- Pracę rozpoczynam o godz. 6.00 a kończę o godz. 14.00. W tym czasie muszę podlać wszystkie , wymagające tego, rośliny w mieście - mówi Janusz Przenieślik z MPGK. - W czasie upałów niektóre podlewam także wieczorem, około godz. 20.00.
MPGK codziennie na podlanie kwiatów zużywa 3 tys. litrów wody. Co pewien czas dodaje się do niej także nawozu. Pan Janusz Przenieślik mówi, że ustawione w wieżach pelargonie, między innymi na Podwalu i Placu Piastowskim, podlewa bez względu na to, czy pada deszcz, czy jest sucho.
- Musimy to robić, bo co prawda rosną one w donicach z dużą ilością ziemi, ale jednocześnie z małą powierzchnią, na którą pada deszcz - wyjaśnia Janusz Przenieślik.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Na te kwiatki to wodę można brać za darmo z rzeki.
Szacunek dla tych ludzi, dzięki ich pracy jelenia nie jest taka szara!!
te 3000 litrów zawrotna suma to jest 3 mb na twoim rachunku czyli 15 zł/dzień x30 dni daje 450 zł / 80000 mieszkańców dajże spokój...
Tylko urządzenie do wlewania wody powinno być wydajniejsze ,nie sikać a lać i do przodu Alleluja.
szacunek dla tych ludzi za ich prace ładnie jest w mieście do komentarza wyżej rachunki będą nas nie będzie bież rachunki na klatę i nie płacz
A ciekawe do kogo trafiają rachunki za te 3000 litrów wody. Znowu my za to płacimy pewnie niczego nieświadomi
Na te kwiatki to wodę można brać za darmo z rzeki.
Szacunek dla tych ludzi, dzięki ich pracy jelenia nie jest taka szara!!
te 3000 litrów zawrotna suma to jest 3 mb na twoim rachunku czyli 15 zł/dzień x30 dni daje 450 zł / 80000 mieszkańców dajże spokój...