Od 12 października wnikliwi obserwatorzy nieba będą mogli (o ile pozwoli na to pogoda) dostrzec na nim Kosmiczny Pociąg Starlink.
Kosmiczny pociąg został wniesiony na orbitę przez rakietę Falcon 9 we wtorek (6 października) o godz. 13:29.
Start omawianej misji był wielokrotnie przekładany ze względu na złe warunki atmosferyczne. Ostatecznie po wielu dniach oczekiwania start doszedł do skutku, a trajektoria przelotów tej serii satelitów Starlink jest na tyle sprzyjająca, że uda się je zobaczyć z Polski już niecały tydzień po starcie czyli w poniedziałek 12 października 2020. Pierwszy przelot odbędzie się nad ranem o godzinie 5:52 i potrwa do godziny 5:59 Satelity wyjdą z cienia ziemi na południu, a zajdą na wschodzie. Przeloty nad Polską będzie można obserwować przynajmniej do końca października - informuje portal nocneniebo.pl
Reklama
Więcej informacji i praktyczne porady jak i gdzie obserwować zamieszczam na stronie NocneNiebo.pl https://nocneniebo.pl/kosmiczny-pociag-starlink-od-12-10-2020-wraca-nad-polske-to-pewne/
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Zastanawiam się tylko na hugo aż tyle tych Starlinków? Zaśmiecona Ziemia nie wystarczy? Lata już tego tyle ,że niedługo ciężko będzie dziecku pokazać prawdziwą gwiazdę a inwazji ufolków nawet nie zauważymy, bo będą tylko kilkoma poruszającymi się punktami na niebie więcej ;-) Nie ,no - to ostatnie, to oczywiście żart. Ale na co komu tego tyle w kosmosie?
Pewnie jedyny telefon jaki znasz, to taki ze słuchawką na sprężynce i z obracaną tarczą?
A tu się akurat mylisz. ;-) Choć i ten z obracaną tarczą nie jest mi obcy. Ale uważam, że wszystko ma swoje granice I cenę, jaką trzeba za to zapłacić. Plastik jest fajnym tworzywem, ale dziś masz go nawet w żyłach. Taka ilość żelastwa dookoła Ziemi, nie może pozostać bez wplywu na pole magnetyczne, czy poziom promieniowania kosmicznego. Poza tym do wzmocnienia sygnału telegonów wystarczyły by trzy czy cztery porządne, nowoczesne satelity ,a nie kilkaset. Trudno mi uwierzyć, że stworzono je TYLKO w celu podniesienia jakości usług. Bo w tym przypadku koszt produkcji i wysłania ich na orbitę ,znacznie przewyższa korzyści z abonamentu ;-)
Słuszna racja
Zastanawiam się tylko na hugo aż tyle tych Starlinków? Zaśmiecona Ziemia nie wystarczy? Lata już tego tyle ,że niedługo ciężko będzie dziecku pokazać prawdziwą gwiazdę a inwazji ufolków nawet nie zauważymy, bo będą tylko kilkoma poruszającymi się punktami na niebie więcej ;-) Nie ,no - to ostatnie, to oczywiście żart. Ale na co komu tego tyle w kosmosie?
Pewnie jedyny telefon jaki znasz, to taki ze słuchawką na sprężynce i z obracaną tarczą?
A tu się akurat mylisz. ;-) Choć i ten z obracaną tarczą nie jest mi obcy. Ale uważam, że wszystko ma swoje granice I cenę, jaką trzeba za to zapłacić. Plastik jest fajnym tworzywem, ale dziś masz go nawet w żyłach. Taka ilość żelastwa dookoła Ziemi, nie może pozostać bez wplywu na pole magnetyczne, czy poziom promieniowania kosmicznego. Poza tym do wzmocnienia sygnału telegonów wystarczyły by trzy czy cztery porządne, nowoczesne satelity ,a nie kilkaset. Trudno mi uwierzyć, że stworzono je TYLKO w celu podniesienia jakości usług. Bo w tym przypadku koszt produkcji i wysłania ich na orbitę ,znacznie przewyższa korzyści z abonamentu ;-)