„W poniedziałek 26 listopada nie tankujemy” - tego typu wpisy zalewają ostatnio media społecznościowe. Kierowcy chcą w ten sposób zaprotestować przeciwko rosnącym cenom paliw. Tylko czy ma to sens?
Udostępnij! Duża Akcja Protestacyjna przeciwko podwyżkom cen paliw. Poniedziałek 26.11. nie tankujemy na żadnej stacji benzynowej, kto musi tankować niech to zrobi w niedziele 25.11. Wyślij dalej tę Akcję Protestacyjną do wszystkich swoich kontaktów zaprotestujmy przeciwko dalszym podwyżkom (pisownia oryginalna)
Tej treści post udostępniają użytkownicy mediów społecznościowych w całej Polsce, także w Jeleniej Górze. O proteście robi się coraz głośniej. Jest to odpowiedź na rosnące ostatnio ceny paliw. W Jeleniej Górze za litr oleju napędowego zapłacimy średnio 5 zł i 30 groszy. Za litr benzyny natomiast ok. 5 zł 20 groszy. Wielu kierowców uważa, że ceny te są stanowczo za wysokie i z tego powodu dołącza się do protestu.
Należy zadać sobie jednak pytanie czy taki protest ma jakikolwiek sens? Stacje paliw niewiele (albo w ogóle) na tym nie stracą. Według nieoficjalnych danych średnio tankujemy samochód raz na dwa tygodnie. Kto nie zatankuje go w poniedziałek, zatankuje np. w niedzielę lub wtorek. Z postów nie wynika także kto konkretnie ma być adresatem tego typu protestu. Poziom cen nie zależy przecież bezpośrednio od właściciela stacji, koncernów czy rządu. Na ostateczną cenę wpływa wiele czynników, m.in. cen produktów naftowych na giełdach międzynarodowych, kursu dolara amerykańskiego, a także ceny samej ropy naftowej. Wydaje się więc, że protest nie jest do końca przemyślany.
Tym bardziej, że akcja zaplanowana jest na czas kiedy ceny właśnie zaczęły spadać. Benzyna tanieje ok. 2 grosze na litrze tygodniowo. Według analiz e-petrol w przyszłym tygodniu cena krajowa PB 95 spadnie poniżej 5 złotych. W połowie grudnia za litr tego paliwa zapłacimy natomiast ok. 4 złotych i 70 groszy a LPG powinno kosztować wtedy ok. 2 zł 30 gr. mniej dynamicznie będą spadały tylko ceny oleju napędowego, co jest podyktowane cenami ON w Europie.
Czy taki protest ma zatem sens? Zapraszamy do głosowania w ankiecie poniżej.
fot. Pixabay
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
kuzwa pamietam jak za tfu.. tuska tankowalem za 5.90 i wowczas nie bylo zadnych protestow. Macie 500+ to macie z czego tankowac!
protest tak . ale nie tak zeby nie tankowac ,w polsce jest brak jednosci w słusznej sprawie ,wine za to ponosza zwiazki zawodowe które są bardzo rozproszone i podzielone ,uważam że gdyby były dwa związki i umiały się dogadać w polsce żyło by dużo lepiej .
przez tą drogą benzynę rzadziej wieśniaki z drjf klubu organizują pseudo zloty, benzyna spadnie to i wieśniaki na ulice wyjadą
Litr benzyny powinien kosztować 10 zł lub więcej. Znikną korki, a 20 letni debile z trupami w swoim wieku również. Nie będzie kręcenia bączków na rondach i zapierdzielania po mieście. Bedzie sumarycznie mniej korków i bezpieczniej.
Paliwo dawno spadło baryłkę kupisz za 70dolarów tylko stacje tyle teraz zarabiają na litrze 20% więcej marży mają właściciela staci walą nas po kieszeni
Autor to idiota czy po prostu burak który nie zauważył że cena paliwa np E95 spada od 6 lat ... z 5,58 zł w roku 2012 do 5,02 zł obecnie.
Zabrać nierobom 500+ to paliwo będzie tańsze a przez te 500+ ludzie co pracują z każdej jego wypłaty co miesiąc zabierają podatek około 70zł na pasożyta ja osobiście nie będę tankować w poniendziałek.
Za P.Tuska paliwo było po 5 i 6 złotych ale w tedy baryłka ropy była prawie 100 $ a dolar stał prawie 5 złotych a teraz za pisu jest 60 $ i dolar stoji po 3,80 4złote a paliwo było po 5,60 obecnie jest 4,99 tak ze paliwo powinno kosztować 4,20 4,40 max
Ma sens, tylko trzeba umieć czytać, a niewielu już potrafi. Wystarczy skojarzyć ruchy cen z zapasami ropy. Jeśli paliwo postoi w zbiorniku stacji paliw przez 30 dni, to trzeba je odpompować i dostarczyć do rafinerii. To są koszty potężne a w bazie paliw niewyobrażalne. Postawienie swoich ukochanych maszynek na kołki przez dwa tygodnie może spowodować spadek cen nawet o 1/3. Niestety, samochód dla Polaka, to jeszcze nie jest narzędzie pracy. To wciąż zabaweczka, fetysz, szpan, a bezmyślne jeżdżenie po piwo do Żabki jest nie do zatrzymania.
Zatankowałem dzisiaj. Popieram protest, a 500+ już nie działa. Wszystko jest drogie, a podwyżek w pracy nie było od 15 lat.
Poljaki nie mają jaj. Francuzi w proteście przeciw cenom paliw robią rozpierduchę na ulicach, a u nas - protest - nie tankuję w poniedziałek (ale za to we wtorek naleję bajury po korek)
Ja leje bo koniec miesiąca i koszty trza s śmigać głupi protest dzisiaj nie kupisz to kupisz jutro i tak zagłosuje na PiS
Jak nie zatankujesz 26 to i tak będziesz musiał zatankować, nie zatankujesz to nie pojedziesz- śmieszny protest
kuzwa pamietam jak za tfu.. tuska tankowalem za 5.90 i wowczas nie bylo zadnych protestow. Macie 500+ to macie z czego tankowac!
protest tak . ale nie tak zeby nie tankowac ,w polsce jest brak jednosci w słusznej sprawie ,wine za to ponosza zwiazki zawodowe które są bardzo rozproszone i podzielone ,uważam że gdyby były dwa związki i umiały się dogadać w polsce żyło by dużo lepiej .
przez tą drogą benzynę rzadziej wieśniaki z drjf klubu organizują pseudo zloty, benzyna spadnie to i wieśniaki na ulice wyjadą