Reklama

Brudna woda z kranów. KSWiK testuje rozwiązanie, które ma to zmienić

To nie jest drobna niedogodność, tylko problem, który wraca regularnie. W wielu częściach Szklarskiej Poręby z kranów potrafi popłynąć żółta lub brunatna woda. Efekt? Osady, zabrudzony sprzęt i zwykła irytacja mieszkańców. Teraz wodociągi sprawdzają technologię, która ma uderzyć w źródło zjawiska.

W Szklarskiej Porębie temat jakości wody nie schodzi z agendy. Nie chodzi tu o parametry laboratoryjne, tylko o to, co faktycznie widać po odkręceniu kranu. Woda o żółtym lub brązowym zabarwieniu to zjawisko, które powtarza się od lat i trudno je uznać za incydent. Dla mieszkańców to po prostu uciążliwość, która wraca częściej, niż powinna.

Problem ma bardzo konkretny wymiar. Zacieki na armaturze, osad w czajnikach, ślady na praniu i w zmywarkach. Sprzęt, który teoretycznie ma ułatwiać życie, zaczyna pracować w warunkach, do których nie został stworzony. Do tego dochodzi zwykły brak zaufania – trudno mówić o komforcie, kiedy woda w szklance ma kolor herbaty.

Reklama

Spółka Karkonoski System Wodociągów i Kanalizacji od dłuższego czasu szuka rozwiązania, które ograniczy to zjawisko. Jedna z technologii jest obecnie testowana. To system opracowany przez Ixom, firmę działającą globalnie w obszarze uzdatniania wody.

Nie ma tu żadnej „magii” ani eksperymentów na żywym organizmie miasta. Mówimy o rozwinięciu znanego procesu wymiany jonowej. W praktyce polega to na tym, że woda przepuszczana jest przez specjalną żywicę, która wychwytuje związki odpowiadające za barwę i osady – przede wszystkim materię organiczną oraz część metali, takich jak żelazo czy mangan.

Reklama

System, określany jako MIEX (Magnetic Ion Exchange), działa w trybie ciągłym. Zastosowanie żywicy o właściwościach magnetycznych pozwala ją szybko oddzielać i regenerować, co zwiększa wydajność całego procesu. Mówiąc prościej – to próba „wyczyszczenia” wody jeszcze zanim trafi do sieci, a nie dopiero wtedy, gdy problem już widać w kranie.

To istotna zmiana podejścia. Dotychczas działania często sprowadzały się do reagowania na skutki. Tu próbuje się wpłynąć na skład wody tak, aby ograniczyć powstawanie zabarwienia i osadów w całym systemie.

Reklama

W analizach dotyczących tej technologii uczestniczyła Politechnika Wrocławska, co oznacza, że rozwiązanie było sprawdzane pod kątem lokalnych warunków. A te mają kluczowe znaczenie – każda sieć i każde ujęcie wody to inna chemia i inne problemy.

Nie ma jednak sensu obiecywać cudów. Jeśli część przyczyn leży w samej infrastrukturze, żadna technologia uzdatniania nie rozwiąże wszystkiego. Może natomiast ograniczyć skalę problemu i sprawić, że sytuacje, które dziś są normą, staną się wyjątkiem.

Na razie trwa etap testów. Ich wyniki pokażą, czy to rozwiązanie ma realną szansę poprawić sytuację mieszkańców. Bo tu nie chodzi o tabelki i normy – tylko o to, żeby z kranu w końcu leciała woda, która wygląda jak woda, a nie jak napar z rdzy.

Reklama

Brudna woda z kranów. KSWiK testuje rozwiązanie, które ma to zmienić

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 05/06/2026 12:47
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Jga - niezalogowany 2026-04-25 15:39:18

    ,, Z kranu płynie brudna woda ,, a rzeką szambo

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Lolales - niezalogowany 2026-04-25 20:05:30

    Problemem to jest niekontrolowany rozrost patodeveloperki, która znacząco wpłynęła na jakość i braki wody w Szklarskiej

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo 24jgora.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości