Reklama

Awantura na sesji. Zaczęło się, gdy na salę wszedł Marcin Bustowski

Pod koniec sesji rady powiatu wybuchła awantura, w której brał udział Marcin Bustowski, Jacek Kostrzewa (przedstawiciel firmy URBIT) oraz reszta obecnych na sali obrad. 

Wczorajsza sesja rady powiatu była naprawdę bardzo emocjonująca. Zaskakujące zwroty akcji wywołane obecnością niezaproszonych gości sprawiły, że niektórym radnym skoczyło ciśnienie. Najpierw niespodziewanie pojawił się punkt obrad, w którym radni decydowali o stanowisku w sprawie odebrania mandatu radnego Eugeniuszowi Kleście (z Prawa i Sprawiedliwości). Później na salę wszedł Marcin Bustowski - znany z dość kontrowersyjnych sposobów udzielania się w przestrzeni publicznej, wraz z Jackiem Kostrzewą, przedstawicielem firmy URBIT, która miała wykonać remont dawnej drogi nr 366). Goście chcieli zaprezentować radzie dokumenty, które rzekomo miały ukazywać, iż względem starostwa roszczone są prawa do odszkodowania dla firmy URBIT. Jednak ani przedstawiciel firmy - Kostrzewa, ani Marcin Bustowski nie zostali dopuszczeniu do głosu. Przewodnicząca rady prowadząca sesję tak argumentowała brak udzielenia głosu nieproszonym gościom.

Nie jest to temat dzisiejszej sesji, więc nie może pan zabrać głosu. - mówiła Kinga Nowak.

Reklama

# Awantura na sesji. Zaczęło się, gdy na salę wszedł Marcin Bustowski

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 01/10/2025 13:34
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Kierpoć - niezalogowany 2025-10-01 16:18:25

    Pamiętam jak Jacek Kostrzewa miał na Czarnym ksywkę OSZUST. Do tej pory wisi pieniądze wielu ludziom. Spalili mu kilka samochodów i jakiś tartak bodajże. Jeden z lepszych cwaniaków widać skumał się teraz z królem parówek.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Leon Zawodowiec - niezalogowany 2025-10-01 22:26:21

    Dobrało się dwóch wartych siebie ;) Wielu zna Jacka K., komentarz powyżej w 100% trafny, całe szczęście że pogonili ich z tej drogi.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Pamiętamy - niezalogowany 2025-10-01 23:04:28

    Do wcześniejszych komentarzy powyżej, pamiętajcie, że są dwie strony medalu i nie można patrzeć tylko na tą jedną stronę. W internecie krążą takie wieści i rozpisują się tak media, cytuję: Miłków, pewien pan co mieszka w tej miejscowości chciał wykupić pomieszczenia po straży pożarnej a gmina je wyceniła na ok. 100 000 tysięcy złotych i trochę się zawahał. Niestety przyszli do gminy z......je! i od cwaniaka byłego wójta wykupili te pomieszczenia zaledwie za ok. 1 300 złotych. Urzędniczka ze średnią miesięczną pensją ponad 21 tys. zł, z rocznym dochodem za sprzedaż rzeźb w wysokości 40 tys. zł i mająca na współwłasność dom o wartości 1,5 mln zł otrzymuje 99% bonifikatę od gminy i kupuje za 1 300 zł lokal o powierzchni 70 m² Regionalna Izba Obrachunkowa (RIO) wykryła szereg nieprawidłowości w związku z kupnem lokalu z zasobów gminy Podgórzyn. Nie sprawdzono też, jaką urzędniczka ma sytuację materialną (średni miesięczny dochód na jednego członka gospodarstwa domowego) i nie zweryfikowano, czy jest mieszkanką gminy oraz, czy nie posiada już praw majątkowych do innego lokalu, co naruszało kolejne przepisy uchwały gminy. Bez przetargu i za 1% wartości. 1 lutego 2024 roku wójt Mirosław Kalata przeznaczył lokal do sprzedaży bez przetargu. Ustalono cenę na 130 000 zł. 20 lutego 2024 roku spisano „Protokół rokowań” w sprawie sprzedaży lokalu z majątku gminy z wynajmującą go dotychczas urzędniczką. Data podpisania protokołu również zaniepokoiła kontrolujących. Podpisano go przed upływem terminu na złożenie wniosków o nabycie lokalu przez osoby, którym przysługuje pierwszeństwo do nabycia z innego tytułu oraz przed upływem 21 dni licząc od zamieszczenia go na tablicy ogłoszeń i dodatkowo przed uzyskaniem od Starosty Karkonoskiego zaświadczenia o samodzielności lokalu, a co za tym idzie wyceniono nieruchomość niezgodnie z rozporządzeniem Ministra Rozwoju i Technologii z 5 września 2023 roku w sprawie wyceny nieruchomości. Mimo to 10 kwietnia 2024 roku urzędniczka kupiła lokal od gminy za jedyne 1 300 zł. Sprzedaż zwolniono bowiem z podatku VAT i udzielono 99% bonifikaty. Kilka lat wcześniej ta sama urzędniczka pełniła funkcję kierowniczą w Bolesławcu. Zwykły Kowalki za ten przekręt poszedł by siedzieć w więzieniu a pomimo tego przekrętu ta pani dostaje pracę w powiecie Karkonoskim. Jak podają media w tym gazeta istotne.pl Z informacji ogólnie dostępnych można mniemać, że urzędniczka jest też cenioną pracownicą, wzorowo pełni swoje obowiązki w Powiecie Karkonoskim i obdarzona jest dużym zaufaniem przez starostę powiatu karkonoskiego. Drodzy mieszkańcy powiatu Karkonoskiego, pamiętajcie ze są dwie strony medalu i zanim damy głos należy się przyjrzeć po obu stronach tego konfliktu. Tutaj co się wyprawia to jest to wszystko jedno wielkie bagno i nie wiadomo komu wierzyć. Pamiętajcie takie przysłowie. "Modli się pod krzyżem, a ma diabła za kołnierzem".

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo 24jgora.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości