Dolnośląscy inspektorzy ITD znów ruszyli w teren. 10 września, w ramach akcji „Bezpieczna droga do szkoły”, przeprowadzili serię kontroli autobusów dowożących dzieci i młodzież. I jak pokazują wyniki – było co sprawdzać.
Tylko 10 września dolnośląska Inspekcja Transportu Drogowego skontrolowała 42 szkolne autobusy. W siedmiu przypadkach skończyło się to zatrzymanym dowodem rejestracyjnym. Kierowcy dostali cztery mandaty, a wobec przewoźników wszczęto cztery postępowania administracyjne. Powód? Usterki, które w ruchu drogowym nie mają prawa się zdarzyć.
Na liście „grzechów głównych” znalazły się m.in. wycieki oleju w okolicach silnika i skrzyni biegów, wyciek płynu chłodniczego, nieszczelny układ pneumatyczny, a także brak właściwych mocowań pasów bezpieczeństwa. W jednym z autobusów inspektorzy odkryli wręcz dziurawą podłogę. Do tego dochodziły niesprawne światła oraz źle zamontowane uchwyty na młotki przy wyjściach awaryjnych – niby drobiazg, a w sytuacji zagrożenia może decydować o życiu.
ITD zapowiada, że na tym nie koniec. Podobne kontrole będą prowadzone regularnie – zarówno z inicjatywy inspektorów, jak i na zgłoszenia rodziców czy szkół zaniepokojonych stanem pojazdów. Dla jednych przewoźników to niewygodna procedura, dla innych – konieczny bat, który przypomina, że bezpieczeństwo pasażerów jest ważniejsze niż koszty napraw czy oszczędności na serwisie.
Autobusy szkolne pod lupą ITD – zatrzymane dowody, mandaty i niebezpieczne usterki
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
W większości te wszystkie autobusy , autokary w prywatnych firmach w Polsce to pojazdy które już dawno temu wycofano ze względu na wiek i stan techniczny w Niemczech , Francji , Holandii oraz innych krajach Europy . Polacy kupują je za śmieszne pieniądze , holują je do Polski a następnie naprawiają podstawowe uszkodzenia , malują , picują aby tylko udało się przejść badania techniczne . Przebiegi mają te pojazdy ponad dwa miliony kilometrów .Odświeżają wewnątrz tapicerkę , wypachnią i jazda do przodu . Ten proceder narażający podróżnych na utratę zdrowia a przede wszystkim życia trwa już od dziesiątek lat. Mam tyle szczęścia że nie muszę poruszać się tym sprzętem.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
W większości te wszystkie autobusy , autokary w prywatnych firmach w Polsce to pojazdy które już dawno temu wycofano ze względu na wiek i stan techniczny w Niemczech , Francji , Holandii oraz innych krajach Europy . Polacy kupują je za śmieszne pieniądze , holują je do Polski a następnie naprawiają podstawowe uszkodzenia , malują , picują aby tylko udało się przejść badania techniczne . Przebiegi mają te pojazdy ponad dwa miliony kilometrów .Odświeżają wewnątrz tapicerkę , wypachnią i jazda do przodu . Ten proceder narażający podróżnych na utratę zdrowia a przede wszystkim życia trwa już od dziesiątek lat. Mam tyle szczęścia że nie muszę poruszać się tym sprzętem.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.