Historyczne derby w Dolnośląskiej Lidze Juniora Młodszego
Historyczne derby w Dolnośląskiej Lidze Juniora Młodszego rozegrane zostały w niedzielę 06.10.2013. Na boisku w Parku Norweskim spotkały się zespoły Chojnika Jelenia Góra oraz Karkonoszy Jelenia Góra. To pierwszy mecz na tym szczeblu rozgrywek po między zespołami z naszego miasta. Spotkanie rozpoczęło się od ostrego ataku przez biało-niebieskich, lecz ich ataki kończyły się w okolicach 16 metra. Po upływie dziesięciu minut i przetrwaniu naporu ciepliczanie przeprowadzili groźny kontratak który strzałem na bramkę zakończył Ziółkowski. Po chwili Ziółkowski po raz kolejny stanął przed szansą zdobycia gola. Po dośrodkowaniu Sutora piłka uderzona głową minimalnie minęła okienko. Kolejna akcja i gol dla Karkonoszy, dość przypadkowe odbicie piłki od Lekszyckiego. Odpowiedź ciepliczan strzał z około 25 metrów Kmiecika z trudem nad poprzeczką przenosi golkiper KSK. Do przerwy gra toczyła się bez zmian, zawodnicy obu zespołów byli w pełni zaangażowani, walka toczyła się na każdym centymetrze murawy. Początek drugiej połowy to napór Karkonoszy. Chaotyczne ataki lecz widoczna przewaga biało- niebieskich. Chojnik bardzo mocno rozproszony i zdekoncentrowany. Ciepliczanie tego dnia nie byli za pan brat że szczęściem .Przykładem tego jest rzut karny.Piłka po dośrodkowaniu przez pomocnika Karkonoszy trafiła w walce powietrznej w rękę Durajczyka i sędzia wskazał na wapno.Zawodnik tłumaczył ze piłka spadła mu na szyję. Rzut karny pewnie na gola zamienił Robert Lekszycki. Po stracie bramki zawodnicy Chojnika nie podłamali się ruszyli do ataku. Zaczęli stwarzać sytuacje podbramkowe lecz ciągle nic nie wpadało do bramki Karkonoszy. W 72 minucie do pustej bramki piłkę wpakował Piątkiewicz Michał. W szeregach Karkonoszy wkradł się niepokój a ciepliczanie dążyli do remisy. W polu karnym faul na Ziółkowskim lecz niestety gwizdek arbitra milczał. Jeszcze jedna kontra i zbyt mocne podanie Staszaka pada łupem bramkarza Karkonoszy. Koniec spotkania młodzi zawodnicy KSK nie kryją radości ze zwycięstwa. Bardzo wiele sił kosztowało ich zdobycie trzech punktów. To bardzo dobry występ moich podopiecznych .Pokazali że są gotowi na twardą grę.Do ostatniego gwizdka sędziego walczyli o korzystny wynik. Popełniliśmy jednak jeden błąd więcej i to pozbawiło nas jednego punktu na, który na pewno zasłużył cały zespół. Cieszy fakt , że zespół realizuje nakreśloną taktykę. Ustawienie 1-4-5-1 w jakim gramy i co trenujemy na treningach coraz lepiej wygląda w spotkaniach ligowych. To jest dla nas priorytetem mówi trener ciepliczan Dariusz Michałek. Brawa dla obydwu zespołów za walkę i grę,szkoda chwilowych nadmiernych emocji pomiędzy zawodnikami. to też jest temat do nauki na co my trenerzy nie możemy nie zwracać uwagi podsumował Michałek. skład Chojnika: Kozłowski - Mężyk, Mateusz Krawiec (55' Michał Krawiec), Durajczyk, Sutor, Pietruczuk, Zaleszczyk (65' Staszak), Kmiecik, Stroński (70' Piątkiewicz), Grosiak, Ziółkowski, Szyrwiel, Maran, Proietti. Skład Karkonoszy:(Gwizdała) - Damian Klimek (Stolarski), Lachowicz, Dawid Klimek, Śniegula, Wierzbicki (Czernik), Wersocki, Pytel, Statkowski, Baczyński (Paradowski), Lekszycki (Ofiarski).
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze