Dobiegają końca prace modernizacyjne bocznej płyty boiska w Parku Sportowym Złotnicza. Przypomnijmy - nowe boisko ze sztuczną nawierzchnią ma zostać oddane do 5 sierpnia 2019 roku.
Całoroczne boisko do gry w piłkę nożną to inwestycja na którą w stolicy Karkonoszy czekano od wielu lat. Do tej pory, zwłaszcza zimą, okoliczne kluby musiały korzystać z tego typu obiektów znajdujących się w Czechach lub na Dolnym Śląsku.
W ramach inwestycji wartej ok. 2,7 miliona złotych rozebrano stare trybuny, wykonano płytę boiska bocznego z nawierzchnią ze sztucznej trawy najwyższej klasy, wykonano ogrodzenie z bramami wjazdowymi i piłkochwytami. Oprócz tego przeprowadzono także inne prace modernizacyjne na terenie parku, m.in. wykonano sektor dla kibiców gości wraz z klatką (wybudowanie placu sektora oraz schodów terenowych wyjścia, ogrodzenie sektora kibiców gości wraz z montażem bramy wejściowej w betonowym ogrodzeniu stanowiącym oddzielenie od przesmyku pomiędzy ul. Powstańców Śląskich a ul. Wincentego Pola). Odnowiono bramy wjazdowe i fragmenty ogrodzenia terenu od ul. Powstańców Śląskich, a także ułożono chodniki, wyrównano teren oraz poprowadzono drogi wewnętrzne.
Prace zakończy wizyta firmy certyfikowanej przez FIFA. Odbiór ma odbyć się 7 sierpnia. Wykonawcą prac jest firma BUD-ZIEM z Pszenna.
# Boczne boisko w Parku Sportowym Złotnicza
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ludzie nie rozwalajcie mnie pożyjemy zobaczymy czy ta sztuczna mórawa jest wysokiej klasy niestety każda ta rolka to made in china,zobaczymy co bedzie po ulewach deszczu sniegu,prawie 3 miliony zł a zapomnieliscie o najważniejszym chociaż na miejszą skale ale można było zakryc te boisko balonem dołożyc porządną klimatyzacje i można by trenowac cały rok bez wzgledu na warunki atmosferyczne,zaoszczedzic kasy a nie wydawac na chore inwestycje takie jak molochy Markety w j.górze
Ludzie nie rozwalajcie mnie pożyjemy zobaczymy czy ta sztuczna mórawa jest wysokiej klasy niestety każda ta rolka to made in china,zobaczymy co bedzie po ulewach deszczu sniegu,prawie 3 miliony zł a zapomnieliscie o najważniejszym chociaż na miejszą skale ale można było zakryc te boisko balonem dołożyc porządną klimatyzacje i można by trenowac cały rok bez wzgledu na warunki atmosferyczne,zaoszczedzic kasy a nie wydawac na chore inwestycje takie jak molochy Markety w j.górze