Od kilku dni mieszkańcy ulicy Karola Miarki w Jeleniej Górze zmagają się brakiem ulicznego oświetlenia. Powodem nie jest jednak awaria a celowe wyłączenie zasilania. W poniedziałek jedna z przydrożnych latarni poraziła prądem psa.
Do naszej redakcji zgłosiła się Pani Kasia, która była świadkiem bardzo niepokojącej sytuacji, która miała miejsce w poniedziałek (29.11.2021) około godziny 16.30 przy ulicy Karola Miarki w Jeleniej Górze.
Byłam akurat w kuchni, kiedy usłyszałam przeraźliwy pisk psa. Pomyślałam, że coś złego przydarzyło się naszym pupilom. Mój mąż wybiegł przed dom i okazało się, że pies osób przechodzących koło naszego domu został porażony prądem przez latarnię znajdującą się przy chodniku. Natychmiast zadzwoniliśmy po straż miejska i pogotowie energetyczne. Jeszcze przed ich przyjazdem sprawdziliśmy miernikiem napięcie i faktycznie okazało się, że na obudowie lampy jest przebicie- mówi w rozmowie z nami Pani Katarzyna.
Reklama
Po kilku minutach na miejscu pojawiła się straż miejsca. Kilkanaście minut później na miejscu dotarli również pracownicy pogotowia energetycznego. Po potwierdzeniu usterki na całej długości ulicy Karola Miarki zapanowała ciemność. Niestety taki stan rzeczy może potrać cały miesiąc.
Panowie potwierdzili usterkę i poinformowali nas, że do rozwiązania problemu daleka droga. Wniosek musi przecież swoje odleżeć. Nie wiem, w jakim stanie jest porażony piesek, bo właściciel w chwilę po zdarzeniu zabrał go na ręce i pobiegł szukać pomocy. Strach pomyśleć, że mogło to spotkać dziecko albo kogoś chorego na serce - kontynuuje Pani Katarzyna
Reklama
Dzisiaj mieszkańcy ulicy Karola Miarki, w sprawie braku oświetlenia interweniowali na policji. Podczas rozmowy telefonicznej usłyszeli jedynie, że nie jest to usterka a celowe wyłączenie i na rozwiązanie problemu będą musieli jeszcze poczekać. Jak długo? Nie wiadomo.
Egipskie ciemności na Karola Miarki. Wszystkie latarnie wyłączone po porażeniu psa prądem
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Jeszcze trawnik powinien kopać prądem psa jak nasra a właściciela jeśli nie pozbiera kupy pałom po plecach
Szkoda, że psy nie szczają na czerwono. Całe miasto było by jak we krwi
Tobie nasrać do ryja , a pałą po piętach profilaktycznie codziennie przez rok.
daj adres to moj pies nasra ci na wycieraczke
Dlaczego nie napiszecie, "pies szczający na latarnię" ??
Bo nie sa wiesniakami jak ty.
A pan nigdy nie szczał w krzaki !!
Miasto bardziej jest zaśmiecone petami rzucanymi gdzie popadnie przez brudasów palaczy.Ohyda.
No dobra,ale co z pieskiem?
Haha pewnie zdechł i dobrze mu obszczancowi
Zwykły prostak z ciebie i pewnie wyborca PO sądząc po wpisie..
zdechniesz to ty , i nie pyskuj bo będziesz gumę żuć palcami.
Patrząc na to miasto pod kątem oświetlenia ulicznego odnoszę wrażenie ze to jedna wielka prowizorka. Stare się sypie ale jeszcze jakoś działa. Nowoczesne i energoszczędne ledowe oprawy działają w trybie losowym zapewniając serwisującym je ludziom pracę do końca życia;-)
Dobrze że siki obszczymurków nie są czerwone, ożłopią się piwska i leją gdzie popadnie
Latarnia miała dość obsikiwania.
kiedy dojdzioe do tragedii na skrzyżowaniu koło DINO na Karola Miarki. Przejscie dla pieszych dawno straciło ślad pasów, niewidoczne 10 metrowe przejście w tak newralgicznym miesjcu ( DINO , droga do strafy ekonomicznej i " trójki" ,, tylko czekać wypadku z winy indolencji zarządzajacych drogami .
Dlaczego, mimo zgłaszania awarii oświetlenia do zarządu dróg, nijt nie usuwa ustetek? Może zarząd ma cichy układ z tymi naprawiaczami? Estakada na zabobrzu, Jana Pawła, aż do Grabarowa, cały węzeł Grabarów i w stronę mostu na Bobrze. Kamienne schodki na W. Pola. Oraz wiele innych miejsc. Kto za to odpowiada? Kto na tym robi biznes?
Najlepsze są te rozciągnięte przedłużacze od latarni do latarni,po gałęziach ,w koło latarni i wszędzie gdzie sam diabeł wie.A podobno stertę kasy miasto dało na to nowe oświetlenie! Miasto dało,wykonawca brał,a roboty nikt nie odebrał,więc przedłużacze z marketu powiesili i jest super. Czy nikt nie widzi tej miejskiej partyzantki?Czy widzieć nie chce?
Jeszcze trawnik powinien kopać prądem psa jak nasra a właściciela jeśli nie pozbiera kupy pałom po plecach
Szkoda, że psy nie szczają na czerwono. Całe miasto było by jak we krwi
Tobie nasrać do ryja , a pałą po piętach profilaktycznie codziennie przez rok.