Okazało się, że za wyrzuceniem śmieci przy drodze stoi właściciel położonych nieopodal tego miejsca domków jednorodzinnych.
W ubiegłym tygodniu strażnicy miejscy z Jeleniej Góry pracowali nad rozwiązaniem sprawy dotyczącej śmieci podrzuconych przy drodze rowerowej prowadzącej od ulicy Cinciały do ulicy Mickiewicza. Bezpośrednio przy ścieżce leżała sterta odpadów, które zamiast na wysypisko trafiły w miejsce publiczne.
Jeleniogórscy strażnicy jak po nitce do kłębka dotarli do właściciela śmieci. Okazał się nim właściciel domków jednorodzinnych położonych nieopodal miejsca, w którym podrzucił odpady. Nie był w stanie wytłumaczyć swojego zachowania. Sam nie wiedział dlaczego to zrobił. Został ukarany mandatem karnym oraz zobowiązany do uprzątnięcia tych odpadów. Mundurowi patrolujący jeleniogórskie ulice potwierdzają, że nałożony na niego obowiązek został zrealizowany. Śmieci przy drodze rowerowej już nie ma.

# Jak po nitce do kłębka dotarli do właściciela śmieci wyrzuconych przy drodze
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Czemu nie dostał kary za ich spalanie?
Czy okazał się rachunkami za odbiór odpadów ze swojej posesji? Ponoć urzędowi łatwiej jest podnosić ceny tym co już płacą daninę za wywóz niż wyłapywać tych co nie zamierzają płacić za swoje śmieci.
Popieram, Urząd Miasta powinien skontrolować jego deklaracje, z wszystkich posiadanych przez Pana nieruchomości.
Dobrym dodatkiem do kary, byłoby pokazanie facjaty śmieciarza. Mandat nie odstraszy na przyszłość,ale to już bardziej.
POLAK hahahahahahahaha
To śmieć zwyczajny. Taki odpadek jakie wyrzucił
Czemu nie dostał kary za ich spalanie?
Czy okazał się rachunkami za odbiór odpadów ze swojej posesji? Ponoć urzędowi łatwiej jest podnosić ceny tym co już płacą daninę za wywóz niż wyłapywać tych co nie zamierzają płacić za swoje śmieci.
Popieram, Urząd Miasta powinien skontrolować jego deklaracje, z wszystkich posiadanych przez Pana nieruchomości.