Dyrektor Karkonoskiego Parku Narodowego przygotowuje zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa w sprawie zrzutu nieoczyszczonych ścieków do górskiego potoku. Chodzi o ścieki z oczyszczalni na Hali Szrenickiej.
Smród w górach. Ścieki z górskich schronisk na szczycie Szrenicy i na Hali Szrenickiej trafiają wprost do górskiego potoku i płyną aż do wodospadu Kamieńczyka.
Dyrektor Karkonoskiego Parku Narodowego Andrzej Raj przyznaje, że sprawa nie wygląda dobrze. Do potoku rzeczywiście wpływają mętne ścieki. Problem miał się zacząć wiosną tego roku, kiedy w oczyszczalni na Hali Szrenickiej zawalił się dach. Jak zapewniał właściciel obiektu oczyszczalnia nadal spełniała jednak swoją funkcję.
Pojawiły się jednak problemy dla wyżej położonego schroniska Szrenica, które korzystało z wody i odprowadzało ścieki na Halę Szrenicką.. Spółka Sudeckie Hotele i Schroniska PTTK odcięła dostawy wody i domaga się około 15 tysięcy złotych miesięcznie za możliwość zrzutu ścieków. Prezes spółki Grzegorz Błaszczyk przyznaje, że oczyszczalnia ma ograniczoną przepustowość i nie może przerabiać ścieków sąsiadów bez końca.
My już wtedy zgłaszaliśmy sprawę do Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska, do sanepidu, do Wód Polskich. Zawiadomiliśmy też Urząd Miasta w Szklarskiej Porębie, który jest sprawą mocno zainteresowany. A to dlatego, że poniżej znajdują się ujęcia wody pitnej i może dojść do skażenia zasobów wodnych
- mówił dyrektor Andrzej Raj. Teraz problem powrócił i zdaje się narastać. Dlatego w KPN przygotowują zawiadomienie do organów ścigania w sprawie przestępstwa rzutu nieoczyszczonych ścieków. Stosowne kroki pojął także burmistrz miasta, zawiadamiając instytucje odpowiedzialne za ochronę środowiska i bezpieczeństwo sanitarne.
Właściciel oczyszczalni na problem zdaje się patrzeć przez palce. Z pierwszych ustaleń wynika, że nie ma wody w strumieniu, do którego są odprowadzane ścieki oczyszczone. Coś tam się niedobrego stało, ale jest interwencja, będą czyścić ten potok - tłumaczył Wirtualnej Polsce Grzegorz Błaszczyk. Mała ilość wody w potoku sprawia, że ścieki się nie rozcieńczają. Trafiają tam jednak na podstawie aktualnego pozwolenia wodno prawnego i odpowiadają normom, są przezroczyste, nie mają złego zapachu - dodaje prezes spółki Sudeckie Hotele i Schroniska PTTK.
Co płynie z gór ?
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Bakterie na stacji uzdatniania "Leśny domek" która pobiera wodę dla Szklarskiej Poręby pojawiają od 8-9 lat,ujęcie znajduje się poniżej Kamieńczyka.Nie wszyscy są wyznawcami pis-u,żeby łykać takie idiotyzmy,woda jest skarżona od wielu lat!!!
No jak mozna powiedziec ze nie maja zapachu. Ten gosciu chyba nie zna pojecia smrodu. Turysci sie skarżą ze przejsc nie można taki odór. Panie dyrektorze KPN niech pan sie wezmie za robote w końcu...bo to zdaje sie pan odpowiada i zarządza parkiem. A ta opieszałość jest bardzo podejrzana.
Proszę zobaczyć co się dzieje w Dom Śląski Karpacz oczyszczalnia nie funkcjonuje napowietrzania nie ma w kotłowni odtluszczownik nie funkcjonuje leje się po węglu i to spalaja do roboty
Wodnik za wpuszczenie do rzeki osadu dostał 100 zł mandat
Płynie gówno płynie po polskiej krainie.
DO KPN... Zajmujecie się w końcu konktetami i zacznijcie dbać o szlaki i schroniska w Parku i o dobre imię KARKONOSZY. Bo jak narażenie dbacie o to żeby było wam dobrze... Co tydzień wycieczki integracyjne, imprezy firmowe, corocznie a (nawet i więcej) wczasy zagraniczne i też że komo integracyjne... Ile razy można się integrować z tymi samymi ludźmi. Weźcie się do konkretnych działań na rzecz innych. Pozdrawiam.
A smród koło ponurej małpy? Kiedy zniknie?
Z oczyszczalni wpuszczają w nocy
A koło hotelu Las
Też leje w nocy przelewem
Kamienna przy ul przechodniej zalewana z rur do rzeki ściekami sprawa zgłoszona nikt się tym nie przejol wodnik nic nie robi ścieki płyną dalej
Bakterie na stacji uzdatniania "Leśny domek" która pobiera wodę dla Szklarskiej Poręby pojawiają od 8-9 lat,ujęcie znajduje się poniżej Kamieńczyka.Nie wszyscy są wyznawcami pis-u,żeby łykać takie idiotyzmy,woda jest skarżona od wielu lat!!!
No jak mozna powiedziec ze nie maja zapachu. Ten gosciu chyba nie zna pojecia smrodu. Turysci sie skarżą ze przejsc nie można taki odór. Panie dyrektorze KPN niech pan sie wezmie za robote w końcu...bo to zdaje sie pan odpowiada i zarządza parkiem. A ta opieszałość jest bardzo podejrzana.
Proszę zobaczyć co się dzieje w Dom Śląski Karpacz oczyszczalnia nie funkcjonuje napowietrzania nie ma w kotłowni odtluszczownik nie funkcjonuje leje się po węglu i to spalaja do roboty