Trudno uwierzyć, gdzie niektórzy potrafią zostawić samochód. Tym razem kierująca zaparkowała auto na chodniku, przy skrzyżowaniu ulicy Bacewicz i Jana Pawła i przejściu dla pieszych, po czym spokojnie poszła na zakupy do pobliskiego marketu.
To jedna z tych sytuacji, które zwyczajnie nie mieszczą się w głowie. Chodnik, skrzyżowanie, pasy – a mimo to ktoś uznał, że to idealne miejsce na zaparkowanie samochodu. Bez zawahania, bez refleksji, bez najmniejszego śladu wyobraźni.
Nie był to żaden błąd, poślizg czy pomyłka. Auto zostało wstawione tam świadomie. Kierująca wysiadła, zamknęła samochód i poszła do sklepu, jakby zaparkowała na normalnym miejscu postojowym. Trudno o bardziej czytelny przykład kompletnej bezmyślności za kierownicą.
Takie zachowanie nie ma nic wspólnego z brakiem miejsc parkingowych czy „sytuacją podbramkową”. To zwykłe lekceważenie zasad i przekonanie, że można zaparkować gdziekolwiek, byle było blisko wejścia. Chodnik? A co to za problem. Przecież „tylko na chwilę”.
Problem w tym, że właśnie przez takie „chwile” przestrzeń publiczna zaczyna wyglądać jak wolna amerykanka. Gdzie się da – tam się stanie. Bez zastanowienia, bez odpowiedzialności, bez elementarnego myślenia.
Ale to nie wszystko, bo w międzyczasie kolejny kierowca jak gdyby nigdy nic łamie przepisy ruchu drogowego wyjeżdżając pod prąd z parkingu Jyska.,Wszystko widać na załączonych zdjęciach.

Bez pośpiechu i bez wstydu. Jedna parkuje na chodniku, drugi jedzie pod prąd
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Dla przykładu ukarać konkretnym mandatem.
Bez mandatu do du*y. Ja będzie tam również nie robi mandat.
Mam nadzieję, że pańcia została pozbawiona prawa jazdy... O ile w ogóle je posiadała wcześniej...
pewnie jakiś zwolennik batyra
BMW i kobieta.... Hmmm... Zabójcze połączenie.
Ćwiczyć tam na górze a nie ludzi podglądać !.
ale sie czepiajom, dajcie ludziom spokuj niech parkujom gdzie chco
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Dla przykładu ukarać konkretnym mandatem.
Bez mandatu do du*y. Ja będzie tam również nie robi mandat.