Kobieta koczująca na Zabobrzu stanowczo odmawia pomocy

Na Zabobrzu od kilku dni przebywa kobieta z torbami. Nocuje na ławce. Nie ma gdzie mieszkać, lecz odmawia jakiejkolwiek pomocy.

Pani Monika od kilku dni przebywa na ławce na Zabobrzu, nieopodal placu zabaw przy ulicy Komedy Trzcińskiego. Spędza tutaj mroźne noce, lecz stanowczo odmawia jakiejkolwiek pomocy.

U kobiety kilkukrotnie byli już pracownicy Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej. Namawiali ją do skorzystania z oferowanej pomocy polegającej na przeniesieniu do ogrzewalni przy ulicy Wolności, gdzie mogłaby skorzystać z prysznica, łóżka, ciepłego posiłku i - w ogólnym tego słowa znaczenia - schronienia. Jak dowiadujemy się od dyrektora jeleniogórskiego MOPS-u - Wojciecha Łabuna - kobieta stanowczo odmawia tej pomocy. Jedyne na co jest w stanie się zgodzić to hotel, w którym mogłaby się zatrzymać i ponad 3000 zł. Taka skala pomocy niestety nie jest możliwa. Wobec kobiety interweniują rownież policjanci i strażnicy miejscy. Kontrolują stan zdrowia przebywającej na mrozie kobiety, lecz im również odmawia jakiejkolwiek pomocy. Twierdzi, że czeka na znajomą, która ma zorganizować jej lokum.

Kobieta w ostaniej rozmowie z pracownikami Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej stwierdziła, że czuje się nękana. Zagroziła, że jeżeli jeszcze raz przyjdzie do niej ktoś z ośrodka pomocy, zadzwoni na policję zgłosić nękanie. Twierdzi, że nie pójdzie do żadnego schroniska czy też ogrzewalni, bo jej to nie odpowiada. Póki co przebywa całodobowo na terenie Zabobrza. Przemieszcza się z ławki na ławkę, przenosząc ze sobą swoje toboły schowane w wielkich torbach.

Wszystkie elementy procedury zapewnienia pomocy kobiecie zostały zrealizowane, niestety bez jej zgody wszystkie służby pozostają bezradne. Nie mają prawnych możliwości, by zmusić kobietę do udania się chociażby do ogrzewalni, pomimo faktu, że przebywanie na mrozie w przestrzeni zewnętrznej jest dla niej śmiertelnie niebezpieczne.

Kobieta nie jest jeleniogórzanką. Jak dowiedzieliśmy się nieoficjalnie trafiła do Jeleniej Góry z niedalekiej miejscowości, gdzie żyła ze swoim partnerem. Po jego śmierci opuściła zajmowane mieszkanie i przyjechała do naszego miasta. W tej chwili, w myśl obowiązujących przepisów prawa - kobieta jest osobą bezdomną, ale ostatnie jej miejsce zameldowania jest poza terenem Jeleniej Góry. Ośrodek z terenu ostatniego miejsca zameldowania kobiety potwierdza, że jest ona zdolna do tego typu działań.

To zdjęcie pochodzi z grupy Jelenia Góra Podaj Dalej na Facebooku.

# Kobieta koczująca na Zabobrzu stanowczo odmawia pomocy

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 09/05/2024 11:16

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Lila - niezalogowany 2024-03-19 12:01:05

    Czeka na księcia z bajki ma do tego prawo

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Danusia M 136 kg - niezalogowany 2024-03-19 12:24:33

    no i bardzo dobrze , zalatwcie jej prace w skarbowce , tam nie trzeba miec wyksztalcenia kierunkowego aby pracowac , nawet wyzszego wyksztalcenia nie trzeba miec , nie wiem czy trzeba niec gdzie mieszkac bo jedna to chyba w chlewie mieszka

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Marco polo... - niezalogowany 2024-03-20 23:21:12

    Same Kur... Mądrale!!!.. Żeby Was To NIE Spotkało???

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Najnowsze wiadomości