wybierają od lat lokalnych nieudaczników i kolesi,sklepy padają jak muchy ,a roboty drogowe czy przeróbki budowlane ruszyły dopiero po finansach rządowych na tym zadupiu.
Za to w Szklarskiej Porębie i w Karpaczu jest wody w ch… w basenach apartamentowców. Więc turyści nie muszą się martwić. A mieszkańcy Szklarskiej Poręby zawsze mogą wykapać się w szambie spuszczanym z niewydolnej oczyszczalni do rzeki kamiennej.
No i ścieków tyle, że nieoczszczone wpuszczają do Kamiennej.
Tak to jest jak twór o nazwie KSWiK nie realizuje żadnych inwestycji poza swoim matecznikiem czyli Mysłakowicami i od wielkiego dzwonu w Szklarskiej Porębie, gdy gó...no płynie już rzeką. Podgórzyn chciał wyjść razem z Piechowicami i co? Temat upadł, bo jeszcze włodarze KSWiK-u muszą nabić kieszenie. A spółka wcześniej czy później upadnie z nadmiaru długów
Jak się nie inwestuje w alternatywne źródła dostaw wody tylko kasuję mieszkańców i przezerajac pieniądze to tak jest.Jak Niemiec zostawił tak to jest.
Kowarskie wodociągi to jest jakiś żart ????
Dopóty ten sztuczny stwór KSWiK będzie istniał, to będzie, tylko coraz gorzej. Trzeba jak najszybciej od nich uciekać.
Tylko jak? Piechowice chcą uciec ale taka Szklarska Porębą i chyba jeszcze dwa miasta w tym uczestniczące nie wyrażają zgody. A Polskie sądy mielą powoli, a to trwa już od kilku lat i końca nie widać.
Gdzie problem? Jak się nie myśli gdy idzie się w rozwój turystyki to takie mogą być skutki i trzeba się z tym liczyć. Mieszkańcy powinni założyć pozew zbiorowy i jak się trafi normalny sędzia to miasto pójdzie z torbami.
I mieszkańcy sami sobie wypłacą odszkodowanie ze swoich podatków. Jedynymi wygranymi i tak będą właściciele resortów, czy jak to się tam nazywa.
Panie Burchacki burmistrzu Piechowic, tylko czekać jak zostaniesz obwiniony o ten brak wody, wszak to ty byłeś "Naczelnik wydziału i rozwoju... " w mieście Kowary.
Wiesz.... : -) Wydaje mi się, że to są zaniedbania sięgające wielu, wielu lat wstecz. Tak z ręką na sercu: Od czasu zakończenia drugiej wojny światowej - ile razy i kiedy były unowocześniane, pogłębiane - np. przez odwierty - ujęcia wodne? Lub tworzone nowe - awaryjne? Co władze całej Kotliny zrobiły, by zatrzymać wody powierzchniowe? To nie są zaniedbania jednej kadencji i jednego Urzędnika. To brak polityki w kierunku zapobiegania skutkom susz. Jesteśmy mądrzy po szkodzie niestety. Zabezpieczenie przeciwpowodziowe wprowadzono dopiero, gdy nas zalało. A teraz będą myśleć o tym jak powstrzymać suszę. Jeszcze trochę a będziemy musieli wywoływać deszcz, jak w Dubaju . Bo choć chmur ci u nas dostatek - omijają kotlinę a deszczu z nich nie ma. W gruncie rzeczy cieszę się, że istnieją już takie możliwości. Kiedyś były tylko w kategorii SF . Na przestrzeni stuleci susze w Europie wywoływały pożary, głód i niepokoje. Teraz człowiek może wpływać na pogodę i niestety, jeśli zajrzy nam w oczy perspektywa śmierci z braku wody, Rządy poszczególnych państw będą ingerować. Druga sprawa, że nie do końca wiadomo, jakie mogą być efekty długofalowe dla takich działań... Ale tak, czy inaczej - obwinianie jakiegoś jednego faceta o suszę jest lekkim przegięciem.
Hehehe, dobre sobie, pogoda jest winna za to, że brakuje wody :)) Urzędasy zawsze wymyślą jakąś wymówkę żeby zrzucić z siebie odpowiedzialność a przecież to jest efekt odwodniania każdego kawałka ziemi pod budowy. Najbardziej cieszy mnie to, że z roku na rok będzie coraz gorzej, może za kilka lat okoliczni mieszkańcy zrozumieją, że rozwój turystyki i gęsta zabudowa jednorodzinna to nic dobrego.
Zgadzam się...powinni pogodę podać do sądu.
To nie jest pierwszy raz,gdy w Kowarach jest problem z wodą.Dlaczego do tej pory nie zrobiono odwiertów,by uzyskać wodę z głebi ziemi.P.burmistrz mówi że od czterech lat się starają.Tylko że do dnia dzisiejszego nie wbito nawet palika w miejscu przyszłego odwiertu.Za to jest pełno metalowych donic z roślinami,które trzeba podlewać a ludzie nie mają wody.Coś to nie halo z tymi rządami w Kiwarach.Najpierw powinno się zapewnić wodę a później za estetykę.Nie ważne czy to z funduszy norweskich na zielono-niebieskie Kiwary,czy inne.Aby były zielono-niebieskie,potrzebna jest woda.Mam gdzieś te donice,chcę mieć zapewnioną wodę w domu.Pani burmistrz,niech się bierze do roboty a nie urzęduje na różnego rodzaju imprezkach.
W pełni się zgadzam, co wakacje to my wody nie mamy w Kowarach, są ważniejsze problemy typu multum olbrzymich donic i jakieś tam akcje zielono niebieskie. I żaden beczkowóz wody nie rozwozi, a po telefonie do wodociągów oni zdziwieni: Jak to? Wody nie macie? ????
Jak to wiadomo od dawna zamiast robić to co trzeba to kierownictwo w Kowarach wraz z dwoma pracownikami robią tylko fuchy.sprawdzone źródło.
W Podgórzynie to dopiero patologia
Powiadają tu niektórzy że jak gminy wyjdą z kswik to na następny dzień woda pojawi się w krajach.
Bo w Kowarach zamiast wody będą jezdzic samochody... chodzi mi oczywiście o ruch jaki będzie przebiegał przez Kowary w związku z otwarciem S3. W tej kwestiii władza też nic nie zrobiła, zero przejść dla pieszych a co dopiero o jakiejś obwodnicy mówić.
Wandzia zaproponowała obwodnicę obwodnicy. Słuszna linia.
Wandzia zaproponowała obwodnicę obwodnicy. Słuszna linia.
Ferdziu mówię o obwodnicy, która miała się.laczyc z obwodnica Kowar, wchodzić w Kostrzyce i kończyć się w Milkowie żeby odciążyć ruch w Kowarach i Sciegnach. I to powinien być priorytet w ostatnich latach, były plany i na planach się skończyło.
Zawsze ostatni ponosi odpowiedzialność, bo co że kiedyś było źle skoro ostatni nic z tym nie zrobił. Kiedyś pogoda była dużo gorsza ale opadów było więcej i jakoś to było. Teraz jak zacznie padać to prawie powódź ale większość spływa. Magazyny wody, trzeba wykopać zbiorniki i magazynować wodę pitną, a jak nie to za wczasu załatwić alternatywne źródło. Nie trzeba wozić, rurociągi wybudować i to na lata będzie.
Orman olewa radny też olewa w Kostrzycy wody brak jak wybory to obiecanki a teraz to pocałujcie nas w zad bo mamy koryto.
W Kostrzycy pani Jolasiu nikomu wody nie brakuje, są może pojedyncze przypadki... Każdy budenek ma swoją studnię głębinową lub jeszcze poniemiecką. I nie ma żadnego wodociągu w tej miejscowości!
Kto wybrał tego belzebuba z Kostrzycy na radnego on się wyżej nosi od prezydenta Polski.
dziwna jest ta susza bo omija tylko Wichrową Równię - reszta Kowar i Wojkowa ma wodę.
Niech miasto częściej podlewamy kwiatki niech Pani burmistrz posadzi więcej kwiatków bo gdy podlewaja kwiatki na mieście to woda leci jak strumieniem . Wtedy skończy się susza. Z pozdrowieniem kwiat lotosu
Współczuję. Tak to jest jak za tak zwane plnowanie przestrzenne zamiast geologów, biologów, botaników i urbanistów biorą się radni katecheci, handlowwcy, kierowcy, wszelkiej maści cwaniaki które w pompie mają wszystko oprócz jakiegoś interesiku, przekręciku, jak kogoś ogolić i zarobic na najnowszy tv. Kraj z trocin, bezmózgów i cwaniaków.
Zdecydowanie tak!
Odwierty powinny być już dawno zrobione , żeby nie doszło do takiej sytuacji, że mieszkańcy płacą za wodę a jej nie mają. Druga sprawa to sami mieszkańcy, którzy wody nie oszczędzają. Na dwie osoby w skali dwóch miesięcy zużycie powinno oscylować między 10 a 12 metrów. Jak ktoś ma 18, albo 20 metrów to zwyczajnie leje bez rozumu, nie dbając o innych.
Spokojnie, już leje, zaraz będą mieli pod dostatkiem :)
nie będą
może p. Zakrzewska coś skomentuje? A nie, bo to nie temat do lansowania się.
Ciekawe czy za ten brak wody spółka KSWiK zrekompensuje w jakimś stopniu ludziom te niedogodności? Choćby poprzez obniżenie rachunków. Szczerze, wątpię.
Szkoda, że plany odwiertow istnieją już trzy lata. Jak zwykle jak już się zaczyna pieprzyć to góra udaje, że myśli.
Gdzie mają zrobić odwierty,skoro działki na których miały być one zrobione,sprzedano.Nikt na swojej działce nie pozwoli na odwierty.Teraz,trzeba szukać nowych miejsc z wodą głębinową.To potrwa,zanim się ją znajdzie, później plany i zezwolenia.To potrwa lata,a my nadal będziemy mieli problem z wodą.Ktoś powinien za to ,ponieść odpowiedzialność prawną.
Ten gruby i przemądrzaly z jednej niemieckiej spółki, który był radnym powinien się wypowiedzieć.
W wielu hydrantach przeciwpożarowych w okolicy ciśnienia już nie ma od dawna, teraz brakuje wody dla mieszkańców, a pozwolenia na nowe hotele w Karkonoszach były i są wydawane jedno za drugim... Dziesiątki nowych budów dopiero ruszy. Mieszańcy muszą zacisnąć zęby i płacić za nową infrastrukturę, bo rozwój masowej turystyki był przez lata najwyższą wartością. Teraz już za późno na płacz. Karpacz już szybko się wyludnia, czas na sąsiednie gminy.
Niestety Natura ma to do siebie, że są okresy deszczowe, gdzie trzeba się bronić przed powodziami i czas suszy... A bo to pierwszy raz w historii? Problem w tym, że dawniej nie było narzędzi ku temu a teraz wszystko rozbija się o koszta. Po powodziach w 97 , zaczęliśmy się zabezpieczać przed zalaniem, inwestując w wały i zbiorniki. Niestety nikt nie był na tyle przewidujący, by przy okazji zadbać o stare ujęcia i pomyśleć o nowych. Zwłaszcza przy intensywnej rozbudowie. Na siłę osuszano torfowiska i mokradła, meliorowano pola, betonowano koryta rzek i całe miasta. Co ma zatrzymać resztki wody w glebie? Dziś Świeradów i Kowary, Głębock ma już problem z wodą, jutro my - niżej też będziemy mieć.
Wody nie ma nieskończonej ilości. Nowe ujęcia i jeszcze więcej inwestycji... Nie da się tak w nieskończoność. Granicą rozwoju są ograniczone zasoby wody. Właśnie o obserwujemy co się stanie, gdy tę granicę się przekroczy.
Niestety natura ma to do siebie ,że durni ludzie wybierają od lat lokalnych nieudaczników i kolesi,sklepy padają jak muchy ,a roboty drogowe czy przeróbki budowlane ruszyły dopiero po finansach rządowych na tym zadupiu.