Ceny na półce inne niż przy kasie, promocje bez informacji o wcześniejszej cenie i brak cenników usług. Kontrole Inspekcji Handlowej na Dolnym Śląsku pokazały, że część przedsiębiorców nadal traktuje obowiązki informacyjne bardzo „elastycznie”. Problem dotyczył zarówno małych punktów usługowych, jak i dużych sieci handlowych.
Nieprawidłowości wykryto m.in. w Jeleniej Górze, Szklarskiej Porębie, Gryfowie Śląskim, Legnicy, Wrocławiu, Kobierzycach, Bielanach Wrocławskich oraz Brzegu Dolnym. Kontrole prowadzone były w ramach ogólnopolskiej akcji realizowanej przez Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów oraz Wojewódzkie Inspektoraty Inspekcji Handlowej.
Inspektorzy sprawdzali sklepy, stacje paliw, parkingi, hotele, warsztaty samochodowe, salony fryzjerskie i kosmetyczne. Łącznie w całym kraju skontrolowano ponad 460 tysięcy produktów oraz około 3 tysiące przedsiębiorców.
Najczęściej powtarzające się naruszenia dotyczyły braku widocznych cen produktów i usług, braku cenników oraz nieprawidłowego oznaczania promocji. W wielu przypadkach przedsiębiorcy nie informowali klientów o najniższej cenie produktu z 30 dni przed obniżką, choć taki obowiązek wynika wprost z przepisów.
To właśnie ten mechanizm od miesięcy budzi największe kontrowersje. Klient widzi wielką czerwoną etykietę z napisem „promocja”, ale bez informacji, czy cena rzeczywiście została obniżona, czy wcześniej została sztucznie podniesiona. Urzędnicy nie mają wątpliwości — konsument powinien znać pełną i czytelną cenę jeszcze przed zakupem, a nie dopiero przy kasie albo po dopytywaniu sprzedawcy.
Jak podkreśla UOKiK, prawidłowe oznaczanie cen jest jednym z podstawowych praw konsumenta i ma bezpośredni wpływ na możliwość świadomego wyboru oferty.
W wielu przypadkach przedsiębiorcy poprawiali błędy jeszcze podczas kontroli. Nie wszyscy jednak skończyli jedynie na pouczeniach. W całym kraju Inspekcja Handlowa nałożyła kary finansowe na 899 przedsiębiorców. Łączna wartość sankcji przekroczyła 1,2 mln zł.
To kolejny sygnał, że „promocja” nie zawsze oznacza okazję, a klient — zwłaszcza w czasach wysokich cen — powinien patrzeć nie tylko na kolorowe naklejki, ale również na drobny druk obok nich.
Ceny widmo i fikcyjne promocje. Kontrole ujawniły problemy także w Jeleniej Górze i Szklarskiej Porębie
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
A to Polska właśnie!!!
Nieraz obserwowałam te niby prom9cje i niestety moje przemyślenia znalazły potwierdzenie. Oszuści!!!
Ja mam zawsze w promocji
A to Polska właśnie!!!
Nieraz obserwowałam te niby prom9cje i niestety moje przemyślenia znalazły potwierdzenie. Oszuści!!!
Ja mam zawsze w promocji