Zawodnicy ścigali się w dwójkach, a po trzech godzinach rywalizacji na najwyższym stopniu podium stanęli Artur Borucki z Pawłem Porębskim.
Sobota (10.06) w Siedlęcinie stała pod znakiem innowacyjnych zawodów organizowanych przez Moto Klub Siedlęcin. Sztafeta Enduro polegała na rywalizacji zawodników na torze motocrossowym i próbie enduro. Nietypową częścią zawodów był fakt, że zawodnicy rywalizowali w dwójkach, a czas pary liczył się do klasyfikacji generalnej. Każda dwójka riderów miała do pokonania wymagającą trasę, a w ciągu 3 godzin wyścigu zawodnicy mogli zmieniać się między sobą w parach w specjalnie przygotowanej „strefie zmian”.
Trzy godziny zawodów i ciężkiej pracy zawodników na motocyklach dały następujące rezultaty:
Na najwyższym stopniu podium stanął team z numerem #9 - Artur Borucki i Paweł Porębski
Tyle samo (15) okrążeń przejechał team z numerem #13 - Marek Kurzeja i Patryk Kuleszo. Licząc czas wszystkich okrążeń dojechali do mety sekundę później od triumfujących Artura i Pawła.
Podium zamknęli Karol Kuczewski z Damianem Magierowskim, czyli team z numerem #35.

# Artur Borucki i Paweł Porębski zwycięzcami sztafety enduro na torze w Siedlęcinie
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Nie ma to jak przy okazji zniszczyć trochę lasu i przyprawić o zawał kilka zwierząt.
Nie ma to jak lasy wyciągają drewno i niszczą drogi i całe lasy
Zgadzam się z poprzednikiem. Jestem całkowicie przeciwny jeżdżeniu motorami po lesie, ale jak patrzę co za syf robią lasy państwowe ze szlakami, wycinką i zwierzętami, to wydaje mi się, że mało szkodzi taki motocyklista.
Nie wiem czy zadajesz sobie sprawę ale wycinka drzew działa w taki sposób na całym świecie. Oczywiście można tak jak unia chce żeby zakazać działania na jakimś tam obszarze. Tylko nic to nie zmieni oprócz tego, że drzewa będą stare i mniej dwutlenku węgla będą przerabiać. Będzie trzeba za to sprowadzać drzewo za które będziemy przepłacać. No i za każde wycięte drzewo jest wsadzone nowe.
Crossy i quady powinny być dostępne tylko dla specjalistycznych firm. Urwanie głowy jest z tymi ludźmi wszędzie dookoła Miasta. Ryją wszystko, wyją i kurzą kompletnie bez sensu
Bardziej lasu nie zryją jak wam PIS glowe
Nie ma to jak przy okazji zniszczyć trochę lasu i przyprawić o zawał kilka zwierząt.
Nie ma to jak lasy wyciągają drewno i niszczą drogi i całe lasy
Zgadzam się z poprzednikiem. Jestem całkowicie przeciwny jeżdżeniu motorami po lesie, ale jak patrzę co za syf robią lasy państwowe ze szlakami, wycinką i zwierzętami, to wydaje mi się, że mało szkodzi taki motocyklista.