Reklama

Dzieci poznały rasę Cane Corso

10/07/2014 09:01

Kolejny raz mieliśmy przyjemność gościć dzieci z półkolonii ,organizowanych przez PCK w Jeleniej Górze.

 

Było nam bardzo miło,kiedy dzieci przyniosły i uraczyły nasze psiaki przysmaczkami. Dzieci tradycyjnie poznały rasę cane corso,zapoznały się z podstawami tresury z zakresu posłuszeństwa,miały okazję obcować z psiakami. Wzruszającym dla mie momentem było,kiedy dziewczynka,która bała się wejść do nas na podwórko, bojąca się psów bardzooo, odważyła się, w przeciągu tak krótkiego czasu, wyciągnąć rękę do Irona i nakarmić go smakołykiem. Kosztowało to ją wiele wysiłku, ale przełamała strach. I takie momenty są najpiękniejsze. Apel do rodziców - nie straszcie dzieci psami, nie mówcie,że każdy pies to potwór, bo w przyszłości przerodzi się to w paniczny lęk i fobię. Uczcie dzieci respektu do psów, ale powtarzajcie zawsze, że nie ma lepszego przyjaciela - napisała Sylwia Andrzejewska.

Reklama

 

 

O Cane Corso słów kilka...

 

 

 

SKĄD POCHODZI CANE CORSO? 
Rasa ta pochodzi ze starożytnego Rzymu. 

JAK STARA JEST TA RASA?   Jest to rasa, którą można uznać za bardzo młodą, bo zaledwie 10 letnią lub bardzo starą; która w historii liczy ok. 2000 lat. 

JAKĄ FUNKCJĘ PEŁNIŁ W STAROŻYTNOŚCI?   Psy tej rasy walczyły na arenach, a także wraz z rzymskimi legionami uczestniczyły w podbojach. Chroniły także gospodarstw i stad owiec. 

CO TO ZNACZY „CANE CORSO”?   Nazwa ta w języku łacińskim znaczy „cohors” czyli „obrońca ,stróż obejścia”. 

JAKI DUŻY JEST PIES TEJ RASY? WZROST:   pies: 62-68 cm, suka: 58-64 cm+ -2 cm. WAGA: pies: 42-65kg, suka: 38-50 kg   
DLACZEGO OGON I USZY SĄ KOPIOWANE?   W starożytności, gdy psy polowały na zwierzynę obcinano je, aby jego przeciwnik miał mniej szans na unieszkodliwienie go gdy dojdzie do bezpośredniego starcia. 
Od 2012 roku weszła ustawa o całkowitym zakazie kopiowania ogonów i uszu u psów.Szkoda,bo nieco ujmuje to uroku tejże rasie. 

KIEDY PO RAZ PIERWSZY POJAWIŁY SIĘ NA WYSTAWACH?   Uznanie tej rasy przez FCI nastąpiło w 1994 roku.      CZY JEGO SZATA WYMAGA DUŻEJ PIELĘGNACJI?   Nie wymaga specjalnych starań. Wystarczy regularne szczotkowanie raz w tygodniu.      CZY POTRZEBUJE DUŻO RUCHU?   Zdecydowanie tak! Jest to pies najlepiej nadający się dla osób aktywnych gdyż potrzebuje regularnych ćwiczeń, aby zużyć przepełniającą go energię. W żadnym wypadku nie jest „lwem salonowym”!!! Aby zachować swój imponujący wygląd atlety musi więc trenować.      CZY CZĘSTO CHORUJE?   Pies ten jest odporny i rzadko trafi do weterynarza.      JAKA JEST JEGO OSOBOWOŚĆ?   Należy pamiętać, że jest to pies jednego właściciela. Cane corso ma zdecydowany, twardy charakter. Nie brakuje mu temperamentu. Jak każdy pies stróżujący bywa ostry jednak jest to w dużej mierze zależne od sposobu, w jaki go wychowujemy. Dla domowników jest cichym, miłym i potulnym kompanem.      CZYM POWINNIŚMY JE KARMIĆ?   Nie jest wybredny jednak, aby wyglądał efektownie powinien dostawać dobry pokarm. Jedzenie powinno być podawane 2 razy dziennie i nie powinno zalegać cały dzień w misce, gdyż pies musi mieć regułę.      Tyle w skrócie na temat rasy. Obecnie nabyliśmy kolejnego cane corso,także psa,z przydomkiem Ready to Rock Del - Orte.Z nim także zamierzamy jeździć po wystawach,przy okazji zwiedzając Polskę i nie tylko,świetnie się bawiąc i traktując przygodę z psami jako odskocznię od dnia codziennego. W domu mamy jeszcze owczarka długowłosego i Yorka miniaturkę,którego znaleźliśmy 4 lata temu. Jednak cane corso polecam wszystkim, którzy lubią stonowane, myślące i przede wszystkim zrównoważone psychicznie psy.   Należą one to grupy molosów,czyli tzw.psów myślących. Nasze psy są szkolone z zakresu posłuszeństwa i obrony. Trzeba wziąć pod uwagę fakt,że pies ten stając w obronie swojego Pana gotowy jest na wszystko,a starcie z 70 kg 'tytanem" może skończyć się tragicznie. Pamiętać należy o jednej rzeczy: trzeba wystrzegać się "pseudo hodowców" i kupować psa ze sprawdzonych hodowli.To gwarantuje nabycie zrównoważonego i pożądanego psa. Z naszej strony to tyle,w przyszłości chcemy nabyć jeszcze suczkę i może pomyśleć o pierwszej hodowli cane corso w okolicach Jeleniej Góry.Liczymy,że coraz więcej osób zainteresuje się tą wspaniała rasą.Cóż, Cane Corso są jak orzeszki...na jednym się nie kończy.   
Sylwia A. 
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo 24jgora.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości