44-latek znęcał się nad swoją partnerką fizycznie i psychicznie. Bił, szarpał, wyzywał, poniżał i wszczynał awantury.
Policjanci z Jeleniej Góry zatrzymali kolejnego mężczyznę, który stosował agresję względem swojej partnerki. Dodatkowo odpowie on za naruszenie nietykalności cielesnej policjantów oraz stosowanie gróźb karalnych. Gehenna pokrzywdzonej częściowo zakończyła się 28 sierpnia, gdy policjanci przyjechali na interwencję do jej mieszkania. Wówczas partner (44-latek) wszczął wobec niej bezzasadną awanturę. W mieszkaniu, w którym mężczyzna stosował przemoc wobec swojej partnerki było również malutkie dziecko. W trakcie interwencji agresor był nadpobudliwy, wulgarny i niebezpieczny. Początkowo agresję kierował ku swojej partnerce, lecz chwilę później cała złość przelała na funkcjonariuszy policji. Groził im pozbawieniem życia.
Mężczyzna trafił do policyjnego aresztu, a wczoraj usłyszał zarzuty. Zastosowano wobec niego środek zapobiegawczy w postaci zakazu zbliżania się do pokrzywdzonej. Został też zobowiązany do opuszczenia wspólnie zajmowanego mieszkania.
# Kolejny mężczyzna znęcający się nad swoją partnerką
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Łatwo z samicą skakała po wałku sąsiada to dostała to na co zasłużyła trzymaj się tam ziomek
POrtner
Nawet jak partner/partnerka dopuszcza się zdrady nie wolno stosować przemocy. Partnerstwo jest dobrowolne i jak ktoś źle się czuje w związku to może go opuścić. Pan tego chyba nie rozumiał
Jak się baby nie bije to jej wątroba gnije. Za nic w tubę nie dostawała.
Łatwo z samicą skakała po wałku sąsiada to dostała to na co zasłużyła trzymaj się tam ziomek
POrtner
Nawet jak partner/partnerka dopuszcza się zdrady nie wolno stosować przemocy. Partnerstwo jest dobrowolne i jak ktoś źle się czuje w związku to może go opuścić. Pan tego chyba nie rozumiał