Kuriozalna sytuacja miała miejsce podczas drugiego dnia Świąt Bożego Narodzenia w Kamiennej Górze.
Pod jedną ze stacji paliw w Kamiennej Górze podjechał ciągnik. Wysiadła z niego para, która chwiejnym krokiem udała się do budynku stacji po zakup alkoholu. Na szczęście świadkowie zdarzenia szybko powiadomili policję. Podczas kontroli okazało się, że 38-letni mężczyzna, który kierował ciągnikiem miał w wydychanym powietrzu ponad 2 promile. Jeszcze "lepszy" wynik zanotowała jego 37-letnia partnerka, której zmierzono 2,75 promila! Obaj to mieszkańcy Raszowa. Na pochwałę zasługuje szybka reakcja świadków podejrzanego zachowania upojonej pary. Dzięki nim nie wyjechali oni ponownie na publiczne drogi, co w tym stanie mogło stanowić śmiertelne zagrożenie...
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Drajw club Kamienna tylko tam idą po całości
To ci z tego sławnego klubu? Ktoś coś?
wracali z motopasterki z clubu miłośników motoryzacji picia i ćpania
w końcu dobra zmiana - na ulicę wyłażą zombi-nacjonaliści a z kołchozów wyjeżdżają pijani bolszewicy
Wy jesteście normalni, wszędzie jakieś kluby, potraficie jakoś normalnie poskładać zdanie jak w pierwszej klasie dzieciak czy to juz dla was wyższa filozofia?
norma 0.2 . na wsi 2.0
Drajw club Kamienna tylko tam idą po całości
To ci z tego sławnego klubu? Ktoś coś?
wracali z motopasterki z clubu miłośników motoryzacji picia i ćpania