Jak tak dalej pójdzie zablokujemy im drogę - mówią mieszkańcy Trzebienia w gminie Bolesławiec. Kolejny raz amerykańscy żołnierze nie wyrobili tam na łuku drogi i wioząc ciężki sprzęt rozwalili skrzynki pocztowe i ogrodzenie przydrożnego krzyża.
- Szłam dzisiaj z córką i jechał samochód wojskowy, który wiózł dwa czołgi - mówi Monika Skrabucha z Trzebienia. - Nie mogli wyrobić zakrętu i zniszczyli ogrodzenie i skrzynki pocztowe. Nikt się nie interesuje tym, co oni tutaj wyrabiają. Nie można bezpiecznie przejść tą ulicą.
Ulicą Parkową w Trzebieniu żołnierze US ARMY stacjonujący w Świętoszowie i Żaganiu dojeżdżają do obozu położonego w pobliżu.
Zeszłoroczne uszkodzenia usunięto na koszt gminy Bolesławiec, w której leży Trzebień. Radny Szwed nie wie, czy udało się gminie uzyskać zwrot kosztów napraw.
- Trwało to rok, aż gmina naprawiła szkody na swój koszt, poszukiwanie winnych skończyło się na amerykańskiej ambasadzie - mówi radny.
- Droga nie jest przystosowana do tego, żeby jeździły nią duże transporty ciężkiego sprzętu - mówi Artur Kwaśniewski z Trzebienia. - Gminy to nie interesuje, niszczą nam skrzynki, krzyż, ogrodzenia. Dzwonimy do żandarmerii, ale to też niewiele daje. Amerykanie niszczą i jadą dalej. Jeśli to się nie zmieni, zablokujemy drogę i nie przepuścimy transportu.
Amerykanie od przyjazdu do Polski nie radzą sobie z poruszaniem się po polskich drogach. Ich umiejętności okazują się niewystarczające a auta zbyt duże. Już w styczniu tego roku, gdy tylko pojawili się w pobliżu, rozwalili pierwszego Humvee uderzając w inne auto US ARMY. Potem nastąpiło co najmniej kilka wypadków, w tym niektóre dość groźne. Niedawno amerykańska ciężarówka zablokowała autostradę A18 po tym jak wylądowała w poprzek jej pasów do góry kołami.
Mieszkańcy mają poczucie, że Amerykanie są bezkarni, polska policja wskutek międzynarodowych umów regulujących obecność US ARMY w Polsce nie ma możliwości ich ścigania za złamanie przepisów ruchu drogowego a Żandarmeria Wojskowa, zdaniem mieszkańców Trzebienia, nie wyciąga wobec nich konsekwencji.
- Otrzymaliśmy informację o tym incydencie - mówi w rozmowie z Bolec.Info kapitan Judy Marlowe, rzecznik prasowa oddziału armii amerykańskiej. - Podchodzimy do takich zdarzeń bardzo poważnie i pokrywamy szkody. Czekamy na szczegółowe informacje od polskiej żandarmerii. Mamy wypracowane procedury postępowania w takich przypadkach, pokryjemy koszty napraw. Nasze pojazdy są większe niż te używane przez polskich kolegów, stąd takie zdarzenia - dodaje.
Problemy mieszkańców Trzebienia skończą się prawdopodobnie po niedzieli, bo wówczas Amerykanie mają zlikwidować swój obóz nieopodal tej wsi.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Weźcie się ludzie do roboty to na pierdoły nie będziecie mieli czasu
- po co było przyjmować kolejnych najeźdźców/okupantów
swedzi mnie odbyt, wpuszcze tam amerykancow za gume i tabliczke czekolady!!!!!!!!!!tak Qurwa wyglada zycie w PL.!!!
Masakra
I niech bedzie wojna...to anerykanie nam nie pomoga bo w wypadkach jadac na front 3/4 sprzetu sobie pokasuja????
Ależ to melepty, mogliby przecież szybko to naprawić i nikt by im takiej reklamy nie robił. Oni chyba sobie nie zdają sprawy z tego że my już mieliśmy takich PRZYJACIÓŁ ... i ich wypieprzyliśmy z Polski, z nimi szybko może być podobnie jak dalej będą tak robić. Polska to nie poligon dla żołnierzy tylko spokojny kraj w środku Europy.
Weźcie się ludzie do roboty to na pierdoły nie będziecie mieli czasu
- po co było przyjmować kolejnych najeźdźców/okupantów
swedzi mnie odbyt, wpuszcze tam amerykancow za gume i tabliczke czekolady!!!!!!!!!!tak Qurwa wyglada zycie w PL.!!!