Prezentujemy Państwu dokumenty, na podstawie których podjęto decyzję o ponownym rozpisaniu konkursu na stanowisko dyrektora Zdrojowego Teatru Animacji w Jeleniej Górze.
Sporo niejasności krąży wokół procedury konkursowej powołanej do przeprowadzenia konkursu na stanowisko dyrektora Zdrojowego teatru Animacji. Po krótce - w pierwszym trybie komisja dopiero w drugim głosowaniu była przychylna jednemu z kandydatów. Do prezydenta miasta wpłynęły skargi od pracowników teatru na sposób przeprowadzenia konkursu.
W piśmie pracownicy ZTA jasno wskazują, że chcą, by to dotychczasowa dyrektor - Małgorzata Nauka - pozostała na stanowisku. W piśmie wnieśli oni o przedłużenie umowy z dotychczasową dyrektor bez przeprowadzania konkursu.
W związku z licznymi zapytaniami, Prezydent Jerzy Łużniak wystosował obszerne oświadczenie, będące jednocześnie jego stanowiskiem w sprawie kontrowersji, którymi owiany został konkurs na stanowisko dyrektora ZTA.



Po konkursie do radnych z Cieplic zwrócili się pracownicy teatru, którzy wyperswadowali swoje racje. Po spotkaniu sporządzony został list do Prezydenta Miasta Jelenia Góra, w którym opisano przebieg spotkania i wątpliwości przedstawione przez pracowników Zdrojowego Teatru Animacji. Poniżej treść listu do włodarza miasta, jednocześnie będącego ustawowo organizatorem konkursu:

Komisja w składzie: Zofia Czernow - przewodnicząca, Katarzyna Wierska-Kuberka - zastępca przewodniczącej, Sylwester Kuper - członek komisji, sporządziła notatkę służbową po przeprowadzeniu konkursu. Jej treść publikujemy poniżej:


# Kontrowersje wokół konkursu na stanowisko dyrektora. Publikujemy ważne dokumenty
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Wszędzie wstawiają swoich,często niekompetentnych ludzi.
To jest właśnie polska polityka, to działa od lat i za każdych rządów, ale jednak mistrzami w obstawianiu państwowych "stołków" swoimi ludźmi ciągle są PiSowcy :))
Czernow - posłanka, Wierska-Kuberka - prezes Wodnika. Co tym kobietom daje uprawnienia do wpływania na decyzje o powołaniu lub odwołaniu osób na stanowiska w branży kulturalnej? Jakie wykształcenie, znajomość tematu i wiedzę na temat prowadzenia teatru, jakości programów artystycznych itp. mają te kobiety? Co poza bliską znajomością z prezydentem Łużniakiem spowodowało, że zostały wybrane na przewodniczące komisji? Przeszkadza wam nepotyzm ze strony pana Dudy (i słusznie, że przeszkadza), a nie przeszkadzają komisje w takim składzie, jak powyżej? Całe to miasto to jeden wielki układ kolesiowski.
O, to, to! Złote słowa. I jeszcze to: "Co wolno wojewodzie, to nie tobie smrodzie!" Najwyraźniej, p.Łużniak uważa się za uprzywilejowanego niczym wojewoda (mimo, że bliżej mu raczej do "szlachcica na zagrodzie" z innego przysłowia :D) a człowieka o - skądinąd, prezydenckim - nazwisku 'Duda' za przytoczonego na wstępie "smroda".
Wszędzie wstawiają swoich,często niekompetentnych ludzi.
To jest właśnie polska polityka, to działa od lat i za każdych rządów, ale jednak mistrzami w obstawianiu państwowych "stołków" swoimi ludźmi ciągle są PiSowcy :))
Czernow - posłanka, Wierska-Kuberka - prezes Wodnika. Co tym kobietom daje uprawnienia do wpływania na decyzje o powołaniu lub odwołaniu osób na stanowiska w branży kulturalnej? Jakie wykształcenie, znajomość tematu i wiedzę na temat prowadzenia teatru, jakości programów artystycznych itp. mają te kobiety? Co poza bliską znajomością z prezydentem Łużniakiem spowodowało, że zostały wybrane na przewodniczące komisji? Przeszkadza wam nepotyzm ze strony pana Dudy (i słusznie, że przeszkadza), a nie przeszkadzają komisje w takim składzie, jak powyżej? Całe to miasto to jeden wielki układ kolesiowski.