Jeszcze kilka lat temu temat reaktywacji narciarstwa na Świeradowcu wielu mieszkańców traktowało bardziej jako lokalną legendę niż realny projekt inwestycyjny. Dziś sprawa wchodzi jednak w etap formalny, który może przesądzić o przyszłości jednego z najbardziej rozpoznawalnych terenów sportowo-turystycznych w Górach Izerskich. Miasto Świeradów-Zdrój ogłosiło przetarg na wieloletnią dzierżawę gruntów pod budowę nowoczesnego centrum narciarskiego na zboczach Świeradowca.
Projekt dotyczy terenów położonych przy ulicach Leśnej i Jana Kilińskiego. Samorząd zdecydował się na formę 20-letniej dzierżawy nieruchomości, co ma umożliwić realizację inwestycji przy jednoczesnym zachowaniu własności gruntów przez gminę. To rozwiązanie nieprzypadkowe i – z punktu widzenia prawa samorządowego – znacznie bezpieczniejsze niż próba sprzedaży terenów z narzuconym profilem działalności.
Władze miasta od miesięcy podkreślają, że inwestycja ma strategiczne znaczenie dla dalszego rozwoju uzdrowiska. Świeradów-Zdrój od lat buduje swoją pozycję w oparciu o turystykę całoroczną, jednak segment sportów zimowych wciąż pozostaje niewykorzystanym potencjałem. Reaktywacja infrastruktury na Świeradowcu miałaby częściowo przywrócić dawną funkcję tego miejsca, ale już w zupełnie nowej formule technologicznej i organizacyjnej.
Planowana inwestycja obejmuje budowę kompleksowego centrum narciarskiego wraz z koleją gondolową, wyciągami krzesełkowymi, trasami zjazdowymi oraz niezbędną infrastrukturą techniczną. W praktyce oznacza to próbę stworzenia nowoczesnego ośrodka zimowego odpowiadającego współczesnym standardom rynku turystycznego, a nie jedynie odtworzenie dawnego wyciągu orczykowego, który przez dekady był symbolem Świeradowca.
Istotnym elementem całego procesu jest fakt, że gmina przygotowała już część dokumentacji projektowej i uzyskała pozwolenie na budowę dla etapu określanego jako „Świeradowiec”. To znacząco zwiększa realność przedsięwzięcia, ponieważ potencjalny inwestor nie rozpocznie procedur od zera. Jednocześnie kolejne etapy, w tym budowa zbiornika wodnego „Mokrzyca”, będą wymagały dalszych decyzji administracyjnych, uzgodnień środowiskowych i dużych nakładów finansowych.
Nie bez znaczenia pozostaje również kwestia lokalizacji inwestycji. Teren objęty przetargiem znajduje się częściowo w strefie „B” ochrony uzdrowiskowej. Oznacza to konieczność zachowania szczególnych rygorów dotyczących wpływu inwestycji na środowisko, krajobraz oraz funkcjonowanie samego uzdrowiska. W praktyce właśnie ten aspekt może w przyszłości generować największe napięcia pomiędzy inwestorem, mieszkańcami, organizacjami społecznymi i instytucjami odpowiedzialnymi za ochronę środowiska.
Dyskusja wokół Świeradowca od początku miała bowiem dwa wyraźne nurty. Zwolennicy inwestycji wskazują na ogromny potencjał gospodarczy, nowe miejsca pracy, wzrost atrakcyjności turystycznej oraz możliwość zatrzymania części ruchu narciarskiego, który obecnie odpływa do Czech lub większych ośrodków w regionie. Z kolei przeciwnicy zwracają uwagę na skalę ingerencji w górski teren, kwestie środowiskowe oraz obawy przed dalszą komercjalizacją przestrzeni uzdrowiskowej.
Sama konstrukcja przetargu pokazuje jednak, że samorząd stara się maksymalnie zabezpieczyć formalną stronę przedsięwzięcia. Otwarty przetarg ma ograniczyć ryzyko późniejszych zarzutów dotyczących preferowania konkretnego inwestora lub nieprawidłowego dysponowania majątkiem publicznym. Roczny czynsz wywoławczy ustalono na ponad 267 tysięcy złotych netto, a wadium wynosi 25 tysięcy złotych.
Przetarg zaplanowano na 9 czerwca 2026 roku. To właśnie wtedy okaże się, czy za wieloletnimi zapowiedziami pójdzie realne zainteresowanie inwestorów gotowych podjąć się kosztownego i skomplikowanego przedsięwzięcia w Górach Izerskich.
Jedno wydaje się pewne już dziś – niezależnie od wyniku przetargu temat Świeradowca pozostanie jednym z najważniejszych i najbardziej politycznie oraz społecznie komentowanych projektów inwestycyjnych w historii współczesnego Świeradowa-Zdroju.
Powrót narciarskiej legendy Gór Izerskich? Świeradów - Zdrój szuka inwestora dla Świeradowca
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Świeradów- Zdrój szuka inwestora? Czas pokaże co z tego wyjdzie. Sam inwestor już kilkanaście lat wcześniej był w Kowarach i obiecał kompleks narciarski, co z tego wyszło sami widzicie. Kolejny inwestor to ten co chciał wybudować kompleks narciarski w Sosnówce, co z tego wyszło? ano kompletnie nic, bo przy wymianie dobrego wójta źródełko z gminy Podgórzyn wyschło i obecnie to coś z tego hotelu co chciało zaimponować ma 80 milionów długów. Życzę szczęścia Świeradowi, ale żeby to tylko była uczciwa transakcja wobec miasta a inwestorem inaczej będzie to samo. Raz nad wozem raz pod wozem, pieniądze szczęścia nie dają a chytry dwa razy traci.
Skończy się niczym a na koniec postawią tam apartamentowce.
Świeradów- Zdrój szuka inwestora? Czas pokaże co z tego wyjdzie. Sam inwestor już kilkanaście lat wcześniej był w Kowarach i obiecał kompleks narciarski, co z tego wyszło sami widzicie. Kolejny inwestor to ten co chciał wybudować kompleks narciarski w Sosnówce, co z tego wyszło? ano kompletnie nic, bo przy wymianie dobrego wójta źródełko z gminy Podgórzyn wyschło i obecnie to coś z tego hotelu co chciało zaimponować ma 80 milionów długów. Życzę szczęścia Świeradowi, ale żeby to tylko była uczciwa transakcja wobec miasta a inwestorem inaczej będzie to samo. Raz nad wozem raz pod wozem, pieniądze szczęścia nie dają a chytry dwa razy traci.
Skończy się niczym a na koniec postawią tam apartamentowce.