Reklama

Jan G. nie przyznaje się do morderstwa

20/01/2016 14:03

Jedną z najbrutalniejszych niewykrytych zbrodni na Dolnym Śląsku zajęli się dziennikarze z programu telewizyjnego Magazyn Ekspresu Reporterów. Program ponownie przypomniał wydarzenia jakie 22 lata temu rozegrały się pomiędzy Chmielnem a Zbylutowem w gminie Lwówek Śląski.

O sprawie pisaliśmy m.in. w materiale pt.: "Zarzuty gwałtu i zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem", przypomnijmy:
w dniu 21 sierpnia 1993 roku, 15-letnia Ewa mieszkająca w Zbylutowie wybrała się z koleżankami na dyskotekę do baru Zacisze w sąsiedniej wsi, w Chmielnie. Wracając z zabawy (w nocy z 21/22 sierpnia) została napadnięta, zgwałcona i w brutalny sposób zamordowana.
Do dnia dzisiejszego nikt za tę zbrodnię nie poniósł odpowiedzialności. 24 tomy akt, kilku prokuratorów prowadzących sprawę, dwukrotne umorzenia. Rodzina zamordowanej Ewy przez lata robiła wszystko, żeby policja i prokuratura nie odłożyła akt sprawy na półkę i zapomniała o niej. W 2010 roku Prokuratura Okręgowa w Jeleniej Górze przekazała sprawę wrocławskiemu Archiwum X. Dzięki nowoczesnym technikom kryminalistycznym w sprawie nastąpił przełom.

„Podejrzany, na podstawie zgromadzonego materiału, po konsultacji z prokuraturą, został zatrzymany przez policjantów 2 listopada 2015 r, późnym popołudniem. Do zatrzymania doszło w jego miejscu zamieszkania. Był kompletnie zaskoczony. Mężczyzna utrzymywał się z prac dorywczych. Notowany był już wcześniej za różnego rodzaju drobne przestępstwa. Wcześniej nie znał ofiary. Była ona przypadkową osobą, wracającą w nocy samotnie do domu. 3 listopada 2015 r. zatrzymany mężczyzna został doprowadzony przez policjantów do Prokuratury Okręgowej w Jeleniej Górze.

Zgromadzony w tej sprawie materiał dał podstawę do przedstawienia przez prokuraturę mężczyźnie zarzutu gwałtu i zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem. Za czyny, o które jest on podejrzany, grozi mu kara nawet dożywotniego pozbawienia wolności. O jego dalszym losie zdecyduje teraz sąd, który na wniosek prokuratury zastosował 4 listopada 2014 r. wobec podejrzanego środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na 3 miesiące.” – informował tuż po zatrzymaniu podejrzanego, (5.11.2015r.)  asp. szt. Paweł Petrykowski, KWP Wrocław W materiale TVP, programie Magazyn Ekspresu Reporterów z 19.01.2016, Ewa Węglarowicz- Makowska – Prokuratura Okręgowa w Jeleniej Górze wyjaśnia, iż podczas zatrzymania Jan G. był zdziwiony i w pierwszych słowach stanowczo zaprzeczył, żeby miał coś wspólnego z tą sprawą, Natomiast w późniejszym etapie, kiedy zorientował się, że prokuratura dysponuje materiałem dowodowym, śladami zabezpieczonymi na miejscu zbrodni przyznał się do gwałtu ze szczególnym okrucieństwem. 
- Powiedział, że najpierw dziewczynę bił po to, aby straciła przytomność, a następnie dokonał jej zgwałcenia. Natomiast stanowczo zaprzeczył, aby dokonał jej zabójstwa. – mówi w materiale Prokurator Węglarowicz- Makowska.

Materiał zrealizowany przez Ewę Pocztar-Szczerbę ujawnia jeszcze jedną ważną, a nieupublicznianą dotychczas kwestię, a mianowicie pani Maria matka zamordowanej Ewy wspomina, iż w trakcie wieloletniego śledztwa był taki śledczy, który zaprzyjaźnił się z nimi, przyjeżdżał do Zbylutowa z rodziną, ale później okazało się, że materiały których usilnie szukał były w jego szufladzie. Chodzi o spinkę do włosów, którą powinna mieć przy sobie Ewa. Niestety, przy zwłokach dziewczyny spinki nie znaleziono. Podobno śledczy szukał tego dowodu, jednak po latach policja znalazła tę spinkę w szufladzie śledczego. Badania DNA wykazały, że była to spinka Ewy. Brak jest natomiast informacji, czy i ewentualnie jaki wpływ na całe postępowanie mogło mieć zachowanie śledczego.

Zatrzymany w dniu 2 listopada Jan G. nie przyznaje się do morderstwa a jedynie do gwałtu. Dziennikarze TVP wspominają także o poszlakach i prawdopodobieństwie współudziału w zbrodni innych osób.

Sprawa nie jest jeszcze zakończona.

Zachęcamy do obejrzenia całego materiału: Magazyn Ekspresu Reporterów - 19.01.2016, 21:50 (obejrzyj)
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo 24jgora.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości