Reklama

Koleje Dolnośląskie inwestują w tabor. Są przetargi na zakup pociągów spalinowych

12/10/2024 21:30

Kilka miesięcy temu padła deklaracja, teraz przyszedł czas na czyny. Koleje Dolnośląskie ogłosiły dwa postępowania na zakup i dostawę pojazdów spalinowych. Flota przewoźnika może łącznie powiększyć się nawet o 37 pociągów.

Pierwszy przetarg dotyczy 10 nowych wieloczłonowych pojazdów spalinowych z opcją zakupu dodatkowych 20 sztuk. Drugie postępowanie obejmuje zakup dwóch używanych trójczłonowych spalinówek z opcją zakupu pięciu kolejnych.

Zgodnie z dokumentacją przetargową pierwsze dwa nowe pociągi zostaną dostarczone 24 miesiące po podpisaniu umowy, ostatnie dwie sztuki 28 miesięcy od jej zawarcia. W przypadku pojazdów używanych termin dostawy określony został na 12 miesięcy. W umowie znajdzie się też zapis o obowiązkowym posiadaniu przez nich przeglądu P4.

Reklama

Zakupy bez unijnego finansowania

Zamówienie nie będzie finansowane z funduszy Unii Europejskiej, ponieważ na zakup taboru spalinowego nie przewidziano dotacji. Jednak dzięki wcześniejszemu wsparciu ze środków EU na zakup pojazdów elektrycznych, Koleje Dolnośląskie będą w stanie sfinansować spalinówki z kredytu inwestycyjnego lub leasingu. 

- Realizacja tego zamówienia jest możliwa m.in. dzięki dofinansowaniu z UE, jakie wcześniej zdobyliśmy na zakup elektrycznych Elfów. W ciągu ostatnich pięciu lat zakupiliśmy aż 31 nowych pociągów - 25 Elfów oraz 6 hybrydowych Impulsów. Dlatego teraz znajdujemy się w komfortowej sytuacji i możemy inwestować w tabor spalinowy – mówi Damian Stawikowski, prezes Kolei Dolnośląskich.

Reklama

Obecnie Koleje Dolnośląskie posiadają 27 pojazdów spalinowych. Już dziś potrzeby są zdecydowanie większe, a wobec uruchomienia nowych połączeń w najbliższych latach, powiększenie taboru jest koniecznością.

Przy realizacji pełnej puli zarówno z przetargu na nowe Elfy, jak i pojazdy spalinowe, w parku taborowym KD znajdzie się ponad 140 sztuk pojazdów.

Priorytet Dolnego Śląska: najlepsza kolei w Polsce!

W najbliższym czasie Kolei Dolnośląskich pojadą z Jeleniej Góry do Karpacza. We wrześniu br. Urząd Marszałkowski Województwa Dolnośląskiego podpisał z PKP PLK i Ministerstwem Infrastruktury list intencyjny ws. przywrócenia ruchu pasażerskiego na odcinku Chocianów - Przemków - Niegosławice i dalej w kierunku Głogowa przez Gaworzyce. 

Reklama

Samorząd województwa zarządza już ponad 20 odcinkami linii kolejowych o długości ponad 300 km. Ponadto w najbliższych latach PKP PLK, narodowy zarządca infrastruktury, ma przywrócić do ruchu pasażerskiego linię Legnica – Złotoryja - Jerzmanice-Zdrój i Oleśnica - Syców, czy też przywrócić do ruchu stację Wrocław Świebodzki.

- Pociągi spalinowe będą mogły kursować po liniach rewitalizowanych przez Dolnośląską Służbę Dróg i Kolei. Będą one mogły służyć także w perspektywie uruchamiania kolejnych połączeń transgraniczncyh - mówi Michał Rado, marszałek województwa dolnośląskiego odpowiedzialny w nim za kolej.

Reklama

Nowe pojazdy spalinowe Kolei Dolnośląskich mają obsługiwać również już funkcjonujące linie niezelektryfikowane.

- Na Dolnym Śląsku blisko 40 procent linii kolejowych jest niezelektryfikowanych. 33 procent pociągokilometrów nasz tabor pokonuje, korzystając z trakcji spalinowej – zaznacza Bartłomiej Rodak, rzecznik prasowy Kolei Dolnośląskich.

Jeśli samorządowy przewoźnik zrealizuje zakupy w pełnym wymiarze, obsługa linii niezelektryfikowanych na Dolnym Śląsku, z uwzględnieniem kolejnych przejmowanych i modernizowanych odcinków, w najbliższych latach zaspokoi potrzeby wciąż rosnącej liczby przewożonych pasażerów.

Reklama

 

 

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Zelc - niezalogowany 2024-10-13 12:25:45

    Przeca spalinowe są nie eko,za chwilę eurokolchoz zabroni używania spalinowcow jak z maszynami.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • MK - niezalogowany 2024-10-13 15:31:51

    Bzdury. Eurokołchoz to masz u siebie w domu.

    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    MirekSzw - niezalogowany 2024-10-14 00:13:38

    Zakup taboru spalinowego, jako uniwersalnego na dolnośląskie szlaki jest nieuzasadniony i nietrafiony. Przy szlakach mieszanych: zelektryfikowanych i tradycyjnych rozsądniejsze byłyby zestawy hybrydowe. Takie pomysły można było mieć 5 lat temu. Z drugiej strony przy ogromnym deficycie taboru KD i przejmowaniu kolejnych szlaków (de facto nowych nie ma, odbudowuje się tylko te poniemieckie, co jest kompromitacją Państwa) - ilościowo spalinówki wyszły taniej. Ale, czy to rozwiązanie do mądrego, uniwersalnego i wg obecnych standardów - wykorzystania - można mieć wątpliwości jak wyżej.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo 24jgora.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości