PKO Bank Polski został sponsorem głównym Polskiego Związku Biathlonu. To duży sukces obecnych władz Związku, który pokazuje, że dyscyplina wróciła na stabilne tory.
Szczególną rolę odegrały tu osoby związane z Jelenią Górą - prezes Joanna Badacz oraz dyrektor sportowa Agnieszka Cyl. To właśnie ich praca i determinacja przyczyniły się do odbudowy polskiego biathlonu.
Jeszcze w 2022 roku, po igrzyskach olimpijskich w Pekinie, mówiło się o kryzysie wynikowym i finansowym tej dyscypliny. Dziś sytuacja wygląda zupełnie inaczej niż do tej pory: organizacja jest stabilna, pojawiają się nowi sponsorzy, a reprezentanci notują coraz lepsze rezultaty. Wsparcie PKO BP wzmacnia te pozytywne zmiany i daje solidny fundament na przyszłość, zwłaszcza w kontekście przygotowań do igrzysk w 2026 roku.
To również powód do dumy dla Dolnego Śląska. Karkonosze od lat wychowują talenty biathlonowe, a obecnie w kadrach narodowych jest aż pięcioro zawodników związanych z tym regionem - Barbara Skrobiszewska, Anita Zwolińska, Michał Szulczyński, Wiktor Pawluk i Konrad Badacz. Szczególnie ten ostatni uznawany jest za jednego z najbardziej perspektywicznych sportowców młodego pokolenia i może stać się olimpijczykiem już w 2026 roku.
Dolny Śląsk jest dziś sercem polskiego biathlonu. To w Dusznikach-Zdroju i Szklarskiej Porębie zlokalizowane są kluczowe ośrodki treningowe, które pełnią rolę zaplecza dla reprezentacji. Region od lat związany ze sportami zimowymi potwierdza tym samym swoją wyjątkową pozycję na mapie polskiego sportu.
Podpisany kontrakt z PKO Bankiem Polskim obowiązuje do czerwca 2026 roku i otwiera nowy rozdział w historii biathlonu w Polsce. To nie tylko szansa na rozwój zawodników i promocję dyscypliny, lecz także na zwiększenie jej atrakcyjności dla kibiców i sponsorów. Polski biathlon jest dziś na fali wznoszącej i ponownie staje się jedną z dyscyplin zimowych, które warto śledzić z uwagą.
# Karkonosze sercem polskiego biathlonu. PKO BP głównym sponsorem Związku
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Mimo smrodu fekaliów, które Szklarska Poręba wylewa do rzeki Kamiennej, ludzie wciąż przyjeżdżają do Jakuszyc ryzykując uduszeniem i bawią się w biatlon. To zasługa Polskiego związku biatlonu, ich działania promocyjne przeważyły niesprzyjające warunki. Brawo!
Mimo smrodu fekaliów, które Szklarska Poręba wylewa do rzeki Kamiennej, ludzie wciąż przyjeżdżają do Jakuszyc ryzykując uduszeniem i bawią się w biatlon. To zasługa Polskiego związku biatlonu, ich działania promocyjne przeważyły niesprzyjające warunki. Brawo!