Z relacji poszkodowanej wynika, że kierowca czarnego SUV-a nie wyhamował, uderzył w jej samochód, zepchnął z drogi i pojechał dalej.
Zdarzenie miało miejsce w poniedziałek (14.07) chwilę po godzinie 9 rano w Staniszowie. Brały w nim udział dwa samochody - Toyota i Volvo. Z relacji poszkodowanej wynika, że wszystko wyglądało następująco: Kobieta jechała białą Toyotą od strony Jeleniej Góry w kierunku Słonecznej Doliny. Z naprzeciwka miał pędzić samochód typu SUV marki Volvo. Poszkodowana twierdzi, że pędził z zawrotną prędkością. W chwili mijania kierowca czarnego auta miał uderzyć w Toyotę spychając ją poza drogę. Kobieta twierdzi, że jechał tak szybko, że po prostu nie wyhamował.
Wypadki się zdarzają. Niestety kierowca Volvo odjechał z miejsca zdarzenia. Nie zatrzymał się nawet na chwilę. Na miejsce wezwano policję. Obecnie funkcjonariusze usiłują wytypować samochód, który miał doprowadzić do poniedziałkowego zdarzenia w Staniszowie.
# Doprowadził do zderzenia i uciekł? Policja szuka kierowcy czarnego Volvo
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Codziennie jeżdżę tamtędy do pracy- droga wąska i kręta,a pędzą tam jak po autostradzie.
Ponoć miał rozwolnienie i tapicerkę materiałową, więc szybkość w tym przypadku była wskazana.
Dashcam i po problemie!
Tam notorycznie są takie incydenty, Ru h nasiliło się jeszcze przy okazji okolicznych remontów, droga wąska, dziurawe i kręta ale jak zwykle nic z tym nic nie robi
Codziennie jeżdżę tamtędy do pracy- droga wąska i kręta,a pędzą tam jak po autostradzie.
Ponoć miał rozwolnienie i tapicerkę materiałową, więc szybkość w tym przypadku była wskazana.
Dashcam i po problemie!