To gigantyczny krok rozwojowy w komunikacji. Lokomotywa napędzana wodorem dojechała do Karpacza.
Dziś (3.09) Koleje Dolnośląskie rozpoczęły testy innowacyjnej lokomotywy napędzanej wodorem, opracowanej przez polską firmę Pesa. Pierwszy kurs odbył się na trasie Jelenia Góra - Karpacz. Z dworca w stolicy Karkonoszy pociąg wyjechał chwilę po 11:30, a do kurortu pod Śnieżką zajechał równo w południe. Lokomotywa wodorowa ciągnęła wagony osobowe zastępując lokomotywę spalinową.
Kolej w Polsce jest w znacznym stopniu zelektryfikowana. Obecnie Dolny Śląsk ma niski wskaźnik lokomotyw elektrycznych względem tych spalinowych, jednak jak zauważyła podczas konferencji prasowej Minister Klimatu i Środowiska Paulina Henning-Kloska - wynika to z ukształtowania terenu, w którym elektryfikacja kolei mogłaby być wyjątkowo kosztowna. W związku z tym lokomotywa wodorowa mogłaby okazać się doskonałą alternatywą.
Póki co odbywają się testy. Jeżeli jednak produkt opracowany przez firmę Pesa z Bydgoszczy sprawdzi się w górzystym terenie, być może lokomotywa wodorowa na stałe zagości na trasie Jelenia Góra - Karpacz.
# Koleje Dolnośląskie testują lokomotywę wodorową
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Diesel jednak jest lepszy, bardziej ekologiczny.
Bardziej ekologiczny dla środowiska a trujący na mózg człowieka
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Reporter się nie pomylił, to herman-kloska była mocno zaangażowana w pisanie ustawy po nocach. Tego wymagała unia musieliśmy zasilić niemieckie firmy produkujące wiatraki, no i brać od nich te zużyte, gdzieś to trzeba zutylizować.
A ten wodór to z czego?
Mnie również to bardzo interesuje?
Wejdź sobie na stronę Orlenu i tam jest opisane jak produkują wodór.
Diesel jednak jest lepszy, bardziej ekologiczny.
Bardziej ekologiczny dla środowiska a trujący na mózg człowieka
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.