W siedzibie jeleniogórskiej straży miejskiej odbyło się dziś (22.12) uroczyste przekazanie samochodu i nowoczesnego drona, którym funkcjonariusze będą sprawdzać jakość i skład chemiczny spalin wydobywających się z budynków.
Prezent o łącznej wartości blisko ćwierć miliona złotych otrzymali na święta funkcjonariusze jeleniogórskiej straży miejskiej. Prezydent Jeleniej Góry Jerzy Łużniak przekazał komendantowi straży miejskiej Piotrowi Wałczykowi kluczyki do nowego samochodu (140 tys. zł.) oraz nowoczesnego drona wraz z opłaconym szkoleniem dla 4 funkcjonariuszy (100 tys. zł).
Specjalistyczny dron oraz samochód zostały ufundowane przez miasto, radę miasta i prezydenta. Samochód będzie służył grupie funkcjonariuszy monitorującej jakość spalin, pozwoli on także na przewóz osób zatrzymanych ponieważ jest wyposażony w specjalną kabinę. Pozwoli nam to jeszcze sprawniej eliminować źródła zanieczyszczenia powietrza w mieście – mówił prezydent Jeleniej Góry Jerzy Łużniak.
Reklama
W 2019 roku Jelenia Góra była jednym z czołowych miast na Dolnym Śląsku jeśli chodzi o wykrywalność (w przeliczeniu na jednego mieszkańca) źródeł zanieczyszczeń powietrza. Miasto było wysoko również w rankingu ilości przeprowadzonych kontroli. Niestety, stan czystości powietrza mimo że nie alarmujący, to daleki jest od zadowalającego. Problem to nie tylko duża ilość pieców stałopalnych (ok. 8 tys. na terenie miasta) ale również brak odpowiedzialności ze strony mieszkańców.
Dron będzie monitorował spaliny wydobywające się z kominów. Urządzenie pozwala na pełną analizę chemiczną i jakościową. Chodzi o to żeby dotrzeć do tych ludzi, którzy w porze wieczorowej i nocnej starają się ukryć to czym palą. Zdarza się, że mieszkańcy palą płytami meblowymi, panelami podłogowymi, odpadami czy plastikiem – tłumaczył Artur Chmielewski, rzecznik prasowy jeleniogórskiej straży miejskiej.
Reklama
Straż Miejska przy ujawnieniu osoby która pali w piecu odpadami ma instrukcje takie żeby pouczyć, ukarać mandatem do 500 zł lub skierować sprawę do sądu. W ubiegłym roku odbyliśmy ok. 200 kontroli i kończyły się one bardzo różnie. Urządzenie, które przekazał nam Pan prezydent i rada miasta będzie służyć i przyczyni się do wzrostu skuteczności walki ze smogiem. Od 1 maja straż miejska pracuje całodobowo w Jeleniej Górze i to pozwoli nam na całodobowe kontrole – mówił komendant Piotr Wałczyk.
Do kontroli jakości powietrza oddelegowanych zostało 4 funkcjonariuszy, którzy przechodzą specjalistyczne szkolenie.
Latanie takim dronem nie należy do łatwych. Ważna jest koordynacja tego co robimy na kontrolerze z ciągłym kontrolowaniem wzrokiem pozycji drona. W dużym stopniu ułatwi nam on jednak prace i pozwoli na znaczne zwiększenie liczby prowadzonych kontroli – tłumaczy st. insp. Waldemar Piekarski.
Dron może latać nawet do 45 minut. Pobrane przez urządzenie próbki są niemal natychmiast monitorowane. Po stwierdzeniu nieprawidłowości na miejsce zadysponowany zostanie dodatkowy patrol. Kontrole przy użyciu drona mają się rozpocząć w ciągu najbliższych 30 dni.
# Jelenia Góra : Nowa broń Straży Miejskiej
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ciekawe ile polata....hehe. Przecież strażniki texasu beda sie bali tym latac. Nie mowiac juz jak ktorys z dzielnych go rozp%$#@#li
Widziałem system antydronowy wykonany z silnych magnesów ciekawe czy zadziała na tego drona :)
Jammer z dobrą anteną też powinien dać radę
Powiadasz system z magnesów? Tak właśnie powstają face newsy .
Oj matołki, matołki. Jeden o magnesach, drugi o face newsach... Chyba fake newsy. Czy mówisz o jakiś newsach, które masz na twarzy?
Nie ma problemu latajcie sobie, długo nie polatacie dostanie odstrzal w śmigła i bedziedziecie mieli po zabawce powodzonka zapraszam heheh
Pie rdo lne z procy i po dronie he he.....
myślałem że podatnicy zapłacili A tu pisze że prezydent czyli rozumiem że dał zwlasnej kieszeni jaki dobry chłop
Zapraszam pierwszo na zasmierdziale Cieplice.......
W pierwszej fazie spalania węgla lub jak dorzucasz węgla do pieca powstają kłęby dymu a plebs tego nie rozumie i myśli ze palisz byle czym i krzyczą ze smog a tymczasem w samej Jeleniej Górze jest juz ponad 65% ogrzewan ekologicznych i są to dane z wykonanych inwentaryzacji dotyczących palenisk zlikwidowanych przez ostatnie 10 lat w budynkach wielorodzinnych no ale są firmy które zyja ze smogu np. Sprzedajac maski antysmogowe,lub drony, lub jakieś tam oczyszczacze powietrza wszystko fikcja gdzie oni byli 15lat temu jak wszyscy wtedy palili w piecach? Ale jak teraz przyjdzie potężny kryzys i nie będzie stać ludzi na gaz, lub prad i zaczną palić wszystkim to nie będzie wam nic wtedy przeszkadzać heh oby nie spełniły się te słowa dotyczące ogromnego bezrobocia i kryzysu jaki w Europie zapowiadają...
Jak się pali metodą od góry to nie powstają praktycznie żadne kłęby dymu przy rozpalaniu. Niewielka mgiełka z odparowywanej wody i trochę dymu z palonej podpałki, papieru itp. Ale jak się jest plebsem i się węgiel wali na górę na podpałkę, to się połowę opału puszcza w komin, zamiast go spalić. Stąd kłęby dymu przy rozpalaniu, niedouczony człowieczku.
Sam jesteś niedouczonym człowiekiem. Gość napisał o dorzuceniu a nie o rozpalaniu. Co z tego że rozpalę od góry jak za 3-4 godziny muszę dorzucić.
Napisałeś prawdę, tak może być. Ludzie będą palić wszystkim żeby ogrzać mieszkania. Ci co mieli zwykłe piece już je z powrotę podpięli pod gazowe. Nie oszukujmy się jest taniej. Ludzie tracą pracę ogranicza im się pensje a politycy i włodarzy podnoszą nam podatki a sobie garze i zbroją się przeciwko obywatelom. Ciekawe ile jeszcze ludzie wytrzymają i kiedy staną na przeciw urzędom.
Widać, że nigdy tego nie robiłeś. Do pieca rozpalanego od góry się nigdy nie dorzuca. Taki wkład pali się od 6 godzin przy malutkim piecu, do nawet 12-16 godzin przy większym. Wypala się do zera. Wyrzucasz popiół, nakładasz od nowa i rozpalasz znów od góry. Oszczędzasz 20-30% opału rocznie. Poczytaj, doucz się, przekaż innym. Widać, że masz braki w edukacji w tym temacie i trujesz miasto i nas wszystkich.
ha ha jak palisz od góry to nie dorzucasz co za brednie chyba mózgu tobie nie odrzucili
Oczywiście, że nie dorzucasz. Jaki sens ma dorzucanie opału na ogień? Chcesz węgiel zgazować i czystą niespaloną energię puścić w komin? Palisz od góry, czekasz aż ogień zejdzie na sam dół i dopali wszystko, wywalasz z pieca, rozpalasz od nowa. Masz spokój na pół dnia i nie latasz do piwnicy co 3 godziny jak kot z pęcherzem. To podstawy. Ale ty widzę uczyłeś się od mamusi, jak się obraża ludzi, ale palenia w piecu już cię nie nauczono.
Proszę Cię wytłumacz logicznie jak się to robi. Bo z tego co rozumie to najpierw wrzucamy węgiel później drzewo a na wierzch papier żeby rozpalić to No i ma się to spalać do dna z tego co rozumiem ?
Tak. Spala się dzięki temu wolniej i dokładniej. Gazujący węgiel spod spodu przechodzi przez strefę spalania i się dopala do reszty. Kominem prawie nic nie uchodzi. Jak się wypali do samego dołu, to wybierasz wszystko i rozpalasz ponownie tą samą metodą. Wpisz w google spalanie węgla od góry. Tam jest więcej opisane.
A ja tam śmieci segreguję. Na te co można palić w dzień i na te co można palić w nocy.
Dowcip powtarzany 20 raz na pewno nikogo nie rozśmieszy. A jeśli naprawdę tak robisz, to mam nadzieję, że ci wjadą do domu i zabulisz, że ci w pięty pójdzie.
a COVID też wychwytuje ?
Jak mi dadzą kasę na zmianę ogrzewania to przestanę palić tym, na co mnie stać. Za 1000zl renty opłacić mieszkanie, rachunki -na opał niewiele zostaje .Wiec recykling i póki co to : wypad mi stąd.
Ciekawe ile polata....hehe. Przecież strażniki texasu beda sie bali tym latac. Nie mowiac juz jak ktorys z dzielnych go rozp%$#@#li
Widziałem system antydronowy wykonany z silnych magnesów ciekawe czy zadziała na tego drona :)
Jammer z dobrą anteną też powinien dać radę